poniedziałek, 19 marca 2018

Błękit szafiru- Kerstin Gier

Udostępnij ten wpis:



Jak w natłoku nowych zdarzeń rozpoznać oznaki kłamstwa? Jak poznać prawdziwe zamiary osób, które wiedzą o tobie prawie wszystko? Czy jest ktoś, komu można zaufać i powierzyć mu swój sekret?


Gwendolyn i Gideon wracają do teraźniejszości, gdzie na dziewczynę czeka mnóstwo zagadek, niedopowiedzeń i niebezpieczeństw. Nie wie, komu ma zaufać i w czyje słowa uwierzyć? Czy ucieczka Lucy i Paula to przypadek? Zbyt dużo pytań i brak wsparcia ze strony organizacji, która wzięła ją pod swoje skrzydła, tworzą mętlik w jej umyśle. Dziewczyna musi zmierzyć się nie tylko z genem podróżnika w czasie, ale i z ukrytymi niebezpieczeństwami. Czy zdoła odkryć prawdę, jaką skrywa przed nimi Hrabia? Jak poradzi sobie z ciągłymi zmianami zachowania u Gideona, który raz ją uwodzi, by po chwili odepchnąć od siebie?


- [...] Ale dżentelmen nie rozmawia o takich sprawach.
- Zgodziłabym się na taką wymówkę, gdybyś był dżentelmenem.


Autorka pozwala nam powrócić do wydarzeń dokładnie w tym samym momencie, w którym zostawiliśmy naszych bohaterów. Tym razem jest niebezpieczniej, a uczucie między nimi nie pomaga. Ciężko je nazwać i się w nim połapać, jednak dość mocno dominuje nad całością, tworząc niepowtarzalny klimat i potęgując niepewność.



Bohaterowie stają się bardziej dojrzali i mniej chaotyczni niż w poprzednim tomie. Powrót do ich przygód jest niezmiernie miły, a ich słowne przepychanki, ponownie przywołują uśmiech na nasze usta. Ich przygody zyskują innego, mroczniejszego wydźwięku a tajemnica ucieczki poprzednich podróżników nie pozwala na nudę. 

A ty koniecznie powinnaś coś zrobić coś ze swoimi włosami: wyglądają tak, jakby grzebał w nich obiema rękami jakiś idiota, który potem rzucił cię na sofę... (...) nie patrz tak na mnie.
- Jak znowu?
- Tak jakbyś nie mogła się poruszyć.
- Ale tak właśnie jest - odrzekłam poważnie. - Jestem budyniem. Przerobiłeś mnie na budyń.

Świetny pomysł na powieść z części pierwszej, w jej kontynuacji ewoluuje i nabiera rozmachu, czyniąc lekturę ciekawszą. Wydarzenia w tej części nie pozwalają na nudę, pędząc ku wielkiemu finałowi, jednak zanim on nastąpi, czeka nas masa emocji. Każdy krok bliżej rozwikłania tajemnic gmatwa sprawy uczuciowe Gwendolyn a czytelników nastraja negatywnie nie tylko do Hrabiego, ale i do Gideona. Jak potoczą się ich losy i czy ich podróże w przeszłość przyniosą im rozwiązanie tajemnicy chronografu i dadzą szansę na wspólną przyszłość?



Kerstin Gier kolejny raz zachwyca lekkością i oryginalnym pomysłem. Świetnie łączy elementy fantastyki z romansem, którego jest ciut więcej niż poprzednio. Zabiera nas w niezwykle barwną i nietuzinkową podróż po Londynie na przełomie wieków, uchylając nam rąbka tajemnicy, która już niedługo będzie miała swój finał a czy szczęśliwy? Cóż nie dla każdego.


- Przestań. To nie do zniesienia, jaki jesteś zarozumiały.
- Przepraszam. Ale to takie... oszałamiające uczucie, wiedzieć, że z mojego powodu zapominasz o
oddychaniu.


„Błękit szafiru” to ciekawa kontynuacja, która nie ustępuje poprzedniczce. Zawiera więcej romansu niżeli fantastyki, jednak nie jest to minus. Bohaterowie, którzy dorastają i zmieniają się na naszych oczach, tajemnice i niebezpieczeństwo sprawiają, że czas spędzony z drugim tomem trylogii czasu będzie dla każdego czytelnika przyjemnością. To ciekawa powieść młodzieżowa, która może zagwarantować nowe grono fanów fantastyki.



Przeżyłam wspaniałe chwile, wyobrażając sobie Londyn i kibicując rodzącemu się uczuciu, jednak to zmiana, jaką przechodzi Gwendolyn zasługuje na największą uwagę. Jej chęć odkrycia prawdy i wymierzenia sprawiedliwości sprawia, że pokochacie jej postać i zaczniecie kibicować jej w drodze do celu.



Polecam.

Ocena książki: 

Tytuł: Błękit szafiru
Autor: Kerstin Gier
Wydawca: Media Rodzina 
Ilość stron:368
ISBN:9788380083554


1 komentarz:

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia