Menu

środa, 31 stycznia 2018

Druga szansa- Marcie Steele

Udostępnij ten wpis:



Przyjaźń to bardzo delikatne i wartościowe uczucie, którego pielęgnowanie wymaga cierpliwości i wyczucia. W naszym życiu jednak często dochodzi do nieporozumień, które gdy im na to pozwolimy, zawładną nami i sprawią, że nie będziemy w stanie nie tylko zadbać o przyjaźń, ale i cieszyć się z tej otrzymanej. Często tkwimy w bezpiecznym zawieszeniu, które ma nas uchronić przed krokiem w tył lub zranieniem. Czy nie warto jednak zaryzykować i otworzyć się na miłość i dać swojemu sercu drugą szansę?

'Dlaczego niektórzy wolą psuć komuś opinię, zamiast rozpowszechniać miłe treści? Nigdy nie rozumiała osób karmiących się cudzym nieszczęściem.'

Trójka przyjaciół razem pracuje w sklepie obuwniczym Hedworth. Gdy w ich życiu mają miejsce różne zawirowania, los stawia przed nimi wyzwanie, ich miejsce pracy ma zostać zamknięte. Gdy Riley postanawia wbrew właścicielce zrobić wszystko by uratować Chandlera, przyjaciele nie wahają się ani chwili, podążają za jej planem, który wprowadzi w ich życie mnóstwo zawirowań. Czy Riley znajdzie miłość i da szanse swojemu pokiereszowanemu sercu? Jak Sadie poradzi sobie z pierwszą rocznicą śmierci męża? Czy Dan będzie wiecznym singlem?

Marcie Steele stworzyła niezwykle prostą i ciepłą opowieść o przyjaźni, miłości i wybaczaniu. Książka dzięki lekkiemu stylowi i niesamowitej plastyczności, z jaką autorka wykreowała swoich bohaterów, jest przyjemną podróżą w świat pełen ciepłych uczuć. Bohaterowie są bardzo naturalni, złoszczą się, popełniają mnóstwo błędów i odczuwają ogrom niepewności, jednak nie tkwią w złych uczuciach zbyt długo, wciąż szukając pasji i nowych dróg w życiu. Ich przyjaźń nie zawsze jest idealna, ale starają się ją ulepszać z dnia na dzień. W grę wchodzi też poszukiwanie uczucia. 

'Jednak obecnie nie zamierzała wystawiać serca na kolejne ciosy, a poza tym miała ważniejsze rzeczy na głowie - uchronienie sklepu przed zamknięciem, a ich paczki przed wymuszonym rozstaniem.'

Każdy z trójki głównych bohaterów tej powieści jest w innym momencie swojego życia i potrzebuje innego rodzaju wsparcia. Dan stara się znaleźć miłość, by poczuć, jak to jest być kochanym. Riley po zawodzie miłosnym pragnie chronić swe serce, jednak gdy na horyzoncie pojawia się Ethan, nie będzie już tak łatwo opierać się pragnieniom. Jest i Sadie, która każdego dnia uczy się od nowa oddychać bez Rossa. Wszyscy mają jeden cel, ocalić salon obuwniczy, w którym pracują, gdyż to ostoja ich przyjaźni.

Mnóstwo emocji, które wywołają zarówno łzy smutku, jak i te radości. Piękna historia o sile przyjaźni, o mocy, z jaką miłość trafia do naszych serc oraz o pasji, której siła podniesie nas z kolan zawsze wtedy, gdy my zaczniemy się poddawać. To wszystko zostało zebrane w bardzo ciekawej i magicznej oprawie okraszonej ciepłym i przyjemnym stylem autorki, która otula słowem niczym melodią nasze umysły i kołysze nasze serca delikatnością i kruchością, jaka nas otacza na co dzień. 

'Riley podziwiała tempo, z jakim rozwijał się konkurs, ale teraz poznała też ciemną stronę popularności. Na domiar złego historia, którą rozpowszechniała Clarissa, nawet nie była prawdziwa. Jak miała powstrzymać plotki?'

Jak wielką siłą jest przyjaźń, która w zamian za dbanie o nią oddaje dobroć, wsparcie i miłość ze zdwojoną mocą? 

Weź książkę do ręki i sprawdź jakie emocje wywoła u ciebie. Dla mnie „Druga szansa” to wzruszająca i napełniająca serce ciepłem opowieść o tym, co w życiu najważniejsze a buty, które kocha każda kobieta to preludium do czegoś głębszego, do poszukiwania i pielęgnowania pasji, która nas wypełnia. Obowiązkowa pozycja dla każdego czytelnika lubiącego książki ciepłe, romantyczne i z przesłaniem.

Ocena książki:


Tytuł: Druga szansa.Urzekająca opowieść o miłości i pięknych butach
Autor: Marcie Steele
Wydawca: Kobiece
Ilość stron:336
Gatunek: Literatura obyczajowa i romans
ISBN:9788365740960

sobota, 27 stycznia 2018

Until Trevor- Aurora Rose Reynolds

Udostępnij ten wpis:



Czasami uczucia mogą porazić i sprawić, że sparaliżuje nas strach, który nie tylko nie pozwoli nam normalnie żyć, ale i zmusi do ucieczki. Zdarza się, że ogrom uczucia nie pozwala na rozsądne myślenie. Jednak czy ucieczka coś da? Czy życie bez części własnego serca jest możliwe?

Trevor Mayson spanikował, uciekł jak największy tchórz, gdy tylko zaczął rozumieć, że Liz Hayes to ta kobieta, z którą chce spędzić swoje życie. Zraniona kobieta nie pojmuje zachowania ukochanego, więc gdy ten chce wrócić, musi zawalczyć o jej względy. Liz będzie musiała uporać się nie tylko ze swoimi uczuciami i tempem, jakie narzuci jej Trevor, ale także z kłopotami jej brata i lękiem zakorzenionym w przeszłości dziewczyny. Czy młody Mayson mający opinie bawidamka, porzuci dla Liz wszystko i stawi czoła swoim uczuciom? Czy dziewczyna będzie w stanie poddać się uczuciom, gdy za rogiem czekają niebezpieczeństwa?

"(...) moja kobieta jest silna i poradzi sobie ze wszystkim. A gdyby kiedykolwiek pomyślała, że nie jest w stanie tego unieść, podniosę ją i poniosę razem z jej brzemieniem."

Kolejny tom przygód Braci Maysonów i kobiet ich życia. Tym razem historia dotyczy Trevora i Liz, jednak nie zabraknie reszty rodziny, którą pokochali czytelnicy pierwszego tomu. Tym razem jest zabawniej, przekomarzania dwójki głównych bohaterów napędzają akcje, a ich rozkwitające uczucie totalnie rozczula. Klątwa Maysonów dosięga kolejnego z braci, jednak na drodze do jego szczęścia, będą pojawiały się różne przeszkody. Wraz z Liz będzie musiał przeżyć chwile grozy i odbudowywać zaufanie, jednak nie podda się tak łatwo.

Ten tom jest nie tylko zabawniejszy, ale i bardziej dopracowany. Czytelnik jest wchłaniany przez historię, której zarys poznał w poprzednim tomie. Jej zabawny i romantyczny charakter autorka zrównoważyła, wprowadzając zagrożenia, które nie tylko wzmacniają więź między bohaterami, ale ukazują charaktery naszych postaci. Ich wyrazistość i naturalność powoduje, że zżywamy się z nimi i z przyjemnością przeżywamy ogrom emocji, jakimi obdarza nas Aurora Rose Reynolds. Jej pióro kolejny raz jest lekkie i przyjemne, jednak mające przesłanie. To nie tylko historia miłosna. Ważne jest tu budowanie zaufania, próby naprawienia błędów i konsekwencje, jakie pojawiają się nawet po długim czasie. Oko cieszy miłość zarówno ta rodzinna, braterska jak i ta do zwierząt. Bohaterowie muszą walczyć o swoje szczęście, wykazują się determinacją i uporem.



Co jeszcze przyciąga? Oczywiście sceny erotyczne, które nabierają rumieńców w porównaniu do poprzedniej części. Napisane ze smakiem i wyczuciem przyprawiają o dreszcze i zaróżowione policzki. Całość pochłania się z lekkością i pozostaje się z ogromnym niedosytem bohaterów.

Sprawiłaś, że jestem lepszym człowiekiem, nauczyłaś mnie, że miłość, prawdziwa miłość, jest bezwarunkowa i o nic nie prosi, jedynie daje i nie oczekuje niczego w zamian.

Ja zakochana po pierwszym tomie w Asherze, teraz całkowicie poddaje się mocy Trevora, nie daje jednak gwarancji, że Cash i Nico nie pozostawią po sobie burzy w sercu jak dwaj z braci do tej pory.

Miłość, poświęcenie i przyjaźń zaplątane w niebezpieczeństwo, zawiść i rozczarowanie. Kalejdoskop uczuć, który porwie każdą romantyczną duszę, która otwiera się na ogromne pokłady uczucia, romantyzmu i humoru przyprawionych szczyptą gorącej chili. Ta książka idealnie rozgrzeje w zimowe wieczory i roztopi niepewność i szarość za oknem. Napisana w świetnym stylu i zapadająca w pamięć, pozostawiająca niedosyt i rozmarzony umysł.

Ocena książki:

Tytuł: Until Trevor
Autor: Aurora Rose Reynlods
Wydawca: Editio Red
Ilość stron: 240
ISBN:9788328330160

piątek, 26 stycznia 2018

King- T.M. Frazier

Udostępnij ten wpis:



„King był mądry, drapieżny i przezorny. Miał siłę i potrafił sprawić, że moje kolana drżały zarówno ze strachu, jak i z pożądania. Był osobą, od której powinnam się trzymać z daleka, ale tak nie miało być, według niego”

Gdy nic nie pamiętasz a jedyne, o czym myślisz, to przeżycie kolejnego dnia nic nie wskazuje na to, że los sprowadzi na ciebie miłość i niebezpieczeństwo w jednej osobie. On jest wulgarny, mroczny i tajemniczy. Ona zagubiona i gotowa na wszystko, by przetrwać nadchodzące dni. Kim będą dla siebie, czy Doe odkryje swoją przeszłość, a King będzie w stanie poddać się uczuciom? W świecie gdzie nie ma reguł, każde z nich walczy o swoją przyszłość.

King to mroczny facet, który rządzi własnym „biznesem” wraz ze swoim wspólnikiem. Gdy po odbyciu kary opuszcza mury więzienia, na jego cześć odbywa się przyjęcie. Na imprezie w towarzystwie Nikki, która jest prostytutką i ćpunką pojawia się Doe. Dziewczyna straciła pamięć i nie pozostało jej nic innego jak poszukać wyjścia z sytuacji, w jakiej się znalazła. Musi zawalczyć o jedzenie i dach nad głową, a strach przed brutalnością wśród bezdomnych zmusza ją do ostateczności. Jeden błąd Nikki sprawia, iż Doe zostaje zamknięta przez ludzi Kinga. Teraz chce uciec zarówno z murów, jakie ją otaczają, jak i z aury samego Kinga. Czy uda jej się ocalić życie i poznać przeszłość, która stanie się kluczem do przyszłości? Czy King będzie w stanie oprzeć się Doe i zrealizuje swoje plany na przyszłość?

T.M.Frazier wykreowała ciekawy, barwny i niezwykle mroczny świat, gdzie jedynym celem jest przetrwanie. Zestawiła ze sobą niewinną Doe, która próbuje odnaleźć własne ja z niezwykle mrocznym i cholernie niebezpiecznym typem jakim jest King. Kreacja głównych bohaterów oraz ich towarzyszy jest na wysokim poziomie. Wszystko ze sobą współgra i wciąga czytelnika w świat brudnych interesów, narkotyków i broni. Tu na każdym rogu czai się tajemnica i niebezpieczeństwo a miłość to niepasujący na pozór element układanki. Kingiem i Doe zawładnie namiętność, jednak czy coraz głębsze uczucia nie pogrążą tej dwójki?

Odnalazłem siebie w smutnych oczach dziewczyny, która była tak samo zagubiona jak ja. A może my wcale się nie odnaleźliśmy. Może po prostu postanowiliśmy zgubić się razem.

Akcja zaczyna mieć szybsze tempo od momentu, gdy na scenie pojawia się Doe, jednak dynamika utrzymuje się poprzez zmienną narrację dzięki, której możemy wczuć się w emocje obojga bohaterów. Pomimo wulgaryzmów i dość nudnawego początku historia nabiera rumieńców, a zakończenie trzyma za gardło. Tajemnice, niebezpieczeństwo i przeplatające się pomiędzy nimi uczucia tworzą mieszankę, która dostarcza dreszczyku emocji i daje nam solidne dawki rozrywki.

Autorka ma ciekawy styl, potrafi przyciągnąć czytelnika i zachęcić go na tyle by żył historią i z niecierpliwością czekał na kolejny tom. Całość współgra ze sobą i potrafi zaskoczyć. Jedynym co może w tej historii odstraszać to dużo wulgaryzmów, jednak sięgając po powieść, która całą sobą krzyczy, że jest mroczna, trzeba przygotować się na taki zabieg.

King zaskakuje, trzyma w napięciu i daje emocje. Bohaterowie są nieźle wykreowani i idealnie współgrają ze światem w którym istnieją. Ta powieść nie każdemu przypadnie do gustu, jednak powinny sięgnąć po nią te osoby, które lubią mrok dookoła rodzących się uczuć, które często są bardziej niebezpieczne niż wizja broni między oczami. To ciekawa alternatywa na mroczny i elektryzujący wieczór z dobrą książką.

Ocena książki:


Tytuł: King
Autor:T.M.Frazier
Wydawca: Wydawnictwo Kobiece
Ilość stron: 336
ISBN: 9788365740724

czwartek, 25 stycznia 2018

Until November- Aurora Rose Reynolds

Udostępnij ten wpis:



Całe życie walczysz o czyjąś uwagę, troskę i miłość. Są jednak osoby, które nie znają prawidłowych wzorców, wciąż pod opieką osób, którym się za to płaci. Czy matka może pałać nienawiścią do swojego dziecka? Pozbawić je radości życia i pewności siebie? Czy osoba, która nie doświadczyła nigdy miłości, będzie umieć otworzyć się na jej prawdziwy wulkan? A może rodzina to jednak bardziej ludzie, których wybraliśmy sami, a nie nasze geny?

- Nie wkurzaj mnie, skarbie - warknął. Zagryzłam wargę, nie chciałam się odzywać. Spojrzał na moje usta i przymrużył oczy. - Powiedz mi, że mnie kochasz - zaczęłam potrząsać głową, więc objął moją twarz dłońmi. - Powiedz mi, że mnie kochasz, żebym mógł powiedzieć ci to samo.

November sporo przeszła w życiu, jednak po kolejnym ciosie, jakim okazał się brutalny atak na jej osobę, postanawia odciąć się od tego, co otaczało ją dotychczas i wyprowadzić się do ojca, który odnalazł ją po latach. Gdy młoda kobieta przybywa do niewielkiego miasteczka, nie ma pojęcia, że pozna tu smak uczuć. Jej życie zmieni się wraz ze wkroczeniem w nie Ashera Maysona. Jednego z czterech braci, którzy mogą mieć każdą kobietę. Jednak Asher zapragnie November. Czy dadzą radę otworzyć się na uczucie? Czy miłość Ashera wystarczy w starciu z niebezpieczeństwem, jakie czyha na November i tajemnicami przeszłości?

Aurora Rose Reynolds stworzyła niezwykle lekką i wciągającą powieść o miłości, potrzebie akceptacji i sile wpływu bliskich na nas samych. Historia November ukazuje, jak ważne jest wsparcie bliskich oraz jakie szkody mogą wyrządzić znęcanie psychiczne i fizyczne. Głównym wątkiem staję się droga, jaką pokonuje November od zagubienia i odrzucenia, jakim karmiła ją matka do miłości okazanej jej przez ojca i jego rodzinę oraz Ashera i jego bliskich. Kobieta rozkwita w ramionach ukochanego, nie wiedząc, z której strony czai się niebezpieczeństwo.

Moja matka jest typem samotnika, chyba że masz coś, czego ona chce - wtedy przypnie się do ciebie niczym wysysający życie pasożyt.

Fabuła jest lekka i przyjemna, książkę czyta się z wypiekami na twarzy. Zarówno sceny miłosne, jak i przepychanki braci przysparzają emocji. Całość wprawia czytelnika w dobry nastrój, jednocześnie trzymając w napięciu, do samego końca bowiem nie wiemy kto, jest zagrożeniem.

Bohaterowie są najlepszym elementem powieści. Zabawni i poważni, kiedy trzeba stają za sobą murem i nie pozwalają na to, by komukolwiek coś się stało. Autorka świetnie odwzorowała zachowanie cechujące małe miasteczka, doskonale oddając klimat stanu, w jakim rozgrywa się historia. Każdego da się polubić, z każdym jesteśmy w stanie się zżyć. Wszyscy są realistyczni i zwyczajni, swojscy. Główna bohaterka nie jest głupią gąską, ma ciekawą osobowość i przyciąga czytelnika swoją empatią, Asher zaś powala poważnym podejściem do życia i związku.

Jesteś moim życiem i będziesz nosiła życie, które razem stworzymy.

Dzięki ciekawemu pomysłowi i nietuzinkowym bohaterom powieść czyta się lekko i z ogromną przyjemnością. Akcja rozwija się dość swobodnie a plastyczność, z jaką autorka przedstawia świat i swoje postaci sprawia, że nie będziesz się nudzić. To ciekawie skomponowana powieść, z którą spędzisz letni, jesienny czy też zimowy wieczór. To zalążek ciekawej serii, w której autorka odkrywać będzie tajniki klątwy Maysonów : ) Jestem ciekawa kolejnej części i zachwycona tomem pierwszym, który można zapisać jako lekturę przyjemną i ciepłą, w której miłość, rodzina, przyjaźń i zaufanie stanowią podstawę. Autorka ma przyjemny i lekki styl, warto poznać jej historię i pokochać braci Maysonów.

Ocena książki: 


Tytuł:Until November
Autor: Aurora Rose Reynolds
Wydawca: Editio Red 
Ilość stron: 248
Gatunek: Literatura obyczajowa, Romans 
ISBN:9788328330146

wtorek, 23 stycznia 2018

Gdzie się chowa śnieżna sowa? Znajduj zwierzęta na wszystkich kontynentach - Anna Claybourne

Udostępnij ten wpis:

W życiu każdego dziecka przychodzi moment, gdy książka musi spełniać wiele funkcji. Poza pięknymi obrazkami musi mieć konkretną wiedzę. Mały Odkrywca musi czuć, że książka to drzwi do nowego świata, podróży, z którą chcę wyruszyć każdy z nas. Wystarczy otworzyć książkę i zacząć poszukiwania. Znajdź odpowiedzi na pytania i poznać zwierzęta ze wszystkich kontynentów.


Gdzie się chowa śnieżna sowa? to niesamowita pozycja książkowa dla młodych czytelników. Magiczne miejsce, w którym każdy z nich może się dowiedzieć, gdzie mieszkają konkretne zwierzęta.



W jakich miejscach mogą się ukryć, jak wyglądają i jakie noszą nazwy. Mały Odkrywca, otwierając tę książkę, dowiesz się, gdzie żyją zwierzęta, jakich mają sąsiadów I jak wyglądają. Wyruszamy w podróż przez wszystkie kontynenty i staramy się wyszukać odpowiednią ilość zwierząt każdego gatunku. Tundra, preria, a nawet Dolina Śmierci nie będą tajemnicą dla naszych dzieci.



Niesamowite wydanie książki pozwala na wiele godzin rodzinnej zabawy i mnóstwo nowych wiadomości o zwierzętach całego świata. Piękne rysunki i ciekawe opisy pochłoną każdego bez względu na wiek, a zabawa w wyszukiwanie zwierząt może sprawić wiele radości oraz uczyć dzieci spostrzegawczości.


Książka ta rozbudzi w małych czytelnikach chęć zdobywania wiedzy i pomoże wyćwiczyć małe oczy. Idealna jako pierwsze źródło wiedzy zdobywanej wraz z rodzicami oraz pierwsze samodzielne podróże starszych dzieci. To świetnie spędzony czas z dzieckiem. Polecam.

Ocena książki:

Tytuł: Gdzie się chowa śnieżna sowa? Znajduj zwierzęta na wszystkich kontynentach.
Autor: Anna Claybourne
Wydawca: Nasza księgarnia
Rok wydania/ oprawa: 2018/ twarda
Ilość stron: 64
ISBN: 9788310131720

środa, 17 stycznia 2018

Okrutna pieśń- Viktoria Schwab

Udostępnij ten wpis:




Całe życie staramy się sprostać czyimś oczekiwaniom. Chcemy być idealni w oczach rodziców, znajomych, partnera i dzieci. Często po drodze gubiąc siebie i zapominając, co jest najważniejsze. W obliczu zagrożenia możesz obrać dwie drogi, niszczyć wszystko dookoła lub zniszczyć siebie, by ratować innych.

Prawdziwość od sześciu lat podzielone jest na dwie strefy pośrodku, których biegnie granica zwana szwem. Część południową pod swoimi skrzydłami ma Henry Flynn, który wraz z rodziną i żołnierzami OSF musi walczyć z przemocą i z całych sił podtrzymywać sojusz z częścią północną, która zarządzana jest twardą ręką i pieniędzmi Calluma Harkera. Miasto nocą po obu stronach staje się niebezpieczną pułapką. Na żer wychodzą Corsaje, przyciągane strachem swoich ofiar. Malachaje, które pozbawią cię życiodajnej krwi. Jest jeszcze trzeci rodzaj potwora, Sunajowie, którzy śpiewem bądź muzyką odbiorą twoją duszę. Kate Harker, jedyna córka gubernatora Północnego miasta będzie musiała odkryć jaką postać mają potwory i jak je pokonać. Jaką rolę odegra w tej walce jej nowy znajomy i jakie właściwie tajemnice skrywa pod burzą czarnych loków? Czy ich przyjaźń jest możliwa? Gdzie czai się prawdziwe niebezpieczeństwo?

Umysł nad ciałem. Umysł nad ciałem nad ciałami na podłodze nad kreskami wypalanymi dzień po dniu w jego skórze aż pęknie i załamie się i wykrwawi do rytmu wystrzałów i melodii bólu a świat składał się z dzikiej muzyki, tworzył ją i był z niej stworzony, taki cykl, wielki wybuch w skomlenie i tak dalej, i tak dalej, i nic nie było prawdziwe oprócz Augusta albo wszystko było prawdziwe prócz niego.

Od dwóch dni jestem w totalnym szoku, w głowie wciąż gra mi jakaś nieznana melodia, która rozprasza moje myśli i nie pozwala się oderwać od świata, który poznałam. Kolejny raz trafiam na niesamowite Urban fantasy, jednak tym razem świat przyciąga mnie niezwykle mocno. „Okrutna pieśń” przypomina mi o mojej miłości do muzyki i sprawia, że chciałabym stanąć na równi w szeregu z najmłodszym Flynnem, który od pierwszych stron kradnie serce swymi rozważaniami na temat tego, kto tak naprawdę powinien być nazywany potworem. Ciekawa jest również postać Kate, która w niesamowity sposób zdobywa to, czego chce, mając przy tym niezachwianą potrzebę udowodnienia swemu ojcu swojej przydatności. Ta potrzeba nie zaślepia jej jednak całkowicie, dzięki czemu z każdą kolejną stroną nasza sympatia wzrasta wprost proporcjonalnie do wzmacniającej się samooceny nastolatki.

Autorka stworzyła niesamowity i niezwykle rozbudowany świat, w którym istoty paranormalne mają konkretną grupę cech, jednak potrafią się dostosować i przejąć złe cechy z otaczającego ich środowiska, co czyni historię intrygującą i nieprzewidywalną. Konstrukcja świata jest niezwykle przejrzysta i łatwa do zapamiętania, zresztą piosenka nucona co krok przez dzieci na ulicach pomaga nauczyć się nazw i wczuć w klimat. A klimat jest bezsprzecznie najlepszym elementem tej powieści. Wciąż rosnące napięcie, niepewność i rosnący głód wraz z niewiedzą nie pozwalają na oderwanie się od powieści choćby na chwilę.

Moja siostra uważa, że chodzi o piękno. Że nasza muzyka muzyka nawiązuje do pierwszego pięknego dźwięku, jaki usłyszeliśmy. Ja usłyszałem skrzypce. Ona usłyszała czyjś śpiew.

Wciągający, zabawny i niezwykle plastyczny styl autorki zabiera nas w podróż do świata, który może się okazać niezwykle okrutny i niebezpieczny. Dając nam charakterystycznych i świetnie skrojonych bohaterów, mroczny i nieprzewidywalny świat. Victoria Schwab nie zapomina o drugim dnie powieści, gdzie w zakamarkach umysłów naszych bohaterów dochodzi do walk z własnymi słabościami i demonami, które każdy posiada gdzieś w głębi siebie. Czy bohaterowie dobrze wybiorą strony? Czy uda im się odnaleźć prawdę ukrytą tak blisko nich?

To powieść dla każdego fana fantastyki, tego młodego i ciut starszego. To niesamowita podróż w świat, który może odkryć nasze wnętrze i rozpalić miłość do tego gatunku w każdym nawet najbardziej sceptycznym czytelniku. Książka z ogromnym potencjałem i niezwykłym zakończeniem. Chce więcej, jednak czy to możliwe?


Ocena Książki:

Tytuł:Okrutna pieśń
Autor: Victoria Schwab
Wydawca: Wydawnictwo Czwarta Strona
Ilość stron:432
ISBN:9788379768370

niedziela, 14 stycznia 2018

Miłość do trzech Zuckerbrinów- Wiktor Pielewin

Udostępnij ten wpis:

Żyjemy w czasach, gdzie ludzie sterowani są przez masowe media, a potrzeba współistnienia w nich jest ogromna. Jak walczyć z zakłamaniem dzisiejszego świata? Czy da się uwolnić od konsumpcjonizmu i potrzeby rozwoju technologii? Czemu to literatura rosyjska jest w stanie przedstawić nam tak realny obraz wirusa, który drąży ludzkość?


Ludzkość zaatakował wirus, ogromna potrzeba posiadania i ciągły, nieprzerwany rozwój technologii. Człowiek jest tylko elementem ogromnej układanki, punktem majaczącym gdzieś w tle. Wizja przyszłości, która jest przerażająco realistyczna. Początek powieści to ciężka przeprawa, wodzę fantazji autora nie mają granic a obraz, jaki roztacza, nie stanie się zrozumiały dla każdego.


Świat istniał w czasie. Czas zakładał zmianę. Zmiany zaś zawierały „lepiej” lub „gorzej”. Tak pojawiło się dobro i zło, i im bardziej
skomplikowany stawał się świat, tym trudniej było przepowiedzieć ich kolejność. Nikt jednak nie chciał tego zrozumieć.


Z każdą kolejną stroną nasz umysł staje się jaśniejszy a metafory, jakimi posługuje się autor, są bardziej czytelne lub mniej zawiłe jak kto woli. Wiktor Pielewin podrzuca swoim czytelnikom mnóstwo strzępków myśli, niedokończonych lub niedopowiedzianych wizji. Całość okrasza mnóstwem porównań, które są niezwykle trafne. Czytelnik, który przebrnie przez dość zawiły początek i rozpocznie podróż po właściwej części powieści stanie się świadkiem dość bezkompromisowej i niezwykle trafnej w swych założeniach satyry wprost z Rosji. Dzięki dobremu tłumaczeniu możemy w pełni poznać zawiłość porównań i przenośni, które autor stosuje w swej powieści, a odnoszą się one do narodu rosyjskiego.



Główny bohater przywodzi na myśl hybrydę, postać złożoną z cech, które posiada każdy człowiek i są one dla niego do przyjęcia oraz takie cechy, których nikt nie chciałby odkryć w sobie. Dzięki temu każdy czytelnik może wczuć się w przedstawioną postać i na swojej skórze przekonać się gdzie zaprowadzi go ta historia.



Autor ukazuje w ciekawy, aczkolwiek niezbyt lekki sposób działanie dzisiejszego świata w krzywym zwierciadle. Ukazuje, jak współgrają ze sobą uzależnienie od internetu, potrzeba posiadania oraz niewolnictwo informacyjne. Do czego może zaprowadzić ludzkość ślepe podążanie za narzuconymi trendami, jakie są konsekwencje rozszerzania się działań opisanych w powieści.



To jedna z niewielu książek, które czytałam długo, fragmentami z lekkim namaszczeniem, które pozwoliło na dobry odbiór tejże powieści. Jej należy poświęcić trochę czasu przed i po czytaniu, by móc poddać analizie otrzymane informacje. Książka ta daje nam możliwość spojrzenia na świat z boku i stwierdzenia, co tak naprawdę jest nam potrzebne do szczęścia. Czy ciągle dać się infiltrować, gonić za posiadaniem lub wierzyć we wszystko, co chcą pokazać nam media? Co zrobić z wiarą, która nie może oprzeć się technologii? Jak walczyć z wirusem, którym jesteśmy my sami?


Władza może przechodzić od jednego zuckerbrina do drugiego lub trzeciego do siedmiuset razy na sekundę – każdy raz osiąga się bardzo skomplikowany kompromis między wszystkimi trzema platformami politycznymi. Kompromis ten pozwala w najpełniejszy sposób uwzględniać nastroje obywateli w realnym czasie. Żaden najmądrzejszy i najbystrzejszy obserwator polityczny dawno już nie jest w stanie śledzić tych wszystkich procesów z taką szybkością, z jaką zachodzą. Skutkiem tego polityka pozostawała dostępna rozumieniu człowieka tylko w tym zakresie, w jakim zachodzi dyskusja nad nowymi algorytmami, podczas gdy sam proces polityczny...


Pielewin daje nam szanse na poznanie swoich wizji pod postacią satyry. Dzięki jego powieści możemy również poznać literaturę rosyjską, której nic nie ogranicza. Książka, która może być swoistym lekiem, świeżym spojrzeniem na mechanizm, którego jesteśmy częścią. To ciekawa alternatywa na zabawę logiką, trening umysłu i kontemplacje nad stanem ludzkości. To od was zależy, co odkryjecie pod kołderką z satyry.



Ciekawa, intrygująca i wymagająca zaangażowania lektura na dłuższy czas. Nie każdy pojmie sens, nie każdemu uda odkryć się cel, jednak każdy powinien spróbować.

Ocena książki:
Tytuł:Miłość do trzech Zuckerbrinów
Autor:Wiktor Pielewin
Wydawca: Psychoskok
Ilość stron:332
ISBN:9788381190923

sobota, 13 stycznia 2018

Dotyk życia i śmierci- Mateusz Kowalczyk

Udostępnij ten wpis:

Nie ma niczego piękniejszego niż bezwarunkowe, proste gesty, które wiążą ze sobą ludzi. Ten dotyk świadczy o tym, że każdy, nawet człowiek kroczący niepewną drogą, gdzieś w głębi serca ma pokłady dobra, cząstkę miłości, która każe mu się skupić na drugim człowieku i jego życiu.


Każdego dnia spotykamy masę ludzi, z którymi pozornie nic nas nie łączy. Nie zwracamy uwagi na to, jak wyglądają bądź co mówią, jesteśmy tylko my i nasze problemy. Czy dzięki tak pozornej izolacji od innych jesteśmy w stanie obronić siebie przed przeznaczeniem? Czy jeden pozornie niewinny dotyk, splot zdarzeń może mieć wpływ na to, kim jesteśmy lub kim się staniemy?



Podaje małemu dłoń, ogromna dysproporcja wcale nie przeszkadza w interakcji. Ich ręce stykają się w geście powitania-wskazujący palec chłopaka i zaciśnięta pięść dziecka [...]; ten moment i ta chwila zapadną na długo w ich umysły i odcisną się znacząco na sposobie postrzegania przez nich świata.



Pozornie odrębne historie, nic nieznaczących dla siebie ludzi a między nimi dotyk, który zaważy nad ich dalszym losem. Gdzieś maturzystka dowiaduje się, że zaszła w ciąże a jej świat i dokładny plan na przyszłość staje się niczym w obliczu nowego życia. Czy wystarczy jeden dotyk, by uratować życie nienarodzonego dziecka? Czy dobro i chęć do życia mogą bezustannie krążyć między przypadkowymi ludźmi i mieszać się ze złem i śmiercią?



Mateusz Kowalczyk, mieszkający we Włoszczowej technik informatyk, piszący wiersze i teksty piosenek stworzył historię, która nie pozwala się oderwać nawet na moment. Czytelnik, dotykając, powieści jest pierwszym elementem układanki, wędrówki dotyku, który w przeróżny sposób oplata ludzkie życie. Autor przedstawia pozornie zwykłą sobotę w Warszawie. Kilkoro nieznajomych, których połączy przypadkowy dotyk, niczym fala niosącym radość i śmierć. Jedni robią zakupy, inni odpoczywają a jeszcze inni, przeżywają zawód. Dotyk niczym sinusoida raz niesie dobro, by za chwile oddać komuś trochę smutku.



Ciekawie przedstawiony obraz oddziaływania na siebie ludzkich istnień, dla których przypadkowe muśnięcie, dotyk będzie początkiem soboty tragicznej w skutkach. Fabuła, która ciekawie i dość brutalnie pokazuje nam, jak wygląda świat dookoła nas, jakie niebezpieczeństwo czeka za rogiem i czy jesteśmy w stanie je przewidzieć. Napisana przystępnym językiem powieść zmusza do refleksji nad naszym zachowaniem, nad tym, jak ważne i nieodwracalne mogą być niektóre nasze decyzje oraz jak nasze życie wpływa na innych.



Momentami miałam problem z dość mocnymi opisami zachowań niektórych bohaterów, jednak całość zrobiła na mnie wrażenie i pozwoliła na chwile zastanowienia się nad tym, co tak właściwie myślą ci wszyscy ludzie dookoła, jakie dramaty spotkać można za rogiem i czy jeden serdeczny uścisk dłoni może komuś pomóc. Nietuzinkowa i refleksyjna powieść o wpływie, jaki mamy na przyszłość i jaki on ma na nas. Przystępny język, dobrze i niezwykle obrazowo skrojone postaci na tle jednej kwietniowej soboty, która jednym daje dotyk życia, innym je odbierając.



Przeżywa przemianę wewnętrzną; ta kuracja uśmiechem i dotykiem sprawia, że jej życie nabiera nowego sensu. Chce urodzić to dziecko, chce zostać matką i doświadczać takiej miłości każdego dnia.



Nie wiem, czy pokuszę się o polecanie tej powieści konkretnej grupie czytelników, po prostu warto sięgnąć po tę powieść dla zaspokojenia ciekawości i odkrycia nowego, innego sposobu spoglądania na świat.

Ocena Książki:


Tytuł: Dotyk życia i śmierci
Autor: Mateusz Kowalczyk
Wydawca: Novae Res
Ilość stron:180
ISBN:9788380837621

środa, 10 stycznia 2018

Nieprzyjaciel Boga- Bernard Cornwell

Udostępnij ten wpis:


Nadszedł ten nieuchronny dzień, gdy muszę rozstać się ze światem drugiego tomu trylogii arturiańskiej i nieśmiało czekać na tom III. Czym tym razem zachwycił mnie autor? Jak wypada drugi tom na tle swojego poprzednika?


Pomimo zjednoczenia księstw brytyjskich i powstrzymania najazdów ze strony Sasów w Brytanii nadal nie można mówić o spokojnych czasach. Gdy wielu pragnie władzy, prawdziwy osąd przysłaniają uczucia a spory o wiarę i intrygi są codziennością, Artur musi z całą siłą i mądrością starać się prowadzić państwo w lepsze czasy. Czy mu się uda? Czy pomoc Merlina pomoże uratować kraj przed chaosem, do którego zmierza?


Czyż cuda nie są czarami?


Kolejny tom trylogii arturiańskiej, który z całą mocą ponownie przeniósł mnie w te magiczne czasy. Artur musi zmierzyć się z intrygami i wieloma niezadowolonymi z jego stanowiska ludźmi. Autor krok po kroku wprowadza nas w dobrze znany nam świat, który nie jest już tym samym miejscem jednak lata, które minęły od poprzedniej wizyty, nie zmieniły wszystkiego. Powolne rozpędzanie fabuły idealnie współgra z rozwojem historii i naszą wiedzą na temat zagrożeń. Powieść zaskakuje i jest bardziej stonowana i oparta na relacjach między postaciami. Świetnie poprowadzone wątki ukazują nam siłę podejmowanych decyzji i moc przeznaczenia. W powieści zaczyna robić się mrocznie a szeroko zakrojona intryga, jest jej mocną stroną, podobnie jest z wątkiem religijnym.


Nie rozumiem religii, która wpaja człowiekowi poczucie winy.


Dobry i lekki odbiór powieści dają świetnie skrojone dialogi i ciekawe opisy, które nie zniechęcają czytelnika, a wręcz wciągają go w pełną emocji i zaskoczeń podróż po historii człowieka, który swoją odwagą i troskliwością, mądrością i rozwagą chce ocalić swoje państwo przed chaosem i poprowadzić je ku lepszym czasom, rozwojowi i chwale.
Drugi tom w niczym nie ustępuje pierwszemu, czyta się go z ogromną fascynacją i mnóstwem emocji. Oryginalne spojrzenie na legendę o królu Arturze, mnóstwo wierzeń celtyckich i sporo ciekawych i niejednoznacznych postaci sprawia, że lektura staje się przyjemnością.



Pełna namiętności, intryg i emocji powieść o czasach arturiańskich, która zapadnie wam w pamięć nie tylko przez piękną okładkę, ale i niesamowity, wciągający styl oraz porywającą historię. Polecam i z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Żałuje, że już nie mogę się zatopić w kolejnym tomie.

Ocena Książki:

Tytuł: Nieprzyjaciel Boga
Autor:Bernard Cornwell
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte
Ilość stron: 592
ISBN: 9788375154719

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Przebudzona - Iga Wiśniewska

Udostępnij ten wpis:

Nadchodzi pełnia a wraz z nią kolejne zagrożenia dla mieszkańców Wolnego Miasta Rades. Posiadanie niezwykłych zdolności nie daje poczucia bezpieczeństwa. Nadchodzi bestia potężniejsza niż wszystko, co widziało miasto. David, Iwan i Ben będą musieli zmierzyć się z potęgą bestii, jednak pomoc nadejdzie również ze strony kobiety, która nie powinna żyć.


Gdy zmiennokształtni muszą zmagać się z falą brutalnych morderstw istot paranormalnych, David, ich przywódca wraz z Iwanem i Benem będą świadkami jeszcze jednej dziwnej historii. Dlaczego Miriam przeżyła i kim właściwie jest? Czy jej pochodzenie pomoże w zniszczeniu bestii, która w każdą pełnię zabija niewinnych?


Tak naprawdę wszyscy jesteśmy samotni. Rodzimy się sami, żyjemy sami, potem umieramy i nie żyjemy. Też sami.


Już zakończenie pierwszego tomu wbija w fotel, jednak to wydarzenia drugiego tomu nie pozwolą wam oderwać się od książki, chociażby na chwilę. Iga Wiśniewska pomimo młodego wieku i sporego dorobku literackiego potrafiła zagiąć mnie miłośniczkę wszelkich form fantastyki i stworzyć historię, która trzyma w napięciu, nie pozwala na chwilę oddechu, a ciekawość podczas lektury wzrasta wprost proporcjonalnie do przeczytanych stron. Miałam nadzieje poznać choć trochę wątki z pierwszego tomu, jednak to, co przedstawia autorka, jest niesamowite, niesztampowe i nieprzewidywalne.


Każdy wilkołak aż za dobrze rozumie, co przeżywa kobieta przed okresem. Gdy nadchodzi pełnia, czujemy się podobnie – rozdrażnieni, niekontrolujący gniewu i agresji. Jeśli ktoś ma pecha trafić na kobietę wilkołaka, przeżywającą PMS przed pełnią… nie zapomina tego do końca życia. Które może okazać się zaskakująco krótkie.


„Przebudzona” to świetna kontynuacja powieści Urban fantasy, która w żaden sposób nie może być nazwana szablonową. Kreacja bohaterów, fabuła i jej całe tło to idealnie stworzony świat, który jest przemyślany i niezwykle zaskakujący. Zaskakujące zwroty akcji, masa tajemnic i zgrzytów połączone z uciekającym czasem rozpędzają historię. Możliwość ponownego zetknięcia się z bohaterami przyspiesza bicie serca, a odkrywanie krok po kroku, tajemnic Miriam nie zwalnia tempa. Emocje uderzają w nas z każdej strony a uczucie, jakie pozostaje po lekturze tego tomu, jest o wiele większe niż przy pierwszym zetknięciu. Niedosyt, pustka i zaciekawienie. Chcesz więcej, brakuje ci każdego bohatera z osobna i ciekawi cię co jeszcze autorka jest w stanie wymyślić.



Cykl Wolne Miasto Rades to nietuzinkowe, wciągające i pełne emocji spojrzenie na fantastykę. To, co stworzyła Iga Wiśniewska to niezwykła podróż w głąb przemyślanej i niezwykle barwnej opowieści, w której wszystko, co wiesz, może okazać się nic nieznaczącym elementem całości. „Przebudzona” nie raz was zaskoczy, a smaku całości doda inspiracja starożytną Grecją. Autorka pokaże ci każdy zakamarek miasta i zamiesza w głowie, jednak będzie to najwspanialsza podróż, po której krzyczeć będziesz o kontynuacje.



Kolejny raz porwał mnie niezwykle lekki i przemyślany styl Igi, świetnie wczułam się w historię i kolejny raz pokochałam bohaterów, których mogłam lepiej poznać dzięki zmiennej narracji. Rozpoczynając drugi tom, nie byłam świadoma tylko jednego... jak ciężko będzie mi czekać na kolejny tom cyklu. Polecam każdemu miłośnikowi fantastyki, wszystkim tym, którzy jeszcze nie pałają miłością do tego gatunku i tym, którzy są ciekawi, kim jest kobieta, która się przebudziła.

Ocena Książki:


Tytuł: Przebudzona
Autor: Iga Wiśniewska
Wydawca: Lucky
Ilość stron:368
ISBN:9788365351432

Zapowiedź- ROYALS. Kochanka księcia

Udostępnij ten wpis:
Zapowiedź
Royals. Kochanka księcia.
Geneva Lee

Już 16 lutego na naszym rynku ukaże się pierwszy tom serii, która według wydawcy zawładnie sercem każdej kobiety.

Na przyjęciu z okazji ukończenia studiów na Uniwersytecie Oksfordzkim Clara Bishop spotyka intrygującego mężczyznę o demonicznym spojrzeniu. Chociaż ich znajomość miała skończyć się na jednym pocałunku, to nie może o nim zapomnieć. Mężczyzna wydawał się jej bardzo bliski, jakby skądś go znała. 

Kiedy do drzwi Clary pukają paparazzi, okazuje się, że tajemniczym przystojniakiem był książę Alexander. Prawowity następca tronu to niebezpieczny bad boy, który słynie z tego, że zawsze dostaje to, czego pragnie. Jego najnowszym kaprysem staje się Clara. Alexander proponuje jej układ, w którym dziewczyna zostanie jego sekretną kochanką. Czy zdołają utrzymać swój związek w tajemnicy? 

Czy niebezpieczny książę poczuje do Clary coś więcej? „Geneva Lee, bestsellerowa autorka, spędza każdą chwilę na pisaniu. Uwielbia sprawdzać, jak pod jej piórem będą zachowywać się potężni i niebezpieczni mężczyźni. W serii ROYALS sięga po sekret kobiet na całym świecie – marzenie o odwzajemnionej miłości przystojnego księcia”.

Mam nadzieje, że czekacie na tę powieść równie mocno jak ja :)

niedziela, 7 stycznia 2018

Kod Himmlera- Przemysław Piotrowski

Udostępnij ten wpis:


Gdy umiera bliska osoba, która poświęciła swoje życie, by znaleźć rozwiązanie tajemnicy, nie pozostaje nic innego jak zmierzenie się z wiedzą, jaka jest ukryta pod jej płaszczem. Tomasz Turczyński nie zdaje sobie sprawy jak dokumenty, które posiadł po śmierci dziadka, są niebezpieczne i jak mogą wpłynąć na losy świata.

Historia rozpoczyna się w roku 1943 od przerażających wydarzeń w nazistowskich bunkrach w Górach Sowich. Kolejna odsłona to wydarzenia dwa lata po wojnie, gdy z misji brytyjskich marines na Antarktydzie cało wychodzi tylko jeden z nich. Rok 2016, który przynosi niezwykłe odkrycia w okolicach norweskiej stacji Troll na ziemi Królowej Maud. W tym samym czasie Tomasz Turzyński po pogrzebie swojego dziadka, staje się posiadaczem dokumentów znalezionych w nazistowskich bunkrach Olbrzym w Górach Sowich. Dokumenty stanowią kompendium  wiedzy na temat zbrodniarza Himmlera. Tomasz postanawia poznać wiedzę zawartą w dokumentach przekazanych przez dziadka. Nie zdaje sobie jednak sprawy jak niebezpieczną i szokującą obrał drogę. Kto i dlaczego chce wejść w posiadanie tych dokumentów? Czy Tomasz będzie w stanie odkryć tajemnice, które tak fascynowały jego dziadka?

Kod Himmlera to debiut, tak debiut i to polski. Przemysław Piotrowski świetnie połączył fantastykę z thrillerem i sensacją, która świetnie wpisuje się w męski świat czytelniczy, jednak nie musi to być powieść typowo męska. Każdy czytelnik i czytelniczka zostaną wchłonięci przez tajemnicę, która jest świetnie skonstruowana. Wprowadzenie pozwala nam na wciągnięcie się w fabułę, która nie od razu odsłoni przed nami wszystkie swoje tajemnice. Będzie nas trzymać w napięciu do samego końca.


Autor w ciekawy i wciągający sposób dotyka tematów II wojny światowej, mieszając je z zagrożeniami, jakie mogą czekać na łowców tajemnic z tamtych lat. Cały pomysł powieści nadaje się na film sensacyjny, jednak ja znalazłam w całości szczyptę niepotrzebnej przesady.

O ile całość jest dla mnie świetna, to gdy rozkładam całość na części, mam ochotę zabić głównego bohatera. Rozumiem pewność siebie, jednak tu jest trochę przesady w idealnym wizerunku Tomasza. To taki mały akcent na nie, choć może takie było założenie. Reszta bohaterów harmonizuje się z fabułą, tworząc ciekawą, intrygującą powieść dla miłośników zarówno tajemnic wojennych, jak i połączeń thrillera i sensacji. Piotrowski ma swój styl i potrafi porwać czytelnika i choć moja przygoda zaczęła się od innej powieści, tego autora wiem, że warto sięgać po jego powieści, by zapaść się w fotelu na kilka dobrych godzin z czystą przyjemnością odkrywania tajemnic.

Pomimo zgrzytu, jaki odczułam przy głównym bohaterze, Kod Himmlera pochłonęłam szybko i z radością cechującą fascynata tajemnic wojennych. Tym razem w moim odczuciu jest to powieść dla konkretnej grupy odbiorców, choć z czystym sercem polecam ją każdemu. Przemysława Piotrowskiego, jego nietuzinkowy styl i świetne wyczucie gatunku po prostu trzeba poznać. Kod Himmlera to emocje, tajemnice i niebezpieczeństwo.

Ocena Książki:

Tytuł:Kod Himmlera
Autor: Przemysław Piotrowski
Wydawca: Videograf
Ilość stron:344
ISBN:9788378353973

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia