czwartek, 28 grudnia 2017

Terapia- Kathryn Perez

Udostępnij ten wpis:


Dziś będzie inaczej niż zwykle, bo książka jest inna niż wszystkie, które czytałam do tej pory. Nieważne jak długo czekałabym po lekturze, by opisać swoje odczucia. Emocje wciąż są żywe a słowa, nie chcą składać się w zdania, które choć trochę byłyby w stanie przekazać to, co najważniejsze. Czas na recenzje już dawno minął, a ja ciągle tkwiłam w świecie Terapii.


„Dlaczego mówi się, że czas leczy rany? Czas to tylko bandaż. Zakrywa ranę, ale to, co jest pod nim, musi zagoić się samo”.


Ból jest obecny w życiu każdego człowieka, jednak sposoby na radzenie sobie z nim bywają tak różne, jak ludzie, którym przyszło się z nim zmierzyć. Gdy prześladują cię rówieśnicy, gdy ból sprawia ci rodzina, gdy wciąż tkwisz pośrodku, ile jesteś w stanie wytrzymać? Jak długo uda ci się ochronić umysł i serce? Który z kolei mur jesteś w stanie postawić, by nie zniszczyć siebie?


Mówią, że potwory żyją pod naszymi łóżkami.
Mylą się, bo naprawdę potwory żyją w naszych umysłach.

Jessica każdego dnia stara się stać niewidzialną, jej walka zarówno w szkole, jak i w domu często kończy się samookaleczeniem. Pomimo poranionej duszy dziewczyna szuka zrozumienia, bliskości i szczęścia, co niejednokrotnie wykorzystują jej koledzy. Jess zyskuje opinie łatwej, a prześmiewkom nie ma końca. Czy ostatnia klasa liceum będzie koszmarem? Jeden człowiek wyciąga dłoń z pomocą, budzi serce Osiemnastolatki i daje nadzieje? Czy to wystarczy? Czy uczucie okaże się na tyle silne, by nie dać się depresji, prześladowcom i zaplanowanej przyszłości?


W zasadzie na tym powinno się zakończyć zdradzanie fabuły tej powieści, jednak jeśli wiecie tylko tyle, to nie wiecie nic. Ostatni rok szkoły to tylko początek tej historii a zawirowania miłosne Jess i Jace'a stanowią wstęp do wielu wątków i problemów, z którymi przyjdzie się im zmierzyć.


Główna bohaterka nie ma łatwego życia, ciągłe szykany, brak zainteresowania ze strony rodziców i zaburzenia, o których nic nie wie, choć każdego dnia musi walczyć z ich konsekwencjami. Jednak gdy jest już bliska rozpadu, los stawia na jej drodze Jace'a. Ich drogi przeplatać się będą często i nieść za sobą ogrom emocji. Czy Jace'owi uda się uratować Jess przed destrukcją?



Fabuła tej powieści wciąga od pierwszych słów, dając czytelnikowi mieszankę emocji, które momentami mogą przytłaczać, zabierać powietrze i pozostawiać po sobie szok i niedowierzanie. Czytanie z otwartymi ustami na jednym wdechu do późnej nocy to najbardziej prawdopodobny scenariusz. Będziecie chłonąć historię Jess, odczuwać jej ból, przerażenie, ale także kibicować jej uczuciom i każdej kolejnej próbie podniesienia się z kolan. Ona stanie się podstawą do rozważań nad naszym zachowaniem, nad tym jakie byłyby nasze wybory i cele. Tu nic nie dzieje się przypadkiem. Wszystko tworzy pajęczynę przyczyn i decyzji, zarówno dobrych, jak i złych. Uczucie dwójki bohaterów zostaje wystawione na wiele prób i nie zawsze jest tak, jakbyśmy chcieli.


Nie znajdziecie tu ckliwego uczucia, które swą mocą nagle niszczy depresje czy niszczy chęć okaleczania. Ta książka jest na wskroś realna, bohaterka cierpi, jest szczęśliwa, podejmuje decyzje, które niszczą ją bądź pomagają się podnieść. Poznaje ludzi, którzy uświadamiają jej, co jest najważniejsze w walce z chorobą i z samą sobą. Kocha, nienawidzi i uczy się wybaczać.


Brak wiary w siebie może okaleczyć człowieka szybciej, niż strach będzie kiedykolwiek mógł.


Ta powieść to podróż przez chorobę, pamiętnik z walki o własne ja, poszukiwanie siły. Każdy z nas często staje przed problemami i nie widzi rozwiązania. Jednak odnalezienie wyjścia to największa siła, która wciąż tkwi w nas, tylko my musimy nauczyć się ją wykorzystywać.


Bohaterowie są świetnie skrojeni, plastyczni i pełni emocji. Tworzą idealne podwaliny całej historii, raz po raz wywołując w czytelniku silne i często skrajne emocje. Myślałam, że nie da się kochać i nienawidzić równocześnie, a jednak da się zawrzeć obie emocje. Każda postać zapisuje się w pamięci. Nie pozbędziecie się tej historii za łatwo.


Czasami życie rzuci w Ciebie wszystkim na raz. Możesz to złapać albo sięgnąć po rzeczy, które liczą się najbardziej.


Autorka w ciekawy i bardzo emocjonalny sposób ukazuje nam tak ważne i coraz częściej spotykane problemy. Jej wprowadzenie w depresje, samookaleczenie czy zaburzenia osobowości sprawia, że zaczynamy interesować się przyczynami i zauważamy skutki niektórych zachowań w naszym otoczeniu. Autorka otwiera oczy na wiele problemów a sposób, w jaki tego dokonuje, jest wielowymiarowy i uniwersalny. „Terapia” wyzwoli w czytelniku emocje, zmusi do myślenia i pozostawi po sobie wielkie Wow. Będziecie się śmiać, płakać z bezsilności i wzruszenia i cieszyć z każdego uśmiechu. Ta książka to ból, smutek, bezradność, nadzieja, siła i miłość.


Miłość zawsze się pokaże
Chce wejść
Otwórz okno do swojego serca
Wpuść. Ją.
Miłość cię zobaczy,
Zobaczyła mnie,
Też ją zobaczyłam
Własna miłość
To moja TERAPIA.


Idealna, otwierająca oczy, nietuzinkowa i nieprzewidywalna powieść z głębin ludzkiej duszy. Wydana starannie 486- stronicowa studnia pięknych cytatów i prawdziwych emocji. Tej książki nie przeczytasz, będziesz żył w niej aż do ostatniej strony i długo po zakończeniu lektury.





Ocena książki: 

Tytuł:Terapia 
Autor: Kathryn Perez 
Wydawca: Wydawnictwo Niezwykłe
Ilość stron: 486
ISBN:9788378895411

3 komentarze:

  1. Mam w planach tę książkę, jestem jej ciekawa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka wzbudziła moją ogromną ciekawość.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Temat tej książki jest jak najbardziej na czasie.Z depresją spotyka się coraz więcej młodych ludzi.Książkę bardzo chętnie przeczytam.
    czytanestrony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia