Menu

piątek, 8 grudnia 2017

Autorski adwent: Artur Urbanowicz

Udostępnij ten wpis:
Autorski adwent: Artur Urbanowicz

Dziś kolejny wywiad z nietuzinkowym i mocno uzależniającym autorem. Artur Urbanowicz zmrozi wam krew swoimi powieściami. Zarówno "Grzesznik" jak i " Gałęziste" zagnieżdżą się w waszych umysłach, zaś wy wyczekiwać będziecie kolejnych wzmianek o nowych powieściach grozy w najlepszym wydaniu.

Pytania;

1. O co prosił Pan św. Mikołaja jako małe dziecko?

O klocki Lego! Do tej pory uważam, że nie ma lepszego pomysłu na prezent dla malucha i tęsknię za czasami, kiedy mogłem się nimi bawić. Jakaż to była frajda i uczta dla wyobraźni! Nie mam wątpliwości, że był to jeden z kluczy dla rozwoju mojej kreatywności.

2. Co według Pana najbardziej wpływa na magię Świąt Bożego Narodzenia?

Klimat, który tworzy zima, szybko zapadający zmrok. Więcej przebywamy w domu, zatem siłą rzeczy więcej czasu spędzamy z rodziną, Najlepiej, gdy na zewnątrz trzaska mróz i szaleje śnieżyca, wtedy tym przyjemniej jest grzać się przy kominku, koniecznie na prowincji. Ja mam to szczęście, że co roku spędzam święta w rodzinnych Suwałkach lub niedalekim Olecku, a więc stosunkowo małych miejscowościach. W obu wypadkach rodzinne spotkania odbywają się w domach jednorodzinnych na przedmieściach.

3. Bez czego nie wyobraża sobie Pan Świąt Bożego Narodzenia?

Bez śniegu! I dlatego niezmiernie się cieszę, że moje rodzinne miasto leży na polskim biegunie zimna. :)

4. Jakie są Pana plany Sylwestrowe?

Takie same jak rok i dwa lata temu. Pisać! Sylwestra obchodzę… szerokim łukiem i zbytnio nad tym nie ubolewam. Każda okazja do pisania jest dla mnie frajdą i satysfakcją.

5. Jedno z Pana postanowień noworocznych brzmi…

Skończyć i opublikować trzecią powieść. Rozpocząć prace nad kolejną. Rozwijać się na każdej płaszczyźnie. Iść do przodu!

6. Jak zapowiadają się Pana plany wydawnicze w 2018 roku?

Miejmy nadzieję, że ukaże się moja trzecia powieść - „Inkub” - połączenie kryminału i horroru wiejskiego z rozbudowaną warstwą obyczajową i elementami komediowymi. Więcej niż jedną książkę rocznie wydawać nie zamierzam. Chodzi o jakość, nie ilość.

7. Jak wyglądałyby Pana wymarzone Święta?

Śnieżne, z trzaskającym mrozem, w domu rodzinnym, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, w gronie bliskich. Lubię dostawać nieoczywiste prezenty, których ani trochę się nie spodziewam, ale koniec końców okazuje się, że podarunek był trafiony jak mało który. Po części „rodzinnej” nadchodzi część „z przyjaciółmi”. Mamy tradycję, że jeździmy na saunę, na wieś, nad jezioro.

8. Najgorszy prezent jaki znalazł Pan pod choinką to…

Powiem szczerze – nie pamiętam. Zawsze staram się widzieć szklankę do połowy pełną, więc nie zachowałem żadnych negatywnych wspomnień związanych z prezentami. Zawsze coś się przyda. Nie narzekam nawet, gdy dostaję skarpetki, rękawiczki, czy bieliznę! Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy z nich nie skorzystał! :)

9. Jaką książkę poleciłby Pan naszym czytelnikom w tym szczególnym czasie?

Ponieważ święta to czas kojarzący się głównie z rodzinnym ciepłem, bezpieczeństwa i wyciszeniem, dla równowagi polecę… horrory. Naturalnie związane z zimą i świętami. „NOS4A2” (jeżeli chcecie się dowiedzieć, co kryje się pod tym tajemniczym kodem – przeczytajcie go na głos!) Joe Hilla, opowiadające o pojedynku dziewczynki z upiorem porywającym dzieci, „Lśnienie” Stephena Kinga o nawiedzonym, odciętym od świata górskim hotelu i „Terror” Dana Simmonsa o marynarzach, których statki utykają w samym środku arktycznego lodu. Bohaterowie muszą walczyć nie tylko z mrozem, nie tylko z głodem i chorobami, nie tylko z własnymi słabościami, nie tylko z potworem, który krąży gdzieś po okolicy, ale także ze złem, które… narasta w nich samych. Z kolei jeżeli czytacie Waszym pociechom, sięgnijcie po grozę młodzieżową z cyklu „Szkoła przy cmentarzu” – „Przeklęty mikołaj”, który nawiązuje do „Opowieści wigilijnej” Dickensa, „Śnieżny potwór” o złowrogim bałwanie i „Święty Mordołaj przybywa!” o feriach świątecznych spędzonych u zdziwaczałej ciotki.

Wesołych świąt!

Świąteczny Quiz:

Jeśli choinka to:
1.żywe drzewko
2.sztuczna
3.co roku inaczej

O choince co roku decyduje moja mamusia. Gdyby to ode mnie zależało, zawsze wybierałbym sztuczną!

Potrawa bez której nie wyobrażasz sobie świąt to:
1. barszcz z uszkami
2. karp
3. kluski z makiem

Za niektórymi potrawami świątecznymi nie przepadam, inne wprost wielbię. Kluski z makiem i ryba po grecku należą do tej drugiej grupy.

Idealny prezent to
1. książka
2. skarpety/sweter
3. coś od serca

Coś, czego się nie spodziewam, co jednak okazuje się niezwykle przydatną rzeczą. Wiem wtedy, że ktoś zna mnie lepiej, niż ja sam.

Kolor, który kojarzy się z Bożym Narodzeniem to:
1. biel
2. purpura
3. zieleń

Śnieg i basta!

Ulubiona kolęda to:
1. Dzisiaj w Betlejem
2. Cicha noc
3. Lulajże Jezuniu
4. Wśród nocnej ciszy!

Dodałem swoją, czwartą możliwość, ponieważ właśnie tę kolędę zawsze śpiewa się na początku pasterki w moim kościele. Nie wiem dlaczego, ale jest w niej wtedy coś magicznego, wykonana jest ze zdecydowanie większym uczuciem i celebrą niż podczas zwykłej świątecznej mszy.

Zapach, który kojarz się ze świętami:
1. mandarynki
2. goździki
3. igliwia

Konkretnie zaśnieżonego, mroźnego lasu.

Ulubiona świąteczna słodycz:
1. mandarynki
2. laski cukrowe
3. piernik

Wiesz, że święta zbliżają się wielkimi krokami, kiedy w Biedronce rozpoczęła się promocja na te owoce. :)

Piosenka, która kojarzy się ze Świętami to:
1. Last Christmas
2. All I want for christmas is you
3. Jest taki dzień

Zastanawiam się, czy jakikolwiek z przepytanych autorów wskaże coś innego...

Święta:
1. w domu
2. za granicą
3. nie ważne gdzie, ważne z kim

Dom rodzinny, myślę, że tak ma każdy, kto wychował się w małej miejscowości, a za studiami i pracą wyjechał do wielkiego miasta.

Pomocnicy św. Mikołaja:
1. Renifery
2. Elfy
3. Pani Mikołajowa

Pamiętajmy o zwierzętach! To one ciągną sanie. Mikołaj tylko siedzi z tyłu, trzyma za wodze i krzyczy : „Szybciej!”. Czyli to de facto… najbliżej stojący kibic!

Świąteczne skojarzenia
Do każdej literki dopisz słowo kojarzące się z grudniem

S- Sauna! Nieodłączny element mojego świątecznego urlopu.

I- Igliwie! Las, świeże powietrze, ten charakterystyczny zapach!

A- Atmosfera świąt! Śnieg, świąteczne ozdoby, „Last Christmas”, „Kevin sam w domu”, mandarynki, zakupy i wiele innych.

N- Narty! Choć Suwalszczyzna nie kojarzy się z górami, mamy w pobliżu aż trzy ośrodki, gdzie można oddawać się białemu szaleństwu. Wiadomo – nie są to ani Alpy, ani Tatry, ale… ja widzę szklankę do połowy pełną.

K- Kompot z suszonych owoców! Bez niego Wigilia się nie odbędzie!


O- Olecko. Mała turystyczna miejscowość we wschodniej części Mazur, z której pochodzi moja babcia. Całe moje dzieciństwo i większość świąt spędziłem właśnie tam, zwłaszcza w potężnym parku nad jeziorem.

3 komentarze:

  1. Uwielbiam książki Pana Artura. Trzymam kciuki za realizację postanowień noworocznych:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już nie ma promocji w biedronce. Pomarańcze znów po 6 zł :(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia