niedziela, 14 stycznia 2018

Miłość do trzech Zuckerbrinów- Wiktor Pielewin

Udostępnij ten wpis:

Żyjemy w czasach, gdzie ludzie sterowani są przez masowe media, a potrzeba współistnienia w nich jest ogromna. Jak walczyć z zakłamaniem dzisiejszego świata? Czy da się uwolnić od konsumpcjonizmu i potrzeby rozwoju technologii? Czemu to literatura rosyjska jest w stanie przedstawić nam tak realny obraz wirusa, który drąży ludzkość?


Ludzkość zaatakował wirus, ogromna potrzeba posiadania i ciągły, nieprzerwany rozwój technologii. Człowiek jest tylko elementem ogromnej układanki, punktem majaczącym gdzieś w tle. Wizja przyszłości, która jest przerażająco realistyczna. Początek powieści to ciężka przeprawa, wodzę fantazji autora nie mają granic a obraz, jaki roztacza, nie stanie się zrozumiały dla każdego.


Świat istniał w czasie. Czas zakładał zmianę. Zmiany zaś zawierały „lepiej” lub „gorzej”. Tak pojawiło się dobro i zło, i im bardziej
skomplikowany stawał się świat, tym trudniej było przepowiedzieć ich kolejność. Nikt jednak nie chciał tego zrozumieć.


Z każdą kolejną stroną nasz umysł staje się jaśniejszy a metafory, jakimi posługuje się autor, są bardziej czytelne lub mniej zawiłe jak kto woli. Wiktor Pielewin podrzuca swoim czytelnikom mnóstwo strzępków myśli, niedokończonych lub niedopowiedzianych wizji. Całość okrasza mnóstwem porównań, które są niezwykle trafne. Czytelnik, który przebrnie przez dość zawiły początek i rozpocznie podróż po właściwej części powieści stanie się świadkiem dość bezkompromisowej i niezwykle trafnej w swych założeniach satyry wprost z Rosji. Dzięki dobremu tłumaczeniu możemy w pełni poznać zawiłość porównań i przenośni, które autor stosuje w swej powieści, a odnoszą się one do narodu rosyjskiego.



Główny bohater przywodzi na myśl hybrydę, postać złożoną z cech, które posiada każdy człowiek i są one dla niego do przyjęcia oraz takie cechy, których nikt nie chciałby odkryć w sobie. Dzięki temu każdy czytelnik może wczuć się w przedstawioną postać i na swojej skórze przekonać się gdzie zaprowadzi go ta historia.



Autor ukazuje w ciekawy, aczkolwiek niezbyt lekki sposób działanie dzisiejszego świata w krzywym zwierciadle. Ukazuje, jak współgrają ze sobą uzależnienie od internetu, potrzeba posiadania oraz niewolnictwo informacyjne. Do czego może zaprowadzić ludzkość ślepe podążanie za narzuconymi trendami, jakie są konsekwencje rozszerzania się działań opisanych w powieści.



To jedna z niewielu książek, które czytałam długo, fragmentami z lekkim namaszczeniem, które pozwoliło na dobry odbiór tejże powieści. Jej należy poświęcić trochę czasu przed i po czytaniu, by móc poddać analizie otrzymane informacje. Książka ta daje nam możliwość spojrzenia na świat z boku i stwierdzenia, co tak naprawdę jest nam potrzebne do szczęścia. Czy ciągle dać się infiltrować, gonić za posiadaniem lub wierzyć we wszystko, co chcą pokazać nam media? Co zrobić z wiarą, która nie może oprzeć się technologii? Jak walczyć z wirusem, którym jesteśmy my sami?


Władza może przechodzić od jednego zuckerbrina do drugiego lub trzeciego do siedmiuset razy na sekundę – każdy raz osiąga się bardzo skomplikowany kompromis między wszystkimi trzema platformami politycznymi. Kompromis ten pozwala w najpełniejszy sposób uwzględniać nastroje obywateli w realnym czasie. Żaden najmądrzejszy i najbystrzejszy obserwator polityczny dawno już nie jest w stanie śledzić tych wszystkich procesów z taką szybkością, z jaką zachodzą. Skutkiem tego polityka pozostawała dostępna rozumieniu człowieka tylko w tym zakresie, w jakim zachodzi dyskusja nad nowymi algorytmami, podczas gdy sam proces polityczny...


Pielewin daje nam szanse na poznanie swoich wizji pod postacią satyry. Dzięki jego powieści możemy również poznać literaturę rosyjską, której nic nie ogranicza. Książka, która może być swoistym lekiem, świeżym spojrzeniem na mechanizm, którego jesteśmy częścią. To ciekawa alternatywa na zabawę logiką, trening umysłu i kontemplacje nad stanem ludzkości. To od was zależy, co odkryjecie pod kołderką z satyry.



Ciekawa, intrygująca i wymagająca zaangażowania lektura na dłuższy czas. Nie każdy pojmie sens, nie każdemu uda odkryć się cel, jednak każdy powinien spróbować.

Ocena książki:
Tytuł:Miłość do trzech Zuckerbrinów
Autor:Wiktor Pielewin
Wydawca: Psychoskok
Ilość stron:332
ISBN:9788381190923

3 komentarze:

  1. Recenzja brzmi bardzo zachęcająco, jednak to zupełnie nie moja tematyka.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem Ci tak: sama bym po tę ksiażkę nie sięgnęła, odpycha mnie i okładka, i tytuł, i sama fabuła, ale kurde, tak to przedstawiłaś, że jakoś mnie to nawet zaintrygowało xD
    O i obserwuję, nie wiem jakim cudem, ale nie obserwowałam do tej pory xD
    Pozdrawiam ciepło :)
    Niekulturalna Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę nie moja bajka, chociaż przyznam, że mnie zaciekawiłaś. Tak odrobinkę. ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia