niedziela, 15 kwietnia 2018

Harib- Zdzisław A. Raczyński

Udostępnij ten wpis:

Każdy planując wyjazd, chce mieć dobre wspomnienia. Miło, jeśli każdy punkt planu się ziści i z podróży wyciągniemy jak najwięcej dobrego. Życie bywa nieprzewidywalne, jedno spotkanie może okazać się zgubne w skutkach. Czasem po prostu wystarczy znaleźć się w nieodpowiednim miejscu, by stać się uczestnikiem wydarzeń, których oglądania nie życzysz nikomu.

Lepiej jechać, nie wiedząc, dokąd się jedzie, niż pozostawać na miejscu, nic nie robiąc.


Ron Harib to polski dziennikarz, który został wplątany w niebezpieczną dla jego życia grę, która ma miejsce w Libii tuż po obaleniu dyktatora. Rozpoczynają się poszukiwania pieniędzy i dokumentów mogących pogrążyć nie jednego polityka w Europie. Pełne zawiłości rozgrywki, w których środku znajdzie się Harib, zamkną go w szponach Rosjan, po czym odbity z ich rąk trafi do Tuaregów. To w ich obozie trafi na przydatne informacje, które sprowadzą na niego spore kłopoty. Jak sobie z nimi poradzi?



Zdzisław A. Raczyński od pierwszych słów swej powieści wplata czytelnika w świat przedstawiony, który niczym labirynt, każe kluczyć, wybierać drogi i poszukiwać głębi, której tu absolutnie nie brakuje. Jeśli ktoś, sięgając po powieść Pana Raczyńskiego, liczył na kilkanaście godzin spędzonych na pościgach, porwaniach i taniej sensacji, to może się pomylić.


Dyplomacja i wywiad, nierozerwalnie zrośnięte ze sobą, tworzą wzrok, słuch i dotyk państwa wystarczy je zniszczyć lub osłabić, a kraj przeistoczy się w glinianego Golema, ślepego i niezdolnego rozumieć otaczającą rzeczywistość.


Dawno nie trafiłam na książkę, która tak mnie zaintryguje i sprawi, że będę ją analizować na długo po przeczytaniu. To jak odbierzesz tę powieść i w jaki sposób spojrzysz na jej treść, jest kluczowe. Tu nie ma jednego schematu, oklepanej fabuły, którą albo się chwali, albo wręcz odwrotnie. Autor pozwala czytelnikowi odkryć tę historię na wielu poziomach. Wystarczy trochę wyobraźni i wrażliwości, by odnaleźć znaczenie ukrytych przekazów, dróg i rozwiązań.



Powieściopisarz wierzy, iż czytelnik zrozumie zawiłości polityki. Nie ubarwiając nic i podając ten świat na tacy, takim, jakim jest Raczyński, oddaje hołd czytelnikom. Wierzy, że dzięki barwnym i celnym opisom oraz ciekawie osadzonej akcji zmusi czytelnika do interakcji.



Świetnie poprowadzona fabuła i realność powieści usypiają naszą czujność. Już jesteśmy w stanie uwierzyć we wszystko, w każde słowo i każdą kropkę.


Trzeba wyjść poza próg swego domu, aby poznać siebie.


Autor ma niesamowity styl, ciekawy i dość surowy, pozwalający na dużą dawkę przyjemności z lektury. Nieodzownym elementem powieści są oczywiście bohaterowie, którzy w niezwykły sposób pogłębiają sens historii zawartej w tej powieści. Niesamowicie wyraźni, naturalni i nieprzewidywalni, strona po stronie nie pozwalali na nudę i zbyt pochopną ocenę całości.



Po poznaniu treści Hariba nic nie będzie oczywiste a mocne i nieprzewidywalne zakończenie pozostawi mnóstwo pytań. Świetnie napisana i wypełniona emocjami po brzegi historia, którą warto znać i poświęcić jej trochę więcej czasu. Może pokusić się o ponowne przeczytanie całości i dostrzeżenie tym samym znaków, symboli i wskazówek? Jakkolwiek nie podejdziecie do tej powieści, warto ją przeczytać i przekonać się samemu jak w dobrym stylu można zwodzić czytelnika i równocześnie dać mu to, czego oczekuje. Polecam z przyjemnością ten Thriller, którego do końca nie powinno się klasyfikować.


Ocena książki:


Tytuł: Harib
Autor: Zdzisław A. Raczyński
Wydawca: Editio Black
Liczba stron:544
ISBN: 9788328339958


3 komentarze:

  1. Nie wiedziałabym o tej książce, gdybygdyby nie ty. Nie spojrzałabyn na nią w ksiegarniu, bo wysłałabym, że to nie moja bajka. Po twojej recenzji widzę, że warto sie nad nią pochylić i oddać tej nieoczywistej treści.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz napotykam się na ten tytuł, już go zapamiętuję, bo zapowiada się interesujące spotkanie z książką. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę musiała zapoznać się z tą pozycją bo nie słyszałam o niej wcześniej, a wydaje się być ciekawa. :)

    Pozdrawiam,
    lunafisher.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia