niedziela, 25 lutego 2018

Czerwień rubinu- Kerstin Gier

Udostępnij ten wpis:

Gdy jesteś nastolatką, już posiadanie rodzeństwa i perfekcyjnego kuzynostwa to spore obciążenie. Jednak pamiętaj, że może być jeszcze gorzej, gdy twoja rodzina ma pewne zdolności. Masz nadzieje na bycie niewidzialną, a stajesz się głównym elementem układanki, która od wieków czekała na rozwiązanie. Pojawia się jeszcze jedna przeszkoda, chłopak, bardzo przystojny jak na złość. Tylko jak myśleć o zakochiwaniu się, gdy oboje jesteście częścią prastarej organizacji i podróżujecie w czasie?

Co było gorsze? Zwariować czy naprawdę podróżować w czasie? Chyba to drugie, pomyślałam. Na to pierwsze pewnie można brać jakieś tabletki.


Gwendolyn prowadzi spokojne życie, mieszkając z matką i rodzeństwem u swej babki Lady Aristy. Poza nimi w domu rodziny Montrose mieszka jeszcze znienawidzona ciotka Glenda wraz ze swoją córką Charlotte i cioteczka Maddy, siostra Lorda Montrose. W tej rodzinie istnieje pewien sekret, mianowicie w każdym pokoleniu pojawia się potomek posiadający gen umożliwiający podróże w czasie. Według obliczeń samego Newtona to data urodzin Charlotte pokrywa się z datą urodzin podróżnika w czasie, a jej życie do tej pory skupione było na przygotowaniu się do tego faktu.

- Gotowa, Gwendolyn? - zapytał w końcu.
Uśmiechnęłam się do niego.
- Gotowa, jeśli i ty jesteś gotów.

 Los chce jednak inaczej i w dniu swoich 16 urodzin to Gwendolyn nagle przenosi się w czasie, czym wywołuje niemałą burzę w rodzinie. Jej życie wkrótce zmieni się jeszcze bardziej, będzie musiała nauczyć się wielu rzeczy i odkryć całą masę tajemnic, które skrywa jej rodzina. Sprawa trochę się skomplikuje, gdy Gwen pozna Gideona. Czy przystojny podróżnik w czasie jest godny zaufania? Czy dziewczynie uda się opanować serce i skupić się na misjach? Jak być nastolatką, gdy wciąż przenosisz się w czasie i ciągle masz wrażenie, że inni wiedzą więcej niż ty?



Kerstin Gier postanowiła sięgnąć po motyw dający ogromne możliwości twórcze. Podróże w czasie zawsze są fascynujące, a gdy dodamy do tego świetną fabułę i zaskakujące zwroty akcji dostajemy wciągającą opowieść. Tajemnice pradawnej organizacji, której prawdziwe motywy zna niewielu, poszukiwanie dwojga uciekinierów, którzy za swą miłość i sprzeciw wobec prawa skazani są na wieczną tułaczkę oraz dwoje młodych ludzi, dla których los ma ciekawe plany.


- To było strasznie lekkomyślne i ogromnie...
niebezpieczne, i...
Przełknął ślinę i wlepił we mnie wzrok.
- I, do wszystkich diabłów, dość odważne.


Autorka posługując się plastycznym językiem, barwnie nakreśla historię, która zachwyca i zabiera czytelnika w niezwykłą podróż przez wiele wieków po malowniczych zakątkach Londynu. Przeszłość miesza się z teraźniejszością, każdy przeskok w czasie przynosi rozwiązania układanki i kolejne niewiadome.



Oprócz nienagannego stylu, jakim posługuje się autorka, uwagę przykuwają bohaterowie, których kreacja jest na wysokim poziomie. Każdy z nich ma cechy charakteru, które nadają im indywidualności i pozwalają na łatwe dopasowanie bohaterów do czasów, z jakich pochodzą lub zadań, jakie wykonują.



Wystarczy chwila, by pokochać przyjaciół Gwen lub jej rodzeństwo czy ciotkę Maddy i bezbłędnie ocenić zamiary pozostałych postaci. Jednak nie jest już tak prosto z Gideonem. Możecie raz go lubić, by za chwilę chcieć mu zrobić krzywdę.


- Jest w nim zakochana.
- Nie, nie jest.
- Ależ tak, jest. Tylko jeszcze o tym nie wie.


To wciągająca, pełna zwrotów akcji powieść o podróżach w czasie z pięknym Londynem w tle, o pierwszych zauroczeniach i tajemnicach tak fascynujących i niebezpiecznych, że nie będziecie w stanie oderwać się od powieści przez długie godziny.



Przepiękna twarda oprawa cieszy oko każdego kolekcjonera, treść porywa każdego bez względu na wiek. „Czerwień rubinu” to niesamowity początek wspaniałej przygody, który napisany jest lekko i przyjemnie z dużą dozą emocji, które czynią lekturę niezapomnianą.

Ocena książki:

Tytuł: Czerwień rubinu
Autor: Kerstin Gier
Wydawca: Media rodzina
Ilość stron:342
ISBN:9788380083202


5 komentarzy:

  1. Okładki są naprawdę tajemnicze i podróże w czasie zawsze były interesujące :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem tą serią coraz bardziej zaciekawiona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak nie lubię motywu podróży w czasie (zgubny wpływ Terminatora oglądanego w dzieciństwie zbyt wiele razy), tak ta seria naprawdę mnie kusi!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam ją już 1,5 roku temu chyba i... o ile pierwszy tom zapowiadał naprawdę fajną młodzieżówkę, tak drugi to czysty romans, a trzeci niestety, nie potrafi wyratować całości :c A szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Większość osób twierdzi, że kolejne tomy są słabsze, a mi właśnie ten pierwszy podobał się najmniej... Ale bardzo lubię tę trylogię - nie jest to coś wybitnego, niewiele już z niej pamiętam, ale miło ją wspominam! I te wydania <3

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia