Menu

sobota, 28 kwietnia 2018

Małżeńska gra- C.D. Reiss

Udostępnij ten wpis:



Każde małżeństwa przechodzą kryzysy, zmagają się z gorszymi dniami czy ochłodzeniem uczuć. Jedne podejmują radykalne kroki, inne próbują ratować to, co budowały latami. Wszystko zależy od tego, czy uczucie wygasa z obu stron i czy aby na pewno to ochłodzenie nie ma przyczyn, które uda się zwalczyć.

Diana i jej mąż Adam to małżeństwo o czteroletnim stażu. Nie dawno przeżyli stratę nienarodzonego dziecka, co bardzo mocno nadszarpnęło ich związek. Kobieta zażądała rozwodu, który niesie za sobą podział dość pokaźnego majątku. Adam nie chcąc stracić swej żony, obiecuje podpisać papiery rozwodowe i oddać majątek pod jednym warunkiem. Diana ma spędzić z nim 30 dni zamknięta w górskiej chacie i wykonywać jego wszystkie polecenia. Mężczyzna stawia wszystko na jedną kartę, odkrywając swoje prawdziwe oblicze. Czy zdoła odzyskać uczucia żony? Kto zyska na tym układzie?

Chciałem, żeby wyjechała.
Chciałem, żeby została.
Chciałem ją na moich warunkach.
Chciałem ją bez względu na warunki.
Chciałem zostać wyleczony z choroby miłości.
Chciałem uwolnić się pod pragnienia.

Gdy pojawiła się pierwsza wzmianka, że książki C.D. Reiss zostaną wydane w Polsce, ucieszyłam się, czy słusznie?

Książki autorki są dość mocne i posiadają równie wyrazisty język, który nie każdemu może się spodobać. Jednak to jej niepowtarzalny styl i właśnie wyrazistość języka nadają mocy całej powieści i pozwalają na kilkugodzinną ciekawą lekturę w klimacie BDSM i ostrych scen, napisanych dosadnie i z w pełni mrocznym klimatem. Nie obyło się bez błędów, które mogą wpływać na ocenę ogólną całości.

Wpuściłem cię do swojego życia, na dobre i na złe. Pokazałem ci, kim jestem. Po trochu jestem szczęśliwy. Bardzo szczęśliwy. I śmiertelnie przerażony.

Całość podzielona na dwie części, dzięki czemu możemy poznać uczucia i przemyślenia obu stron. Historia rozpoczyna się w momencie, którym Adam czyta list od żony, która oznajmia, iż pragnie rozwodu. To jak autorka przedstawia jego uczucia i wątpliwości, sprawia, że wydaje się nam niezwykle naturalny, normalny i zakochany. Nasze uczucia względem postaci mogą ewoluować dzięki temu, w jaki sposób zostali stworzeni. Reiss świetnie poradziła sobie z kreacją jakże różnorodnej dwójki ludzi, którzy, choć są w tym samym miejscu, odczuwają całkowicie inaczej.

Diana pragnie rozpocząć nowe życie z daleka od bólu i jak sądzi wypalonego uczucia do męża, chce jednak pozostać właścicielką wydawnictwa. Zgadza się oddać po raz ostatni mężowi, jednak nie wierzy, że jej uczucia odżyją. Będzie musiała się zmagać nie tylko z dziwną umową, ale i świadomością, że tak naprawdę nie znała prawdy o własnym mężu.

Zasługiwała na mężczyznę, który podzieliłby się wszystkim po połowie i zniknął. Ja nie byłem takim człowiekiem. Byłem o wiele gorszy. Byłem potworem. Żądałem zadośćuczynienia. Domagałem się wyrównania miłości, którą jej ofiarowałem. Autentycznie współczułem kobiecie, która zdruzgotała moje serce.

Choć to tematyka nie dla wszystkich książka jest warta polecenia tym, którzy lubią mocniejsze erotyki z dosadnym językiem i mocnymi scenami, które są wstępem do ogromu emocji, jakie targają obydwoma małżonkami podczas próby odkrycia, co tak naprawdę pozostaje między nimi.

Pierwszy tom zaciekawił mnie swoją formą, a historia okazała się ciut dziwna, lecz zawarte w niej emocje i dobrze wykreowani bohaterowie są w stanie przyciągnąć uwagę. Motyw BDSM nie przeraża, choć jest dość obszerny. Ciekawy styl i nietuzinkowa opowieść o tym, jak łatwo można zniszczyć coś, co budowano latami. Nie zawsze dane jest nam poznać prawdziwą twarz osoby, która jest nam bliska.

Nie dla wszystkich, choć znajdzie swoich odbiorców. Pomimo kilku niedociągnięć czyta się szybko, odczuwa się emocje i obdarza bohaterów sympatią.

Ocena książki:


Tytuł: Małżeńska gra
Autor: C.D.Reiss
Wydawca: Kobiece
Liczba stron:456
ISBN:9788365601254


piątek, 27 kwietnia 2018

Pocałunek morza- Anna Stryjewska

Udostępnij ten wpis:



Życie człowieka jest przewrotne. Los nie raz nie oszczędza i rzuca pod nogi tyle kłód, że jedyne co odczuwasz to frustracja i beznadziejność. Przestajesz wierzyć w możliwość realizacji marzeń, gubisz gdzieś resztki radości, jakie pozostały ci w życiu, chwytasz się jednak nadziei, tak nikłej, że niemal niewidocznej gołym okiem i ruszasz w drogę, by odnaleźć te resztki szczęścia przeznaczonych tobie.

Patrycja wiele przeszła w życiu. Strata matki odebrała jej szczęście i bezpieczeństwo, śmierć ojca przyniosła odrętwienie i tajemnice, której nie chciałaby poznać. W całym morzu nieszczęść i samotności musiała zmagać się ze złamanym sercem, brakiem przyjaciół i zrozumienia. Gdy postanawia opuścić nieżyczliwą jej wioskę i poznać świat, który do tej pory był dla niej zamknięty trzyma się nadziei na lepsze jutro. Jedna przypadkowo poznana kobieta stanie się motorem zmian w jej życiu a świat okaże się trudnym, lecz nie niepokonanym przeciwnikiem.

Gdy przeczytałam opis tej powieści, liczyłam na historię, która porwie stylem i pomysłem, sprawi, że czas na nią poświęcony nie będzie czasem straconym. Jak było naprawdę?

Mam mieszane uczucia. Jeśli odbierać tę powieść jako całość, to śmiało, można stwierdzić, że historia jest ciekawa a wykonanie dobre. Autorce nie udało się jednak ustrzec błędów.

Losy Patrycji mogą znaleźć swoich zwolenników. Historia ma sporo elementów, które złączone ze sobą w należyty sposób przyciągają czytelnika. Styl autorki jest przyjemny i lekki a historia poza kilkoma mankamentami ma potencjał.

Dopiero bohaterowie sprawiają, że uczucia mam mieszane. Główna bohaterka sporo wycierpiała, utrata bliskich, brak zrozumienia i wsparcia. Mogło ją to ukształtować w taki, a nie inny sposób, jednak nie gra mi coś w jej zachowaniu po tym, jak jedna z postaci, a mianowicie Zygmunt dopuścił się molestowania Patrycji, a ona przeszła nad tym do porządku dziennego i nawet się z nim zaprzyjaźniła. Ten zgrzyt trochę nie pasuje do całości i sprawia, że mam zagwozdkę, jeśli chodzi o ocenę.

Myślę, że zarówno styl, jak i całą historię można oceniać w dwójnasób i to jak ją przyjmiecie, zależy tylko od was. Ta książka nie jest idealna, ma sporo niedociągnięć, jednak czyta się ją szybko i łatwo można zauważyć jej plusy. Dla mnie jako czytelnika, który obyczajówki traktuje bez większych oczekiwań, a jako odskocznie książka okazała się ciekawą lekturą na chwile. Nie wiem, czy znajdzie się konkretna grupa odbiorców na ten tytuł, a decyzje o przeczytaniu jej zostawiam wam. W końcu ilu czytelników tyle opinii.

Ocena książki: 

Tytuł: Pocałunek morza
Autor: Anna Stryjewska
Wydawca: Szara Godzina
Liczba stron:288
ISBN:9788365684677

wtorek, 24 kwietnia 2018

Zanim zawisły psy- Jens Henrik Jensen

Udostępnij ten wpis:

Niektóre wydarzenia odbijają na nas piętno, a głęboko skrywane lęki zaczynają dominować nad naszym życiem. Gdy dotychczasowe trwanie w zaklętym kręgu przestaje nam wystarczać, a chęć zwalczenia demonów jest równie mocna co nasza siła, by tego dokonać, wystarczy poddać się zmianom. Jednak czy to jest takie proste? Jak poradzić sobie z kolejnymi przeszkodami i niesłusznymi oskarżeniami?


Niels Oxen to były żołnierz, który wiele przeszedł w swym życiu. Wielokrotnie odznaczany za odwagę, po ostatniej misji w Afganistanie porzucił wszystko by zamieszkać na ulicy i zbierać butelki. Cierpi bowiem na silny syndrom stresu pourazowego, a ukojenie daje mu styczność z psem, którego napotkał na swej drodze. Gdy pewnego dnia Oxen postanawia zmienić coś w swym życiu, zamieszkuje w odległej głuszy w jutlandzkich lasach północy. Szybko jednak ta zmiana dostarcza mu niemałych wrażeń, gdy w okolicy ginie znany polityk, to Niels staje się głównym podejrzanym. Zaczyna się koszmar, który doprowadza do wielu tajemniczych morderstw, które poprzedzane są dość dziwną wizytówką mordercy. Czy Oxenowi uda się odnaleźć sprawce zabójstw, pomóc sobie i policji?



Zachęcona opisem i faktem, że dawno nie czytałam nic skandynawskiego postanowiłam sięgnąć po powieść Jensena będącą początkiem serii o przygodach Nielsa Oxena. Czy żałuje?



Nie ma mowy o żalu, chociaż były słabsze momenty, całość czyta się na tyle płynnie, a historia porywa na równym poziomie, że te małe niedociągnięcia nie będą miały raczej znaczenia.



Autor w dość dobrym stylu wprowadza nas w historię, która powoduje jeżenie się włosków na całym ciele. Wciągająca i intrygująca historia z nutką obyczajówki to świetny pomysł na chłodniejszy wieczór, gdy opowieść o skandynawskich lasach rozgrzeje twoją krew. Jest mrocznie i momentami makabrycznie, jednak całość trzyma w napięciu, które tworzą niezwykłe opisy i barwne dialogi.



Bohaterowie są ciekawie skonstruowani, jednak poza dwójką głównych bohaterów nie jestem w stanie przypomnieć sobie pobocznych postaci, co jest lekkim minusem. Traktowani po macoszemu trochę zabierają całości historii, która na szczęście broni się głównym zaskakującym wątkiem.



Nie ma tu zbyt wielu zwrotów akcji, a całość prowadzona jest dość jednostajnie, jednak rzeczowość opisów i umiejętność autora w przekazywaniu emocji i budowaniu napięcia nawet w tak płasko idącej historii niweluje wszystkie złe uczucia.



Zanim zawisły psy to dobry kawałek literatury skandynawskiej, którą warto poznać w odsłonie pana Jensena. Na pewno trafi do fanów kryminałów skandynawskich i każdego ciekawego czytelnika. Polecam jako mało wymagający kryminał, na ciekawy wieczór z czymś mocniejszym.

Ocena Książki:


Tytuł: Zanim zawisły psy
Autor: Jens Henrik Jensen
Wydawca: Editio
Liczba stron:448
ISBN: 9788328326477


poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Ułamek sekundy- Douglas E. Richards

Udostępnij ten wpis:



Czy świat fizyki może okazać się niebezpieczny? Ile możesz zmienić, gdy do dyspozycji masz mgnienie oka? Każde odkrycie choćby pozornie małe może stanowić siłę napędową do kolejnych zmian, które niosą za sobą konsekwencje. Musisz podjąć decyzje, czy jesteś w stanie wziąć na siebie ciężar zmian, nawet tych niewielkich. Możliwe, że podróż w czasie jest możliwa, tylko czy na pewno jest bezpieczna dla porządku świata?

Nathan Wexel to genialny fizyk, który odkrył, jak można przenosić materię w przeszłość. Choć w jego teorii jest to możliwe tylko o ułamek sekundy, to samo odkrycie może mieć ogromne konsekwencje, które sprowadzą na mężczyznę i jego narzeczoną niebezpieczeństwo. Po zamordowaniu mężczyzny to Jenna, będzie musiała uciekać i dowiedzieć się, dlaczego odkrycie Nathana jest tak ważne i niesie za sobą śmierć. Czy uda jej się odkryć prawdę? Jak poradzi sobie z niebezpieczeństwem, które czyha na każdym kroku?

Zgodnie ze starą zasadą iluzjonistów, ludzi łatwo można było zdekoncentrować

Douglas E. Richards to pisarz o sporym dorobku literackim. Jego powieści często gościły na listach bestsellerów New York Timesa, jednak to jego wykształcenie pozwala nam uwierzyć w prawdziwość i głębie powieści Ułamek sekundy. Zaprasza nas w świat pełen fizyki, astronomii i biotechnologii, które wciągną każdego nawet nielubiącego tych dziedzin życia do tej pory.

Ludzie to węże. Skoro nawet Bóg został zdradzony przez anioła - Szatana, który został wygnany do piekieł - każdy człowiek mógł w dowolnym momencie okazać się zdrajcą.

To powieść zawierająca wiele niuansów, jednak przystępność, z jaką jest napisana, nie pozwoli wam na żadne zagubienie, choć przyznam, że książkę lepiej się czyta w skupieniu. Początkowo akcja nabiera tempa, gdzieś po drodze tracąc trochę na prędkości, jednak nic bardziej mylnego, jeśli sądzicie, że robi się nudno. Wciąż czuć napięcie i niepewność względem przyszłości, jaka czeka na główną bohaterkę i nie sposób się oderwać od tej historii, nawet jeśli pojawia się sporo technicznych opisów. Na mniej cierpliwych czeka na końcu wyjaśnienie prawdziwych pojęć i tego, co jest czystą fikcją.

Kto nie chciałby czasem powrócić do jakiegoś punktu i naprawić błędu czy wyrządzonego zła, zmienić bieg wydarzeń?

To świetne połączenie science fiction z thrillerem, które zadowoli wielu czytelników. Powieść napisana z niezwykłą precyzją i wyczuciem, które utrzymuje napięcie i pozwala na przeżywanie fabuły z takim napięciem. Bohaterowie są nie tylko naturalni i bardzo realni, lecz wywołują masę emocji, zmuszając nas do refleksji. Autor w ciekawy sposób przedstawia wizje tego, co niesie za sobą możliwość podróży w czasie, niezwykle realnie uświadamia nam, ile zła może nieść za sobą pozornie niewielki rozwój w danej dziedzinie. Po przeczytaniu tej powieści przemieszczanie się w czasie nie stanowi już tak miłego i pożądanego zjawiska a nauka zaczyna przybierać inną, ciekawszą formę.

Czas, tak jak grawitacja, był barierą ustanowiona przez sam Wszechświat. Ludzkość buntowała się przeciw ograniczeniom, dążąc do ich pokonania.

Trzymająca w napięciu i zmuszająca do przemyśleń powieść, w której nauka fascynuje równie mocno, co aspekty fikcyjne. Świetne połączenie nauki z ciekawą fabułą i nietuzinkowymi bohaterami jest godne polecenia. Nie każda powieść zawierająca taką dawkę technicznych zagadnień potrafi tak zaciekawić i porwać w wir wydarzeń, jak Ułamek sekundy.

Nieprzewidywalna i wciągająca powieść, którą powinien poznać każdy i pomyśleć o tym, co może dać ułamek sekundy.

Ocena książki: 


Tytuł: Ułamek sekundy
Autor: Douglas E. Richards
Wydawca: Niezwykłe
Liczba stron:470
ISBN:9788378895947


niedziela, 22 kwietnia 2018

Czarodzieje- Lev Grossman

Udostępnij ten wpis:


Nigdy nie przestało go zaskakiwać, ani wtedy, ani przedtem, jak bardzo świat, który go otacza, jest tajemniczy i ukryty przed jego wzrokiem

Słyszałeś kiedyś o magii, prawda? Nie raz pewnie zastanawiałeś się nad tym, co byś zrobił z taką mocą, jak wykorzystał potencjał i możliwości. Niezależnie od tego, co to za moc i jak ją wykorzystasz, spodziewaj się komplikacji i kogoś, kto chce cię pozbawić nie tylko mocy.

Quentin Coldwater nad wszystko uwielbiał czytać powieści fantasy, jednak nie wierzył, że magia istnieje naprawdę. Wszystko się zmienia, gdy trafia do bardzo sekretnego i elitarnego college'u. Poznaje smak magii i studenckiego życia pełnego alkoholu, zabaw i seksu. Chłopak jednak wciąż ma wrażenie, że czegoś mu brakuje. Gdy kończy studia i snuje się bez celu, nie wiedząc, do czego mogą mu się przydać magiczne sztuczki, odkrywa coś, co nie tylko zmieni jego dotychczasową egzystencję, ale sprowadzi mrok i niebezpieczeństwo.


...miód. Był słodki, pieniący się i obrzydliwy, a oni wypili go dużo za dużo i następnego dnia czuli się gorzej niż po własnej śmierci.

Lev Grossman daje swoim czytelnikom niezwykły i świetnie wykreowany świat, w którym nic nie jest tym, na co wygląda. Świat młodzieży opisany bez ubarwień i cenzury. Historia czwórki przyjaciół, których odkrycie zmusi ich do podróży, która odmieni ich los. Jest mrocznie, nieprzewidywalnie i intrygująco. Akcja wciąga czytelnika od pierwszych stron i trzyma w napięciu do ostatniej kropki. Baśniowa oprawa, choć nie tak ugładzona i krystaliczna jak w dzieciństwie sądziliśmy, jest połączona z ciekawie wykreowanymi postaciami.

Kreacja bohaterów jest niezwykle ciekawa, a ich wielowymiarowość idealnie współgra ze złożonością całego świata magii, jaki serwuje nam autor. Mnogość wątków i podobieństwa choćby do Harry’ego Pottera tworzą coś nietuzinkowego. Dostajemy bardzo realistyczny świat pełen magii, miłości i przyjaźni przeplatany przekleństwami i scenami erotycznymi, które wyszły niezwykle realistycznie. Tu nic nie jest oczywiste ani całkowicie dobre, ani całkowicie złe. Dawno nie czytałam tak złożonej i przenikliwej powieści fantasy.

Przestanę być myszką, Quentinie. Zaryzykuję. Pod warunkiem, że ty chociaż przez chwilę popatrzysz na swoje życie i dostrzeżesz, jakie jest doskonałe. Przestań szukać kolejnych ukrytych drzwi, które mają cię zaprowadzić do twojego prawdziwego życia. Przestań czekać. To jest to: nie ma niczego innego. To jest tutaj, więc zacznij się tym cieszyć, inaczej wszędzie będziesz nieszczęśliwy, przez resztę życia, zawsze."

Czułam niczym piasek pod powiekami brutalny świat młodych dorosłych, który w połączeniu z magią i tajemnicą nie pozwalał na odpuszczenie lektury choćby na chwile. Zaklęcie za zaklęciem, bohater za bohaterem czytałam z zapartym tchem, chłonąc ten magiczny i nieprzewidywalny świat.

Styl autora w połączeniu z wyważoną dawką brutalności sprawia, że książka idealnie sprawdzi się dla dorosłego czytelnika niebędącego w stanie do końca rozstać się z magią.

Ilość przekleństw i scen erotycznych może nie odpowiadać każdemu, jednak podkreślają one historię i są niezłym tłem dla tak złożonych i doświadczonych przez życie bohaterów. Całość jest idealna dla miłośników magii i tajemnic. Czeka was przyjemny wieczór w świecie, gdzie magia wcale nie daje przewagi.

 Ocena książki: 

Tytuł: Czarodzieje
Autor: Lev Grossman 
Wydawca: Młody Book
Liczba stron: 498
ISBN: 9788381102216


Przeczywistość- Marek Zychla

Udostępnij ten wpis:


Sięgasz po książkę zachęcony tytułem, okładką bądź opisem. Nastawiasz się na konkretne emocje i finał dający satysfakcje. Jednak co jeśli nie wiesz czego się spodziewać? Emocji dostajesz tyle, że lektury nie jesteś w stanie skończyć za jednym razem i w krótkim czasie. Co zrobić, na szybko i po wierzchu musnąć zapisane słowa? A może dać sobie czas i odnaleźć głębszy sens?

Już po wstępie do Przeczywistości możemy odczuwać ciekawość i lekkie zniecierpliwienie spowodowane chęcią poznania treści zawartej na kolejnych stronach. Autor umiejętnie zasiewa ziarenko w umysłach czytelników i prowadzi nas w podróż malowaną słowem, które raz po raz zaskakuje, mami i wprowadza w osłupienie. Osiem opowieści, które nie pozwalają na oddech, tworzą gonitwę myśli, które krzyczą niczym przekupki na targu. Nie wiesz, co jest prawdą, a co lękiem stworzonym przez twój umysł.

Każda z opowieści pozostawia inne wrażenie, jest utkana z innej obawy. Pełno tu nierealności, zakrzywień i sprzeczności, które zmieniają naszą rzeczywistość i zmuszają do refleksji nad ludzką naturą. Opowiadania snute lekko niczym bajki opowiadane na dobranoc, przepełnione absurdem i grą słów nabierają mroczności i otwierają drzwi, za którymi możemy odkryć drugie dno.

Akcja opowiadań toczy się w Żorach i Callan. Każda z nich obrazuje lęki i obawy człowieka. Czytelnikowi przyjdzie się zmierzyć z dwójką pijaczków skupujących ludzkie dusze, których pazerność nie zna granic i może przynieść niespotykany finał. W innej odsłonie czeka nas ratowanie ludzi z pewnego bloku przed apokalipsą, jaką jest wirus zmieniający ich w zombie. W Callan zaś czeka na nas skacowany ojciec i jego przyjaciel faun, którzy nie ustają w poszukiwaniach zaginionych dzieci.

Bez względu na to o czym jest dana opowieść, dostarczy nam mnóstwa emocji i refleksji. Wystarczy uruchomić pokłady wyobraźni i nie wszystko brać na serio, dać się ponieść słowom i stylowi autora, który jest niezwykle plastyczny i gawędziarski. Całość czyta się lekko, jednak nie warto szybko odkładać powieści na półkę. To ciekawa podróż przez góry absurdu i morze humoru, często w czarnym wydaniu.

Ta pozycja mnie zaskoczyła i długo trzymała w swych szponach. Miałam ogromny problem z wyrażeniem swojego zachwytu nad formą i treścią. Nie chciałam umniejszyć żadnego z odczuć i niczego nie pominąć, równocześnie nie zdradzając za dużo. Mam nadzieje, że sięgniecie po tę powieść i podobnie jak ja będziecie się delektować każdym słowem, czekać z niecierpliwością i ogromną ciekawością na to, co przyniesie kolejna część, kolejny fragment całości.

To powieść dla każdego, kto nie boi się wyzwań i tego, co może odkryć w samym sobie. Dla tych, którzy uwielbiają groteskę i mają otwarty umysł na tyle, by przeciwstawiać się normom i konwenansom.

Ocena książki:

Tytuł: Przeczywistość
Autor: Marek Zychla
Wydawca: Gmork
Liczba stron:280
ISBN:9788394832216

Słowo i miecz- Amy Harmon

Udostępnij ten wpis:



Słowa potrafią zranić, mogą zniszczyć i odbudować prawie wszystko. Ich ukryta moc wpajana jest nam od dzieciństwa. Ucząc się poszczególnych słów, nabywamy wiedzę, jak z nich korzystać, by załatwić sprawy, poznać ludzi bądź ich zranić lub obronić przed mocą słów siebie. A gdyby każde twoje słowo żyło i wprawiało w ruch? Czy udałoby ci się mądrze korzystać z daru?

Wchłoń ma córko, wchłoń, jedyna, słowa, które chcą wypływać. Ukryj je głęboko w duszy, nim dojrzeją, ich nie ruszaj. Zamknij się na moc ci daną, niech nie leczą i nie ranią. Nawet jeśli będzie trzeba, nie kuś piekła ani nieba. Ucz się, aż się nie rozwiniesz. Zamilcz córko, a przeżyjesz.

Lark już jako mała dziewczynka wiedziała, że ze słowami należy postępować ostrożnie, mogły one bowiem sprawić wiele dobrego, ale i złego. Gdy na jej oczach ginie jej matka, dziewczyna za jej radą ukrywa swój dar głęboko w sobie. Matka rzuca klątwę na króla Zoltana, który podniósł na nią miecz, a los wyryty przez jej słowa niedługo ma się spełnić. Gdy po śmierci Zoltana, rządy nad królestwem przejmuje jego syn, los obdarzonych nie jest już pełen strachu, jednak nikt nie ma pewności czy magia, nawet najsłabsza nie stanie się przyczyną wyroku śmierci. Gdy granice Jeru są atakowane przez Volgary, a młody król nosi w sobie tajemnice to Lark będzie musiała zaufać sobie i innymi, by uchronić ludzi przed śmiercią.

Amy Harmon kolejny raz skradła me serce i to gatunkiem, który kocham ponad wszystko. Jej piękny styl i niesamowite odwzorowanie mowy, zwyczajów i wierzeń niczym wyrwanych ze średniowiecza w połączeniu z elementami fantastyki i uczuciem sprawiają, że lektura to czysta przyjemność. Akcja toczy się powoli, by z każdą kolejną stroną nabierać tempa i przyspieszać bicie serca czytelnika. Magia, która jest zakazana i ścigana z urzędu, moc tajemnic i chłopak z dzieciństwa, który niczym sen powraca w życie głównej bohaterki. A wszystko napisane z lekkością i delikatnością, z której słynie Harmon.

Może tajemnicą szczęścia jest prostota?

Stworzony przez nią świat otwiera przed nami drzwi do tajemnic i uczuć, które są równie zakazane, jak magia. Fabuła przyciąga i oczarowuje, opisy niczym obrazy w naszych głowach rysują krainę niegdyś założoną przez czwórkę rodzeństwa, których dary kiedyś były podwaliną, początkiem tego, co teraz złe rządy poprzednich królów chcą zniszczyć.



 Ludzie z jednym z czterech darów muszą ukrywać swoje umiejętności, gdyż za bycie Uzdrawiaczem, Zmieniaczem, Powiadaczką bądź Prządką grozi śmierć. Historia mimo walk i potworów jest niesamowicie ciekawa. Postaci są charakterystyczne i bardzo łatwo swoim zachowaniem zaskarbiają sobie przychylność czytelnika. Ich kreacja jest barwna i plastyczna.


Mówisz, że wybrałem cię, bo jesteś dla mnie przydatna. I tak było. Ale wiem jedno, Lark.
-Głos mu się załamał, gdy wypowiedział moje imię, ale nie przerwał.
-Kochałem cię w każdej chwili każdego dnia i będę cię kochał, dopóki nie przestanę istnieć. Jako ptak, mężczyzna czy król-kocham cię i zawsze będę cię kochał.

Piękno legend, słów zaklętych w umysłach i uczuć, które próbują wyrwać nam serce i kradną każdy oddech. To ciepła i porywająca historia o miłości romantycznej, matczynej i braterskiej, o sile słów i ciężarze daru, jaki posiadać może każdy z nas, lecz nie każdy dobrze go wykorzysta. Magia, tajemnice i miłość nie każdego przekona, lecz każdy znajdzie, choć odrobinkę fascynacji w tej opowieści dla siebie samego. Jestem zauroczona stylem, lekkością i zaskakującym finałem. Polecam.

Ocena książki:

Tytuł: Słowo i miecz
Autor: Amy Harmon
Wydawca: Editio purple
Liczba stron:296
ISBN: 9788328337800


piątek, 20 kwietnia 2018

Pierwszy róg- Richard Schwartz [Recenzja premierowa]

Udostępnij ten wpis:



Każdy z nas ma jakiś cel w życiu. Jedną wybraną ścieżkę, którą podąża. Jednak co się stanie, gdy na swej drodze spotkasz ludzi, którzy mogą wszystko zmienić? Śmierć czai się wszędzie, nie wiesz komu zaufać i co jest prawdą. Masz pewność, że to dopiero początek czegoś większego. Podejmiesz wyzwanie?

Gdzieś w górach dalekiej północy w niepozornej gospodzie splotą się losy obcych sobie ludzi. Havald stary, zmęczony życiem wojownik, mający dość walk, tajemnicza czarodziejka Leandra, herszt bandy złodziejaszków i elfka, od której bije mrok przeplatany z nietuzinkowymi upodobaniami seksualnymi. Każde z nich ma swoją misję i plan na przyszłość, pozornie zmierzają w innych kierunkach. Czy ich tożsamość i zamiary są prawdziwe? Burza odetnie im drogę, skazani na przymusowy pobyt w karczmie będą musieli zmierzyć się nie tylko z pogodą, ale i niebezpieczeństwem, które może być wszędzie. Każdy jest podejrzany, tajemnice się przeplatają niczym prastare linie mocy, przebiegające pod ziemią, na której mieści się gospoda. Legendarne miasto Askir wzywa, by rozwiązać jego tajemnice.

Intensywność i niezwykła kreacja bohaterów i miejsc w debiucie Schwartza sprawdza się idealnie. Powieść wciąga od pierwszej strony. Autor stworzył nietuzinkowy, tajemniczy i intrygujący świat, który pochłania i otula płaszczem przyjemności i satysfakcji z czytania.

Znakomite dialogi, które idealnie współgrają z emocjami wzbudzanymi przez historię. Wielowątkowa fabuła i jej bohaterowie, o których można by pisać bez końca, tworzą książkę, obok której nie da się przejść obojętnie.

W pełni dopracowana historia trzyma w napięciu, jej intensywność i głębia dostarczają niesamowitych przeżyć. To wstęp do czegoś większego, co już teraz daje nam gwarancje niezapomnianej podróży. Autor posiada lekkie pióro, którym potrafi tworzyć tak niezwykłe, niepowtarzalne opowieści, które uzależniają od siebie każdego czytelnika.

Powieść porywa i mami, zachłannie oplata umysł czytelnika, osnuwa go magią i cholernie dobrym i dużym kawałem fantastyki. Świeża, intensywna i zaskakująca. Stopniowanie napięcia i zaskakujące zwroty akcji to atuty autora. Ma on moc tworzenia słowami czegoś niezwykłego i korzysta z niej doskonale. Wszystko jest intensywne, każdy element, scena, dialog, wszystko ma swoje miejsce i cel. Ciekawość czytelnicza tak skrzętnie podsycana przez całą powieść wybucha z niezwykłą siłą i pozostawia czytelnika w osłupieniu.

Każdy fan gatunku i ci bardzo sceptycznie podchodzący do powieści fantastycznych powinni tę powieść, wpisać na swoją listę Must Have. To genialna i nieprzewidywalna powieść, nienapisana a wręcz namalowana ze słów tworzących świat, który każdego zachwyci i porwie choćby na kilkaset stron. Nie pozostaje mi nic innego jak czekać na ciąg dalszy i często wracać do tego tytułu, który polecam. Nietuzinkowi i wżerający się w umysł bohaterowie i szybkość, z jaką pochłonie was ten świat, powinien wystarczyć za rekomendacje.

Ocena książki:


Tytuł: Pierwszy róg
Autor: Richard Schwartz
Wydawca: Initium 
Liczba stron:464
ISBN:9788362577682


środa, 18 kwietnia 2018

Bad boy's girl 2-Blair Holden

Udostępnij ten wpis:


-Nadal bądź wojowniczką, Tess. Nie poddawaj się.

Otworzyłaś swoje serce, miałaś nadzieje, że tak ogromne uczucie cię nie skrzywdzi. Gdy kochasz tak mocno, to upadek również bywa spektakularny. Przez niego jesteś na dnie, czujesz odrętwienie i ten ogromny ból, gdy wszystko przypomina ci o nim i o tym, co ci zrobił. Jednak czy to prawda?


To dziwne dzielić się swoimi największymi lękami z kimś zupełnie obcym, ale czasem spotyka się ludzi, przy których ma się wrażenie, że zna się ich całe życie.


Tessę czeka ogromna zmiana, liceum już się kończy, a na horyzoncie pojawiają się studia. Jednak jak myśleć o przyszłości, gdy teraz wszystko runęło niczym domek z kart? Dziewczyna próbuje poskładać swoje serce i zdać egzaminy. Cole nie może bez niej oddychać, nie wie jak naprawić to, co się stało, bo nic nie pamięta. Wie tylko, że musi walczyć o jej miłość. Gdy dają sobie szansę i wyjeżdżają razem na studia, wszystko powoli zaczyna się rozjaśniać. Niestety sporo nierozwiązanych problemów sprawi, że nic nie będzie proste, a ich uczucia zostaną wystawione na niejedną próbę.



Blair Holden zaskakuje drugim tomem przygód Tessy O'Connell równocześnie dając nam wszystko to, co zachwycało w tomie pierwszym. Główni bohaterowie podnoszą się z kolan po ogromnym ciosie. Ich związek przeszedł próbę, której konsekwencje będą długo odczuwalne.



W odbudowie relacji przeszkadzają zaczepki dziewczyn próbujących odbić Tessie chłopaka. Dziewczyna będzie musiała walczyć nie tylko o faceta, ale przede wszystkim o siebie, by ponownie nie stać się ofiarą drwin.


Przestań być moim obrońcą, Cole, bądź po prostu moim chłopakiem, okej?


Historia wciąż ma swój urok i dawkę humoru. Choć przekomarzań między bohaterami jest ciut mniej, to nie umniejsza to całości opowieści. Nasi bohaterowie są dojrzalsi, ich decyzje nie wynikają z lęków, lecz z troski. Niezwykle wciągająca fabuła, która pozwala na powrót do ukochanych bohaterów i ponowne przeżywanie masy emocji to tylko kilka plusów.



Styl autorki ewoluował i jest niemal idealnie. Świetnie rozwinięte wątki, genialni drugoplanowi bohaterowie, którzy dodają lekkości i napięcia. To dobrze skrojona historia o ogromnej miłości i przyjaźni, o poszukiwaniu siebie. Autorka w wysmakowany sposób ukazuje, jak uczucia między dwójką ludzi mogą niszczyć, hamować i utrudniać życie. Związek głównych bohaterów przechodzi wiele prób, dzięki którym oboje poznają siłę łączących ich uczuć, ale i zagrożenia wynikające z nadgorliwości i braku komunikacji. Nawiązują się nowe przyjaźni, które odkrywają to, co najlepsze w bohaterach.



- Kocham cię Tessie. Kocham cię i pragnę cię jak cholera. Doprowadzasz mnie do szaleństwa, nie umiem przy tobie myśleć. Wierz mi, bardzo trudno mi się kontrolować. Gdybym tak cholernie się nie bał, że znów cię stracę, kochałbym się z tobą w tej chwili. Ale tego nie zrobię. Nie dlatego, że nie chce, ale dlatego, że wiem, że warto poczekać. Kiedy z tobą będę, rozerwie mnie to na strzępy i jednocześnie sprawi, że stanę się całością.


Drugi tom wchłania czytelnika i zaskakuje emocjonalnością oraz mądrością. Zmiany zachodzące w życiu bohaterów nie są wymuszone a naturalność i realizm dodają powieści uroku. Blair Holden potrafiła nie tylko podtrzymać zaciekawienie oraz miłość do fabuły i bohaterów, ale i przebić to, co odczuwałam po lekturze pierwszego tomu. Pokochacie dojrzalszą wersje Tessy i będziecie kibicować w zmianach Cole'owi, choć czasem najdzie was ochota, by zdzielić go w łeb. Nowe przygody, miejsca i ludzie trafią wprost w wasze serducha, sprawiając, że lektura będzie szybka i przyjemna.


-Nie bądź taka urocza.
-Nie umiem inaczej.
-Dlaczego nie możesz we mnie rzucić suszarką, jak normalna kobieta?
-Suszarką? Jeśli już miałabym w ciebie rzucać sprzętem AGD, wybrałabym robota kuchennego.


Polecam każdemu, kogo zachwycił tom pierwszy, wszystkim, którzy mieli niedosyt tej historii, fanom pióra Blair Holden i każdemu, kto ma ochotę na świetną historię o tym, jak dbać o miłość, która jest silniejsza niż wszelkie przeciwności losu.

Ocena książki:


Tytuł: Bad boy's girl
Autor: Blair Holden
Wydawca: Jaguar 
Liczba stron: 336
ISBN:9788376866734


wtorek, 17 kwietnia 2018

Moja siostra Rosa- Justine Larbalestier

Udostępnij ten wpis:


Każdy człowiek ma w sobie odrobinę zła, które w zależności od okoliczności jakie rządzą jego życiem trwa w ukryciu lub próbuje się wydostać na zewnątrz. Jednak bywają tacy, którzy karmią swoje wewnętrzne demony a ich zło rośnie w siłę. Ich czyny są przerażające, mrożą krew w żyłach i spędzają sen z powiek. Co jeśli zło zagnieżdża się tam gdzie powinny być czystość, niewinność i dobroć?
Che Taylor najbardziej na świecie kocha swoją młodszą siostrę Rose. Dziesięciolatka jest mądra, sprytna, piękna i potrafi manipulować otoczeniem. Jest najbardziej przerażającą osobą jaką poznał na swej drodze siedemnastoletni Che. Jej nieprzewidywalność i skłonności do zadawania cierpienia z wiekiem narastają, a jedynym świadkiem prawdziwej twarzy Rose jest jej brat. Nikt nie wierzy w jego ostrzeżenia. Przeprowadzka do Nowego Jorku zmienia wszystko, teraz zamiast chronić siostrę, musi chronić tych, dla których to dziewczyna jest zagrożeniem.

Nie wszystko kręci się wokół rasy. Ludzie mogą po prostu być ludźmi.

Ta powieść to całkowicie nie to czego się spodziewałam. To ciekawie napisana powieść o miłości braterskiej w której młody chłopak musi wiele poświęcić by chronić wszystkich przed destrukcyjnością swej młodszej siostry. Książka nie posiada większych zwrotów akcji, jednak ciągłe manipulacje powodują napięcie i niepewność, dzięki czemu historię czyta się szybko i z zaciekawieniem.
Ciarki na plecach, przerażenie i niesmak mieszają się z zaciekawieniem. Sporym plusem powieści jest podłoże psychologiczne. Opisane zachowania Rosy wciągają czytelnika i nie pozwalają na oddech. Jej wiek sprawia, że historia nabiera innego wymiaru i przeraża ciut bardziej.
Autorka posiada lekkie i niezwykle plastyczne pióro, którym kreśli historię w ciekawy i nietuzinkowy sposób. Kreacja bohaterów zadziwia i ciekawi. Główny bohater swoją postawą i emocjami zaskarbia sobie uwagę czytelnika, natomiast postać jego siostry mrozi krew w żyłach nadając wyrazu całości. Ta książka zapiera dech w piersiach, wciąga i trzyma w szponach napięcia do ostatniej kropki. Nie pokusiłabym się w nazewnictwo gatunku, jednak momentami miałam wrażenie, że powieść nie powinna trafiać do takiej grupy odbiorców. Wrażenie dość szybko minęło, a ja pozostałam pod wpływem tej powieści i tego jak przerażającą wizją jest to, że ludzie z takimi problemami są wśród nas i są tak świadomi swoich dysfunkcji.
Polecam każdemu kto lubi napięcie i mocniejszą literaturę bez rozlewu krwi.

Ocena książki:

Tytuł: Moja siostra Rosa.
Autor: Justine Larbalestier
Wydawca: Bukowy Las
Liczba stron:416
ISBN:9788380741003

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Uczeń i śmierć- J.D.Robb

Udostępnij ten wpis:

Jak odnaleźć zabójcę, gdy potencjalnych miejsc do strzału jest sporo? Czy troje zamordowanych coś łączyło? Jakie motywy kierują zabójcą? Pani porucznik musi przeanalizować mnóstwo poszlak i odkryć motyw, miejsce i sprawce.


Jest rok 2061, styczniowy dzień, który dla trójki pozornie przypadkowych osób skończy się śmiercią na nowojorskim lodowisku. Porucznik Eve Dallas będzie musiała odkryć skąd padły strzały i co łączyło młodą łyżwiarkę, lekarza i nauczyciela. Boi się, że wydarzenia z parku to dopiero początek serii zabójstw. Z pomocą swego męża miliardera będzie musiała analizować dowody i poddać się przeczuciu, by szukać tam, gdzie nikt się nie spodziewa, jednak gdy odkryje miejsce, z którego padły strzały nic nie będzie już oczywiste. Czy uda jej się poznać tożsamość mordercy i zapobiec fali morderstw?


Kolejny tom kryminalnej odsłony twórczości Nory Roberts, czy udany i pasujący do reszty? Otóż tak. Jest lekko, ciut przewidywalnie, jednak styl, z jakim tworzy autorka, nie pozostawia nam wyboru, bowiem lektura powieści okazuje się czystą rozrywką.

"Umysł, przeczucie, instynkt, szósty zmysł, policyjne rozumowanie - cokolwiek to było... należało pozwolić dojść temu czemuś do głosu."


Dość szybko odkryjemy, kim jest morderca, jednak nie przeszkodzi nam to w odbiorze całości. Płynnie łączymy się ze światem przedstawionym i wchodzimy w skórę bohaterki, która mając do dyspozycji mnóstwo cudów techniki i męża geniusza u boku jest w stanie odkryć każdą zbrodnię, jednak czy równie łatwe do odkrycia okażą się motywy zbrodniarza?


Bohaterowie stworzeni w ciekawy sposób przyciągają czytelnika. Dialogi i prędkość akcji nie nużą a lektura to po prostu kilkugodzinna rozrywka. Całość dość schematyczna i łatwa w odbiorze. Dobrze oddany klimat Nowego Jorku i tamtejszej policji. Jedynym minusem, jak dla mnie są opisy wynalazków i nowinek technicznych, jakie pojawiają się z racji osadzenia fabuły w dość odległej przyszłości. Są one zbyteczne i nie wnoszą za dużo w fabułę.


Ta książka trafi w gusta miłośników prozy J.D. Robb oraz każdego, kto chce miło i w niewymagający sposób spędzić czas z lekkim kryminałem. Bardzo podobna i nieodstająca od poprzednich tomów historia sprawdzi się jako rozrywka na jeden wieczór, przyjemna i nietrudna w odbiorze.

 Ocena książki: 

Tytuł: Uczeń i śmierć
Autor: J.D.Robb
Wydawca:Prószyński i S-ka
Ilość stron:416
ISBN:9788381231008


Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia