Menu

środa, 30 maja 2018

Skradzione laleczki- Ker Dukey, K.Webster [Premierowo+ Patronacka]

Udostępnij ten wpis:



Jeden błąd może odmienić całe życie. Źle podjęta decyzja okaże się zgubna w skutkach. Zniszczy twój umysł, potarga serce i zabierze resztki godności, zostawiając ci coś, co inni uważają za najcenniejsze, życie, które dla ciebie jest koszmarem, z którego nie da się obudzić. On wciąż tu jest, widzi cię i w końcu po ciebie przyjdzie.


Jade tego pamiętnego dnia była po prostu nieostrożną, lekko zwodzoną przez hormony nastolatką, która na pchlim targu uległa swojej siostrzyczce pragnącej lalkę. Benny miał piękne złociste oczy i burze loków, a jego uśmiechnięta twarz nie ukazywała jego wnętrza, które niosło za sobą kłopoty. Gdy Jade i Macy trafiają w ręce psychopatycznego Benjamina Statona, w niczym nie przypominał już chłopaka z targu. Gdy po czterech latach męczarni Jade trafia się okazja do ucieczki, dziewczyna postanawia spróbować i sprowadzić pomoc. Osiem lat później Jade to wzięta pani detektyw z dość osobistym podejściem do spraw zaginięć. Kobieta wciąż szuka i analizuje tropy, które mogą doprowadzić ją do jej siostry. Jade nie zapomniała ani chwili spędzonej w celi, Benny nie zapomniał o swojej laleczce, którą chce sprowadzić z powrotem. Czy mu się uda? Czy Jade zdoła ocalić Macy i siebie?



Niezwykle pikantny i mroczny duet, który łącząc swe siły, wyniósł literaturę na wyższy poziom. Każda z autorek słynie z odważnego podejścia do literatury, a ich powieści rozgrzewają czytelników za oceanem. Mieszanka thrillera, erotyku i dark romance nadaje tej historii niepowtarzalności i sprawia, że książka tak bardzo przeraża i szokuje, że nie możesz się oderwać.



Historię Jade i jej siostry poznałam już jakiś czas temu w oryginalnej wersji i gdy tylko usłyszałam o polskiej wersji, nie mogłam przejść obok niej obojętnie. To powieść, która wciąga od pierwszego słowa, wchłania cię i wypluwa gdzieś pod koniec, dając pstryczka w nos zakończeniem.



Czy warto sięgnąć po coś tak mocnego? Jeśli tylko jesteś fanem emocji i zaskakującej fabuły, która pociąga swoją innością, mroczną stroną, czymś nieokiełznanym i nie do końca dającym się zamknąć w ramach jako coś całkowicie złego lub dobrego, to powieść dla ciebie.



Autorki stworzyły niezwykle realny obraz zachowań osób porwanych i przebywających w długim zamknięciu. Stąpały na dość cienkiej i słabo zarysowanej linii dobrego smaku, tworząc sceny mocne, nieprzewidywalne i wciągające, gdzie bohaterowie i ich wybory są bardzo subiektywne i nie zawsze zrozumiałe. Młoda dziewczyna, której ojciec zawsze wpajał, by wystrzegać się obcych, popełnia błąd, który na zawsze zmieni jej życie. Tracąc czujność, skazuje siebie i swoją młodszą siostrę na lata życia w odosobnieniu i w towarzystwie psychopaty, który jest niepozorny, ale jakże niebezpieczny. Po latach od ucieczki jest wciąż pod wpływem wydarzeń, które pchają ją w ręce obsesji.



Ta powieść to świetnie wykreowane profile psychologiczne, otoczone świetnym stylem i niebanalną, niezwykle sugestywną fabułą. Każde słowo, zabieg stylistyczny i bohater stający na drodze Jade jest elementem układanki, która wciąga, zabiera poczucie czasu i zostawia nas z jedną myślą: Co o tym sądzić? Jak my byśmy się zachowali i czy zachowanie kobiety, jest naprawdę tak dziwne?



Skradzione laleczki to literatura nie dla każdego, gdyż zawarte w niej sceny mogą zrazić co wrażliwszego czytelnika, jednak warto poznać ukryte w niej emocje i tajemnice, niepokój, który nie opuści nas długo po lekturze. To mocna i wyrazista powieść, dzięki której poczujesz ciarki na plecach i dwukrotnie częściej zastanowisz się nad tym, komu można zaufać. Świetna, bezkompromisowa i warta przeczytania część pierwsza, która absolutnie nie przygotuje was na kolejne emocje.

Ocena książki:


Tytuł: Skradzione laleczki
Autor: Ker Dukey, K.Webster
Wydawca: Niezwykłe
Liczba stron:350
ISBN:9788378896647


wtorek, 29 maja 2018

Jestem Tobą- Monika Hołyk-Arora

Udostępnij ten wpis:



Zaufanie to ważny element życia każdego człowieka. Gdy nie wiesz komu ufać, ciągłe napięcie z tym związane może doprowadzić do ogromnego stresu. Czasami ciężko jest odkryć prawdziwe intencje i stawić czoła niebezpieczeństwu.

Napięcie, niewiedza i ciągły niepokój, to uczucia, które najczęściej odczuwa główna bohaterka. Gdy budzi się w obcym sobie miejscu niewiele pamięta, jednak luki w pamięci to nie jedyna dziwna rzecz, jaka czeka na nią po przebudzeniu. Obok niej leżą bowiem zwłoki młodej kobiety, która łudząco przypomina ją samą. Odzyskując świadomość kobieta zyskuje nową przeszłość, musi bowiem zająć miejsce zmarłej kobiety i wydobyć jak najwięcej informacji potrzebnych Interpolowi. Rozpoczyna się gra, w której wróg może okazać się największym sprzymierzeńcem, bo czasem czarne rozmywa się z białym.

Monika Hołyk- Arora ma na swoim koncie kilka świetnych obyczajówek. Tym razem jednak zaskoczy czytelników lekkością i precyzją, z jaką wprowadzi ich w świat pełen intryg, niedopowiedzeń i napięcia, które pojawia się już na pierwszej stronie a trzyma w swych szponach do ostatniej kropki.

Jestem Tobą to bardzo ciekawa i pełna zwrotów akcji powieść, w której świetnie wykreowani bohaterowie nie dają ci chwili oddechu. Niewiedza, z jaką wkraczasz w barwnie prowadzoną fabułę pozwala na wchłanianie całości w zaskakująco szybkim tempie. Autorka ma niesamowicie lekkie i barwne pióro, potrafi po mistrzowsku poprowadzić akcje, którą misternie układa z opisów i dialogów. Równoważy oba elementy tworząc tym samym klimat, który utrzyma uwagę czytelnika.

Od pierwszej strony mamy uczucie, że bierzemy czynny udział w wydarzeniach, których doświadcza główna bohaterka. Emocje, które powieściopisarka bezbłędnie przelewa na papier, niczym żywe istoty porywają nas w wir wydarzeń. Realistycznie skonstruowani bohaterowie od razu zyskują naszą sympatię i uwagę, a naturalność, jaka im towarzyszy pozwala na głębsze odczuwanie historii.

Monika Hołyk-Arora w dobrym stylu przyciąga czytelnika dając nadzieje na coś dorównującego jakością do jej poprzednich, jakże innych powieści i nie zawodzi. Lekka, naturalna i nieprzewidywalna powieść dla miłośników sensacji i thrillerów, dla kochających niebezpieczeństwo i niedopowiedzenia. Jestem Tobą zaskakuje pomysłem na fabułę, przebija jakość wykonania poprzednich tekstów spod pióra powieściopisarki i wyciąga masę emocji z czytelnika. Aura tajemniczości i bohaterowie, którzy przyciągają wzrok połączone ze świetną fabułą i dobrym wykonaniem są godne polecenia.

Myślę, że Jestem Tobą znajdzie swoją rzeszę fanów, którzy z ciekawością i utęsknieniem będą sięgać po kolejne powieści Autorki. Warto zagłębić się w świat, który nie do końca może być taki, jak nam się wydaje. Polecam.

Ocena książki: 


Tytuł: Jestem Tobą 
Autor: Monika Hołyk- Arora
Wydawca: E-bookowo
Liczba stron:296
ISBN:9788378599371


poniedziałek, 28 maja 2018

Chłopak taki jak ty- Ginger Scott

Udostępnij ten wpis:

Gdy każdy dzień przynosi ci wyzwanie, ból i samotność przestajesz walczyć i tłumisz krzyk gdzieś głęboko. Uczucia chowane za maską arogancji i obojętności tkwią głęboko w środku, odciskają swoje piętno na lata. Cały ból, masa emocji i pretensji, nagle może przestać się liczyć. To od ciebie zależy czy położysz się, czekając na koniec, czy może dasz pstryczka w nos tym, którzy uważają cię za słabą. On może przewrócić twój świat do góry nogami lub odbudować klocek po klocku na nowo.

Zawsze będę o ciebie walczył. Nie potrafię inaczej.


Joss kochała rywalizacje od zawsze. Gdy z Tarryn organizowały wyścigi, niezmiennie starały się je wygrać. To była przyjemność, móc działać wraz z przyjaciółmi i rywalizować o palmę pierwszeństwa. Aż do pamiętnego dnia, który zmienił życie dziewczyny na zawsze. Tego dnia Christopher staje się bohaterem dziewczynki, jednak po uratowaniu jej życia znika. Gdy osiem lat później Jossie to młoda kobieta mająca zadatki na gwiazdę sportu, wciąż żywe urazy z przeszłości i brak wsparcia ojca nie pozwalają jej na normalne funkcjonowanie. Tamtego letniego dnia zdarzył się wypadek, matka odeszła, ojciec zaczął się staczać a Jossie nie potrafiła już pozbierać się w całość. Jednak przeszłość powraca i pewien chłopak spróbuje przejąć na siebie ten przejmujący ciężar. Kim jest Wes i czy będzie w stanie uchronić Josselyn przed nią samą? Jak dziewczyna poradzi sobie z brakiem wsparcia od ojca i mrokiem, który już na nią czeka?



Uwielbiam książki, w których młodzi ludzie dopiero poznają smak dorosłości i pierwszych głębszych uczuć, czasami jednak życie ma dla nich inny plan, który po prostu się spełni, nie licząc się z ich zdaniem. Ginger Scott zaskakuję tym, że to nie jest kolejna ckliwa książka z gatunku New adult a problemy, z jakimi przyjdzie się zmierzyć głównej bohaterce, mogłyby być wyzwaniem nie do przejścia dla wielu z nas.


Szum jego ciężkiego oddechu jest dźwiękiem, który mnie budzi - ratuje przed tym,
co złe i ma się wydarzyć w mojej głowie


Od pierwszych stron czuć w powietrzu tajemnice, jakieś niedopowiedzenia, które potęgują niepokój i piękno ukryte gdzieś głęboko za tragedią. Lekki i bardzo płynny styl zabiera czytelnika w podróż, w której chusteczki staną się niezbędnym elementem.



Historię poznajemy z perspektywy głównej bohaterki, która jest rozbitą i zapomnianą przez rodzinę dziewczyną z problemami, które ukrywa, dzięki swojej masce obojętności. Strach wywołany przez brak wsparcia i bliskości ojca ma nad nią kontrole. Jej życie to równia pochyła, każdego dnia musi walczyć z niechęcią w oczach ojca i dojmującym poczuciem winy, że to przez nią jej rodzina nie istnieje.


Nie jestem jakimś superbohaterem. A ty... 
ty nie jesteś nieśmiertelna!
Musisz przestać Joss.


To, czym powieściopisarka postanowiła obdarować swoich bohaterów, sprawia, że historia zyskuje głębie, pokazując, jak ważna jest przeszłość i jak pozornie błahe wydarzenia mogą zmienić postrzeganie innych. Bohaterowie są zwyczajni, mają mnóstwo wad i nie powinni być stawiani za przykład, jednak to ich wyrazistość i naturalność są atutem tej powieści. Każdy z nich może zafascynować i wprowadza do historii swój wkład. Całość czyta się z ogromnym przejęciem i napięciem.


Minęło osiem lat, odkąd patrzyłam, jak pewien chłopiec
balansuje na murku, nie chcąc dopuścić do pobrudzenia ulubionych butów.
I serce mi mówi, że właśnie byłam świadkiem tego, 
jak ten sam chłopak robi to ponownie.


Ciężko opisać powieść, która tak wpływa na czytelnika, zmienia nasze spojrzenie na wyrażanie uczuć i pozostawia niedosyt. Tak, tej opowieści chce się wciąż więcej. Emocje przepływają przez ciebie od pierwszego słowa i nie opuszczą cię po ostatniej kropce. Ginger Scott daje ci możliwość wtopienia się w umysł dziewczyny, która, pomimo że pamięta to, co dobre i jasne ze swojej przeszłości, nie może wyprzeć z pamięci tej chwili, w której straciła wszystko.



Świetni bohaterowie, oryginalna fabuła i niesamowicie ciepły i emocjonalny styl to niewielki ułamek tego, co odkryje czytelnik, gdy sięgnie po Chłopaka takiego jak ty. To emocje, tajemnica i mocno zarysowani charakterologicznie bohaterowie, którzy będą każdego dnia starali się odkryć sposób na pokonanie demonów i odnalezienie siły na pójście dalej. To historia o sile przyjaźni, uczuciu silniejszym niż ból i samotności, która może nas dopaść nawet w tłumie. Piękna i fascynująca opowieść o chłopaku, który uratował swoje serce, oddając je całkowicie i na zawsze oraz historia dziewczyny, która odnalazła siłę w jego sercu.

Ocena książki:

Tytuł: Chłopak taki jak ty 
Autor: Ginger Scott
Wydawca: Kobiece/ Young
Liczba stron:352
ISBN:9788365740427

środa, 23 maja 2018

Kochanka księcia- Geneva Lee

Udostępnij ten wpis:



Każdy pragnie, by jego marzenia stały się realne. Czuć i trwać w tej magicznej chwili, w której ziszczają ci się pragnienia od zawsze skrywane na dnie serca. Tylko co, jeśli rzeczywistość brutalnie weryfikuje wasze odczuwanie przyjemności z samorealizacji?

Clara Bishop właśnie ukończyła studia. Na przyjęciu organizowanym z tej okazji dochodzi do pocałunku, który kobieta zapamięta na długo. Jeden pocałunek z intrygującym mężczyzną miał się nigdy nie powtórzyć, choć Clara czuła, że skądś go zna, w życiu nie podejrzewała, jak potoczą się kolejne wydarzenia.

Gdy okazuje się, że tajemniczym mężczyzną jest następca tronu, sprawy komplikują się jeszcze bardziej. Alexander zaproponuje Clarze układ, w którym ona ma być jego sekretną kochanką. Czy kobieta posiądzie jego serce? Jak długo będą w stanie ukrywać swój związek?

Miało być romantycznie, po królewsku z ogniem a jak było?

Kochanka księcia to powieść, która jest mocno przewidywalna, więc spełni się jako dobre czytadło tylko w takim przypadku, gdy wasze oczekiwania nie są zbyt wysokie. Całą historię połknęłam w mgnieniu oka. Czyta się ją niezwykle lekko, po części dlatego, że dość łatwo można przewidzieć bieg wydarzeń a z drugiej strony przez prostotę tekstu i języka, która może razić co wrażliwszych czytelników.

-Cokolwiek robisz, nie przesadzaj. Większość dziewczyn byłaby w stanie zabić za amory z księciem Alexandrem, a nie zabijać się po fakcie.

Jeśli chodzi o fabułę to po prostu erotyk z miłością dość niewinnie zarysowaną w tle. Dwoje młodych ludzi, których dzieli praktycznie wszystko od pochodzenia po styl bycia a łączy przyciąganie, które ma szanse nabrać rozmachu. Układ, który miał łączyć ich na jasnych zasadach, nie bardzo się sprawdza. Oboje będą musieli zmagać się z własnymi decyzjami.

Skoro fabuła to czysty schemat to i bohaterowie muszą pasować do całości. Na tle tego jaką bohaterką powinna być ona, Clara wypada blado. Nie jest cichą myszką, której łatwo narzucić własne zdanie, łamię konwenanse i działa zgodnie ze sobą. Tylko w obliczu Alexandra kobieta daje się ponieść żądzy. Alexander z kolei to facet z krwi i kości wyciągnięty ze stron erotyku. Pewny siebie, bez wyrzutów sumienia biorący to, co mu oferują lub czego pragną. Gdy zaczyna pragnąć Clary, robi wszystko, by spełnić swe pragnienia.

Sceny łóżkowe opisane są z wyczuciem, może poza dialogami, które pod koniec jeżyły włos na rękach. Autorka stworzyła wciągającą, choć przewidywalną historię romansu osadzonego w brytyjskiej scenerii, która dzięki nietuzinkowej głównej bohaterce i jej połączeniu z wredną rodziną księcia stanowi mieszankę wybuchową, która jest w stanie zapewnić przyjemność z czytania.

-Czy spoglądałaś ostatnio w lustro? Podejrzewam, że nie, więc pozwól, że ci opiszę, jak właśnie wyglądasz. Clara Bishop ma wielkie szare oczy z trzepoczącymi rzęsami oraz mały okrągły nosek. Tyle by wystarczyło, by nazwać ją ładną, ale Clara Bishop dąsa się jeszcze w taki sposób, że natychmiast mi staje.

Nie jest to książka wymagająca i nie musi spodobać się każdemu, jednak czasem warto przeczytać coś lekkiego i niezobowiązującego. Myślę, że sięgnę po kolejne tomy, by przekonać się, jak autorka się dalej rozwija.

Ocena książki: 


Tytuł: Kochanka księcia 
Autor: Geneva Lee
Wydawca: Kobiece
Liczba stron:493
ISBN:9788365601841


wtorek, 22 maja 2018

Saga czasu przemiany. Po drugiej stronie nieba- Łucja Wilewska [ Patronat medialny]

Udostępnij ten wpis:




Myślicie, że fajnie jest przeżywać swoje życie setki razy, na różne sposoby? Zawsze zakochać się w tym samym mężczyźnie i patrzeć jak  ci sami ludzie próbują nas rozdzielić. Gdy już mam wrażenie, że moje życie i miłość nie są zagrożone, dzieje się coś, co powoduje rozpad mojego świata. Czy tym razem wszystkie wydarzenia są ostateczne?


Łucja jeszcze do niedawna zajmowała niewielką kawalerkę na obrzeżach miasta, do pracy jeździła jakże zawodnym starym gratem. Pracowała w korporacji, która nie tylko zaburzyła jej dotychczasowy świat, ale i obudziła serce, które niezmiennie od wieków bije dla Adama. Mężczyzna musi zadbać o ich miłość i pamięć swojej partnerki, by móc ocalić ludzkość i ich samych. Jednak ich wszelkie żywoty zawsze były pełne napięć i niesnasek z powodu Mikaela oraz Róży. Nadchodzi ostateczna próba, która pozwoli aniołom wrócić do nieba, jednak czy im się to uda? Łucja musi wiele sobie przypomnieć, przeszkody piętrzą się wraz z kolejnym aniołem na horyzoncie.


Ósme niebo czarowało ciepłem i lekkością słowa, magia i romantyzm wypływały z całej powieści, otaczając czytelnika, wpisując jego byt w tę historię. Czy Po drugiej stronie nieba dorównało poprzedniczce i wyjaśniło piętrzące się pytania?


Łucja Wilewska z niezwykłą lekkością i wyczuciem prowadzi nas po wciąż nieodkrytym terenie, jakim jest obecność aniołów na ziemi. W swoim niezaprzeczalnym stylu otula bohaterów emocjami, wciąż dodając nowe wątki, bohaterów i zdarzenia, które wywołają w nas przeróżne uczucia. Czasami odniesiecie wrażenie, że nie macie pojęcia komu zaufać, co uznać za prawdę a co całkowicie wykluczyć. Bohaterowie staną się wam jeszcze bliżsi, równocześnie dostrzeżecie ich wady.


Łucja będzie miała sporo na głowie i często jej zachowanie będzie najbardziej wypełnione emocjami. Zarówno ona, jak i Adam będą musieli stawić czoła tym, którzy chcą między nimi namieszać. To czy ich uczucie przetrwa, będzie zależne od wielu nakładających się wątków, które uczynią lekturę ciekawą i porywającą. 

Tym razem autorka ukazuje nie tylko miłość ponadczasową dwójki bohaterów, skupia się również na aspekcie rodzinnym, na wierze i objawieniu w dość nowocześnie ujętej formie. Akcja nie zwolni nawet na moment, historia nie straci na wyrazistości a uczucia i piękno wybuchną z ogromną siłą.



To książka dla każdego, kto wierzy w anioły, lub nie wierzy. Dla wszystkich dostrzegających piękno uczuć romantycznych, matczynych, rodzinnych. Niesamowita i niezwykle lekka i przyjemna powieść, która otuli nas puchem anielskich piór. Da odpocząć umysłom i rozgrzeje serca. To piękna i ujmująca historia o pięknie tym niewidocznym i tym nieoczywistym. Polecam każdemu.

Ocena książki:


Tytuł: Saga czasu przemiany. Po drugiej stronie nieba.
Autor: Łucja Wilewska
Wydawca: Videograf
Liczba stron:240
ISBN:9788378356387


niedziela, 20 maja 2018

Nieodgadniony- Maureen Johnson [Przedpremierowo]

Udostępnij ten wpis:



Myślałam, że moim marzeniem, celem w życiu jest zostawienie za sobą rodziny i wyruszenie przed siebie w poszukiwaniu sensu moich zainteresowań. Wyrwanie się z domu, w którym moje poglądy i sposób bycia, były godne tylko niewypowiedzianej krytyki, ubranej w piękne słowa bez pokrycia. Akademia miała dać mi ukojenie i pozwolić na rozwój. Chciałam odkryć tajemnice sprzed lat, poczuć klimat miejsca, sprawdzić ślady i znaleźć trupa z szafy, przynajmniej do momentu, gdy rozegrały się te dziwne wydarzenia.



Akademia Ellinghama zarówno osiemdziesiąt lat temu, jak i dziś skrywa mnóstwo tajemnic. Jej mury miały wypełnić się dzieciakami, których łączył pęd do wiedzy, a dzieliło wszystko inne. Założyciel chciał udowodnić, że nauka to zabawa a wiedza nie potrzebuje pieniędzy i nie zna podziałów. Albert, jeden z najbogatszych ludzi w kraju nadzwyczaj cenił sobie naukę, zagadki i rodzinę. Każdy z tych elementów mógł przyczynić się do wydarzeń, które na zawsze wstrząsnęły Ellinghamem i jego Akademią. Gdy mężczyzna otrzymał list od niejakiego Nieodgadnionego, nie przeczuwał, że jego żonie i córeczce może grozić niebezpieczeństwo. Tragedia na lata spowiła mury szkoły. Gdy po latach jej szeregi zasiliła niezwykle bystra i spostrzegawcza Stevie Bell, którą to od zawsze fascynują zbrodnie, jej motywy i każdy element, który umknąłby większości ludzi, nikt nie przypuszcza, że teraźniejszość będzie równie zaskakująca.



Czy moje serce wychowane na klasykach takich jak Agatha Christie, czy Arthur Conan Doyle dało się uwieść Nieodgadnionemu i jego tajemnicom?



Jestem w całkowitym szoku, gdyż książka nie tylko fascynuje od pierwszych stron, lecz wciąga w świat, który nie wypuści czytelnika do ostatniej kropki, a może i dłużej. Poznajemy historię Akademii dwutorowo. Krok po kroku niczym detektyw analizujący dowody zdobywamy wiedzę na temat wydarzeń z 1936 roku, by chwile później próbować skorzystać z przekazanych nam faktów w 2016 roku. Każdy z wymienionych świadków może być potrzebnym elementem układanki, która ma nas przybliżyć do rozwiązania zagadki. Fabuła niespiesznie pozwala nam zapoznać się z jakże złożoną historią z przeszłości i równocześnie trwać w teraźniejszości naszej głównej bohaterki, która musi zmagać się nie tylko z tajemnicą sprzed lat, ale i dorastaniem, miłostkami, przyjaźnią i rodzicami, którym nie zależy.



Napisana z niezwykłą lekkością i precyzją historia, której nie powstydziłaby się mistrzyni kryminału. Świetnie i z wyczuciem skrojona intryga, opisy, które wprawiają czytelnika w osłupienie i malują świat wydarzeń niczym żywe i realne miejsce oraz bohaterowie, którzy swoją indywidualnością i charakterem nadają tempa akcji i głębi całej historii. Dzięki podzieleniu całości na dwa odrębne nurty czasowe, czytelnik może wczuć się w klimat miejsca zbrodni, wyczuć niepokój panujący w Wielkim domu w 1936 roku i zapach kurzu zamierzchłych wydarzeń, które widzimy oczami nastolatki.



To historia o dziewczynie, która, choć odrzucona przez rodziców, wciąż walczy o normalność, marzenia i przyjaźń, nieumiejącej odpuścić prawdy nawet w obliczu niebezpieczeństwa. To zarys czasów lat trzydziestych, w których obowiązywała prohibicja, a wiedzę posiąść mogli ci, którzy mieli pieniądze. Opowieść o człowieku, który zatracił się w swej idei zabawy nauką i pomocy bez względu na pochodzenie. Wreszcie to historia o tym, jak łatwo jest zapętlić się w swych planach, poglądach i zatracić granice tracąc coś najcenniejszego.



Książka idealnie sprawdzi się dla fanów kryminałów. Choć przedstawia losy nastolatków, śmiało może uchodzić za powieść bez granicy wieku, dla każdego, kto pragnie wytężyć umysł i rozwikłać zagadkę nieodgadnionego.



Nieodgadniony to ciekawa, zabawna i intrygująca część niezwykłej całości. Tajemnica, którą dopiero poznajemy i jest to niesamowicie piękny początek czegoś naprawdę dobrego.


Ocena książki:

Tytuł: Nieodgadniony
Autor: Maureen Johnson
Wydawca: Poradnia K
Liczba stron:480
ISBN: 9788366005051



piątek, 18 maja 2018

Bracia Slater. Kane - L.A. Casey

Udostępnij ten wpis:



Samotność może sparaliżować nasze serce bez względu na to, jak wielu ludzi mamy dookoła siebie. Strach przed pustką często trawi umysł, jednak boleśniejsza jest strata. To ta składowa strachu nie pozwala nam, by się otworzyć na innych, na życie, na miłość. Nagle pustka i lęk przed stratą ścierają się i niszczą. Czy da się to zmienić, otworzyć się na przyszłość, która nadchodzi wielkimi krokami?

Kane to kolejny z braci Slater. Skryty i niebezpieczny, postrzegany przez pryzmat blizn i pogłosek na jego temat. Jest typem samotnika, który, choć ceni swych braci i w pełni akceptuje ich partnerki. Sam jednak trzyma się na uboczu, nie zdradzając nikomu pochodzenia swych blizn i tajemnic, które się za nimi skrywają. Jedna noc, która na zawsze wywróci jego życie do góry nogami, sprawi, że pustka zostanie wypełniona pragnieniami, które będą podsycać lęk przed utratą tej, której jest w stanie oddać duszę. Jednak licho nie śpi, a źli ludzie z przeszłości wciąż chcą wyrównać rachunki. Czy Kane poradzi sobie z chorobą trawiącą jego ciało, wrogiem, który chce mu odebrać szczęście i miłością do kobiety, która potrafi zaleźć za skórę i odnaleźć najgłębsze instynkty?

Kolejna odsłona historii o pięciu braciach, którzy muszą zmagać się z błędami przeszłości i z tym, co daje im los na przyszłość. Czy L.A. Casey udało się kolejny raz zachwycić swoją historią?

- Przez takie osoby jak ty na szamponach do włosów umieszczają instrukcję obsługi.
- Sugerujesz, że jestem głupi?
- Nie, mówię wprost, że jesteś głupi.

Ten tom jest inny. Już od pierwszych stron można wyczuć mrok i ciężar niewypowiedzianych tragedii, których uczestnikiem był jeden z braci. Pozostali nie zdają sobie sprawy, z jakim ciężarem boryka się Kane. Nie wiedzą także, jak czuje się samotny i odtrącony. Sytuacje zmienia jego choroba, która staje się przepustką do częstszego przebywania z Aideen. Dziewczyna jest całkowicie nieświadoma tego, jaki ma wpływ na Kane'a. Kobieta myślała, że ich ciągłe kłótnie i przekomarzania nie prowadzą do niczego poza jedną wspólną nocą, jednak los sprawił, że połączy ich przyszłość.

Powrót w szeregi braci Slater nie mógł skończyć się inaczej niż zarwaniem nocy. Ci sami bohaterowie, którzy nie raz skradli serca. Kolejne perypetie miłosne i kolejni wrogowie z przeszłości. Tym razem jednak całość nabiera głębi. Zamknięty w sobie Kane intryguje, tajemnice i niedopowiedzenia nakręcają napięcie i strach przed tym, co przyniesie los. Sporo się dzieje, zarówno u głównych bohaterów, jak i u reszty. Nie tracą oni swojego poczucia humoru, nie raz będziecie się śmiać z kolejnych pomysłów Dominica, wzruszać się w czasie rozmów braci, kibicować Aideen w odkryciu swoich uczuć i zmuszenia Kane'a do podobnych refleksji.

- Zna już pani płeć dziecka?
Pokręciłam głową.
- Nie, ale mam nadzieję, że to będzie dziewczynka. Chłopiec na pewno wyrośnie na taką świnię jak jego ojciec.

Autorka zaprosiła nas po raz trzeci na spotkanie z dobrymi przyjaciółmi, którzy mają dla nas kolejne powody do wzruszeń, śmiechu i strachu. Choć tym razem jest trochę inaczej, to bohaterowie i świetnie rozmieszczone zwroty akcji nie pozwolą nam na nudę. Zakochacie się w stylu powieściopisarki, który nie traci swojej barwy i naturalności, jednak zyskuję głębie. Całość jest przemyślana i nie opiera się tylko na miłostkach i humorze. Ta część jest odzwierciedleniem duszy Kane'a, który to pomimo ran i paraliżującego strachu postanawia zawalczyć o kobietę swego życia, która swoim charakternym i niezwykle bojowym podejściem do życia i uczuć skradnie wam serca, łamiąc całkowicie stereotyp wkurzającej bohaterki.

Czuć zmiany, które idealnie współgrają z tym, co w poprzednich częściach było najlepsze. Mocni i pełni pasji bohaterowie, przemyślane zwroty akcji i ciekawa historia, która wciąż może zaskoczyć a otwarte zakończenie tomu potrzymać w niepewności co dalej. Lektura upłynie wam niezwykle szybko i przyjemnie a zakończenie wbije w fotel, jednak najlepsze jest to, że to wciąż nie koniec a bracia Slater mają nam sporo do zaoferowania.


Ocena książki:


Tytuł: Bracia Slater. Kane
Autor: L.A. Casey
Wydawca: Kobiece
Liczba stron:504
ISBN:9788365601292


czwartek, 17 maja 2018

Ja chyba zwariuję!- Agata Przybyłek

Udostępnij ten wpis:



Czasem najłatwiej jest iść przez życie utartą ścieżką. Przecież każda zmiana trasy może nieść za sobą konsekwencje, złe wybory i ogromne poczucie krzywdy, którą uwielbia serwować nam los. Trzymamy się rozwiązań, które nie wymagają od nas odkrywania naszej duszy. A może warto jednak pomyśleć nad małą zmianą, jednym krokiem ku drugiej osobie, wbrew przeszkodom?


Nina poza ośmioletnim Ignacym i jedenastoletnią Kalinką ma byłego męża, który jest wiecznym chłopcem, matkę Sabinę, która za punkt honoru postawiła sobie ponowne zamążpójście najstarszej z czterech córek oraz wielbiciela, który podąża za nią krok w krok. Niby nic takiego, chyba że pracuje się w szpitalu psychiatrycznym, a rzeczony jegomość jest pacjentem. Kobieta ma mnóstwo zajęć i jeszcze więcej przygód, którymi można by obdzielić nie jednego człowieka. Jest jeszcze Jacek lekarz psychiatra pracujący w tym samym szpitalu co Nina. Mężczyzna wciąż mieszka u matki, jednak powoli zaczyna mu doskwierać nadmiar matczynej miłości. Co wyniknie ze wspólnych spotkań tej dwójki? Jak zareagują obie matki?



Agata Przybyłek tym razem swoją magię splatania niepozornych słów w jedną całość zamknęła w płaszczyku historii obyczajowej, jednak z całą pewnością przeważa tu komediowa nuta. Czy można znaleźć miłość w psychiatryku? Okazuje się, że tak. Jednak nic nie jest tak proste, a szczególnie gdy na drodze do szczęścia pojawiają się niezliczone przeszkody i dwóch strażników, którzy w odmienny sposób patrzą na życie swoich pociech. Cóż może wyniknąć ze znajomości młodego lekarza z piękną salową po przejściach? Opowieść pełna miłości, zabawnych zwrotów akcji i niespodzianek, których mistrzyniami są matki dwójki bohaterów.



Autorka w niesamowicie lekki i pełen humoru sposób wprowadza nas w życie dwójki młodych ludzi, którzy będą musieli zmierzyć się z nadopiekuńczością i wścibstwem swoich rodziców. Próby stworzenia związku, gdy za plecami czają się nadgorliwe rodzicielki i były partner, który oznacza tylko kłopoty i nerwy mogą okazać się niezwykle ciekawe, nietuzinkowe i zabawne.



Dzięki świetnym opisom i narracji, która pozwala nam poznać zdanie każdego z bohaterów, lektura jest niezwykle płynna i niestety szybka. Nawet nie wiem, kiedy okazało się, że brzuch zaczął boleć od ciągłego śmiania się, a historia dobiegła końca. Bohaterowie skradną wasze serca od pierwszego słowa, a zachwyt nad ich kreacją i niesamowitą barwnością nie opuści was na długo po tym, jak zobaczycie ostatnią kropkę. Każdy z nich nadaje charakteru całości opowieści. Jest nierozerwalną częścią, wyjaśnieniem pewnych mechanizmów, jakie przejawiali główni bohaterowie.



Nina to kobieta, lekko zakręcona, która odczuwa ciężar rozpadu małżeństwa i opiekę nad dziećmi, którą musi łączyć z pracą w szpitalu. Nie dziwi fakt, że pomimo dwudziestu dziewięciu lat nie w głowie jej amory, fryzjer i zmiana życia, jaką proponuje jej własna matka. Jeśli o niej mowa to Sabina jest chodzącym przykładem upartości i braku taktu, co daje nam dość zabawne perypetie życiowe, które nieźle pasują do sytuacji życiowej Jacka, stojącego po drugiej stronie szali. Jego matka to czysta dobroć i nadopiekuńczość, ale nic dziwnego, w końcu nasz pan doktor to jedynak. Gdy jego losy splotą się z Niną, a ich matki wkroczą do akcji, mężczyzna będzie musiał zmienić wiele, ale czy zdoła?



Świetne pióro powieściopisarki, niebanalny pomysł i bohaterowie, których pokochasz, a oni w zamian zaserwują ci salwy śmiechu i wzruszenie. To świetna książka na majowe popołudnie, zarówno słoneczne, jak i to pochmurne i kapryśne. Uśmiech nie zejdzie wam z twarzy, a historia zapiszę się w pamięci na długo. Bardzo realistyczna i piękna historia o tym, jak łatwo odnaleźć szczęście pośród codzienności. Niebanalna komedia romantyczna, która zaskoczy, rozbawi i przekona do siebie każdego. Polecam czytelnikom w każdym wieku, na każdą pogodę i niezależnie od uwielbianego gatunku.

Ocena książki:


Tytuł: Ja chyba zwariuję!
Autor: Agata Przybyłek
Wydawca: Czwarta Strona
Liczba stron:384
ISBN:9788379769001


środa, 16 maja 2018

Anti-stepbrother. Antybrat- Tijan Meyer

Udostępnij ten wpis:



Utrata kogoś bliskiego może wstrząsnąć naszym dotychczasowym życiem. Zbyt pochopne decyzje stają się wtedy zalążkiem zachowań niepasujących do nas i do otoczenia, w jakim żyjemy. Czy serce jest w stanie wybrać między dwoma facetami? Jak ocenić, który tak naprawdę jest szczery?

Życie Summer zmieniło się za sprawą śmierci jej matki i ponownym ożenku jej ojca. Straciła stabilizacje, a w jej codzienności pojawił się Kevin, który był obiektem jej westchnień, teraz zaś jest jej przybranym bratem. Wiedziona zauroczeniem dziewczyna postanawia rozpocząć studia na tej samej uczelni co Kevin i stać się jego jedyną. Prawda jest jednak taka, że jej przyrodni brat to playboy, który od kobiet nie stroni, a wręcz korzysta z okazji zawsze i wszędzie. Na drodze Summer pojawia się jednak inny mężczyzna, który wydaje się całkowitym przeciwieństwem Kevina. Komu Summer zaufa i odda swoje serce? Kto jest godny zaufania, zadufany w sobie Kevin czy Caden, który ma serce na dłoni?

Rzucił mi bombę, a potem odsunął się i czekał, aż wybuchnie. Czułam się jak wrak człowieka. Byłam w stanie tylko pokiwać głową, bo w tej chwili dałabym mu wszystko, co tylko by chciał.

Po pokochaniu serii Fallen crest byłam pewna, że żadna książka spod pióra Tijan mnie nie zawiedzie. Czy tak się stało?

I tak i nie. Anti-stepbrother ma sporo plusów, ale i minusów, które sprawiają, że ciężko skupić się na tym, co dobre. Zacznijmy od dobrych rzeczy, a mianowicie pomyśle na fabułę, która gdyby była całkowicie dopracowana, mogłaby zachwycać każdego czytelnika. Choć motyw przyrodniego brata pojawia się dość często, to autorce udało się podjąć temat w dość nieoczywisty sposób. Na plus zasługuje też postać Caden'a, który w całym chaosie, jaki napotkacie w tej historii, wydaje się najjaśniejszym punktem.

Reszta to już historia. Choć nadal da się cieszyć specyficznym stylem Tijan, to chaotyczne prowadzenie wątków, porzucanie ich bądź niepodejmowanie ich w ogóle może zabrać całą radość z zabawy. Całość stwarza wrażenie przeładowania, czytelnik momentami gubi się w dialogach i opisach zdarzeń. Nie wie kto, z kim i dlaczego albo o kim tak naprawdę jest dany fragment. Pojawiają się nieścisłości, które teoretycznie można traktować z dystansem, jeśli całość potratujemy jako lekkie czytadło bez większej treści.

Bohaterowie to kolejny element, przy którym mam problemy z oceną. O ile postać Caden'a zasługuje na dobrą ocenę, to cała reszta wypada blado. Jeśli chodzi o Summer, czasem jej zachowanie i podejmowane decyzje dziwią i na nic zda się dopuszczanie do siebie głosu, żeby się nie czepiać przy jednej durnej decyzji, bo po chwili jest ich więcej. Jej postać można ustawić na środku skali jak dla mnie neutralna. Co do Kevina to chyba nie ma takiego wulgarnego zwrotu, którego mogłabym nie użyć w jego przypadku. Jeśli wywołuje emocje to raczej lekka chęć mordu, cóż po prostu z niego dupek.

Czy polecam ten tytuł? Nie wiem, moim zdaniem, każdy może inaczej ją odebrać. Trafić z jej lekturą na lepszy czas i znaleźć inne plusy i minusy niż ja. Nie uważam lektury za czas stracony, gdyż czuć tu styl autorki, który lubię. Szkoda, że nie do końca został wykorzystany potencjał. Sprawdzi się jako lekka i mało wymagająca pozycja czytelnicza.

Ocena książki:


Tytuł: Anti-stepbrother. Antybrat
Autor: Tijan Meyer
Wydawca: Kobiece
Liczba stron: 448
ISBN:9788365740823


wtorek, 15 maja 2018

Play- Kylie Scott

Udostępnij ten wpis:



Gdy gdzieś z oddali słychać gitarowy riff, zastępowany dudnieniem bębnów wiedz, że to nadchodzi nowa miłość, nowa historia, kolejny członek zespołu Stage Dive przekona się, jak to jest, gdy los zadrwi z niego okrutnie i zniszczy jego plany.

Mal, perkusista Stage Dive postanawia poprawić swój wizerunek, jego plan zakłada posiadanie dziewczyny miłej i delikatnej, która ociepli jego image. Okazja, by ją poznać, trafia się dość szybko, bo na imprezie u kumpla z zespołu Davida poznaje Annie, która idealnie wpisuje się w jego plan. Dziewczyna wpadła w długi i propozycja perkusisty jest kusząca, tylko jak udawać dziewczynę kogoś, kto naprawdę doprowadza twoje serce do szału? Czy taki układ może się udać?

Kylie Scott wita nas w swej historii ponownie dźwiękami miłości, która niczym uderzenie perkusyjnego bębna przyniesie nam opowieść pełną namiętności, dzikości i erotyzmu na wysokim poziomie. Czy Play zachwyca równie mocno co poprzedni tom i warto dać wciągnąć się w miłosny układ z kolejnym członkiem zespołu Stage Dive?

Jeśli pierwszy tom skradł wasze serca, nie będziecie zawiedzeni, gdyż kolejny tytuł z cyklu podnosi poprzeczkę wysoko. To inne oblicze miłości, które rozwija się z pozornie prostego układu. Mal miał udawać, że tworzy z Annie coś na potrzeby polepszenia wizerunku. Oboje jednak nie przewidzieli, jak zadrwi z nich los.

Oczywiście to dość spotykany schemat, jednak czy każda nawet schematyczna miłość nie jest warta poznania? Tu całość wygrywa za sprawą kreacji postaci. Ich charakter i różnorodność tworzy coś niezwykłego i wciągającego. Pojawiają się już dobrze wam znani bohaterowie oraz tacy, którzy gdzieś już wam mignęli. Nie tracą na świeżości i wciąż pozostawiają czytelnika w błogiej miłosnej melodii, tym razem wygrywanej na perkusji.

Autorka świetnie poradziła sobie z utrzymaniem poziomu historii, wciąż niezmiennie kusi humorem i namiętnością, a to wszystko zgrabnie zamyka w lekkim stylu, który sprawi, że lektura tej powieści jest czystą przyjemnością. Bohaterowie, których pokochacie za naturalność i emocje. Ciepła, namiętna i w pełni romantyczna opowieść o miłości, która odmierzana jest w rytmie Rocka.

Idealna dla każdego, kogo porwał, choć troszeczkę tom pierwszy, dla miłośników muzyki i miłości, która pojawia się, gdy się tego nie spodziewasz. Polecam serdecznie.

Ocena książki:


Tytuł: Play
Autor: Kylie Scott
Wydawca: Editio Red 
Liczba stron: 310
ISBN:9788328332232


Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia