piątek, 13 października 2017

"Kroniki Atopii" Matthew Mather

Udostępnij ten wpis:



Czasem trzeba się zgubić, żeby móc się odnaleźć.

Ludzkość próbuje dążyć do ideałów, wciąż goni za nowinkami i stara się tworzyć społeczności doskonałe we wszystkich dziedzinach życia. Czy ingerowanie we własny organizm i otaczający nas świat to nie za wiele? Czy nie powinniśmy uczyć się na błędach z przeszłości i nie tworzyć kolejnych utopijnych środowisk, kreowanych w sztuczny sposób?

Matthew Mather, inżynier elektryk o bogatym doświadczeniu zawodowym stworzył powieść, która w ciekawy sposób ukazuje nam przyszłość, w której każdy człowiek na stałe przyłączony do sieci może korzystać z tysięcy udogodnień, jednak czy jego szczęście nie jest sztucznym wytworem programu? Autor przedstawia nam powieść o futurystycznej Atlantydzie. Ta z powieści Mathera nie wiele różni się od platońskiej poza umiejscowieniem jej w innej części świata. 

Mieszkańcy Atopii wyprzedzają ludzi pod względem bogactwa czy rozwoju technicznego a nad wszystkim piecze trzyma system psis, który wszczepiany ludziom pozwala na szybkie połączenie z siecią a właściwe ciągłą obserwację. Mather urzeczywistnia wizje połączenia mediów społecznościowych z wirtualną rzeczywistością. Psis pozwala na utworzenie własnej kopii, która mogłaby zaoszczędzić nam sporo zachodu i strachu. Pomyślcie, że istnieje ktoś, kto wykonuje za was nudne obowiązki czy przejmuje niechciane bodźce. Niby super, ale... No właśnie, nie trzeba się długo zastanawiać, czy pozornie niegroźne pomoce domowe staną się potencjalnym zagrożeniem. Czy kopia, fragment nas samych nie zechcę się odłączyć, wyrwać spod kontroli?
Do Atopii nadciąga ogromny huragan o niespotykanej sile i to w dniu, gdy psis ma poznać reszta ludzi spoza wyspy. Czy to przypadek ? A może obawy co do buntu systemu są prawdziwe?



Atopijczycy przedkładają wirtualne życie nad realne. Tu mogą być gwiazdami czy bez opamiętania używać życia, seksu i narkotyków. Świat w środku wirtualnej rzeczywistości mami i wciąga, stając się niemałym zagrożeniem.

Otwierając książkę, dostajemy złożony i dopracowany świat nieodległej przyszłości, w który wpleciono zręcznie fabułę, która choć trochę przewidywalna nadal pozostaje ciekawa. Pięć różnych historii toczących się w tym samym czasie, często przenikających się nawzajem rozpędza akcje, by na końcu w wielkim finale zazębić się i dać odpowiedzi na pojawiające się pytania. Każda z tych historii przedstawiona w narracji pierwszoosobowej daje nam obraz myśli i obserwacji danego bohatera i cień niewiedzy, której pozbywamy się dopiero na końcu. Często bohaterowie, jak również czytelnik nie mają pewności, gdzie się znajdują i co jest realne. Narracja użyta przez autora daje nam wiedzę tylko na temat tego, co sądzi, że wie dany bohater. Mather wprowadza nas w świat stworzony przez siebie, dając tylko szczątkowe informacje w postaci bohaterów i korzysta z tego, co daje niepełny obraz, z jakim przychodzi zetknąć się czytelnikowi.



„Kroniki Atopii”, to dość ponura wizja przyszłości, która powinna nam uświadomić, co jest ważne. Nie my jesteśmy dla technologii, tylko ona dla nas. To my powinniśmy decydować o własnym życiu i nie polegać tylko na technologicznych wytworach. Debiut Matthew Mathera robi wrażenie i pomimo powtarzalności motywu obecnego w fantastyce, jego Atopia wyróżnia się zapleczem technicznym historii. Widać jego zamiłowanie i wiedzę inżynierską. Ciekawa pozycja dla fanów utopii w literaturze i fascynatów tego, co się może zdarzyć w przyszłości.

Ocena książki: 


Tytuł: Kroniki Atopii
Autor: Matthew Mather 
Wydawnictwo: Czwarta strona 
Data wydania: 6 maja 2015
Ilość stron: 656
ISBN: 9788379762712

Za możliwość recenzji dziękuje Wydawnictwu Czwarta Strona i We need Ya.

3 komentarze:

  1. Nie jest to szczególnie lubiany przeze nie gatunek, nie lubię sf, wizji przyszłości itp. Nie moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm... Zapowiada się ciekawie. Choć tytuł kazał mi myśleć, że mamy do czynienia z pamiętnikiem chorej osoby :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia