Menu

środa, 3 października 2018

Biały wróbel-Gabriela Kusz

Udostępnij ten wpis:




Ponad wiatrem hulającym między opuszczonym złotem kołysała się jedna, srebrna klatka. Siedział w niej mały, biały ptaszek. Nie śpiewał. Nie płakał. Po prostu patrzył na mnie tak wymownie i intensywnie jak niemowa, która oczami próbuje okazać miliony emocji na raz.

Strach, lęk, niejasne uczucie obserwowania. Gorzki smak dławiący człowieka przy każdym oddechu, napięte mięśnie i umysł gotowy do ucieczki. Nie ważne, z czego zrodzony, potrafi uprzykrzyć życie, być niezrozumiały dla innych i blokować radość z prostych czynności. Strach da się okiełznać, jednak czy to się uda, gdy okazuje się, że wszystko, co znałeś to kłamstwo budowane, by ukryć twoje przeznaczenie?

Arleta właśnie kończy osiemnaście lat. Przyjęcie połączone z wystawnym pokazem mody jej opiekunki jest niezwykłym wydarzeniem nie tylko w Paryżu, gdzie przyszło zamieszkać dziewczynie po tragicznej śmierci jej rodziców i siostry. Od czterech lat otoczona murami pałacu i opieką Camille blokowała traumatyczne przeżycia. Nawet najmniejsza krztyna ognia z przeszłości nie dosięgała wspomnień dziewczyny, jednak noc jej urodzin wszystko zmieniła, a odwiedziny pewnego chłopaka o pięknych oczach i ciemnych włosach zapoczątkuje ciąg zdarzeń, który zrzuci wszelkie zasłony tajemnic w życiu dziewczyny. Kim jest Feu? Nie tylko na to pytanie Arleta będzie chciała poznać odpowiedź, wszak jej pochodzenie i zdolności mogą okazać się równie niebezpieczne co nieznajomy.


Przybysz pochwycił mój wzrok.
-Konstanty Ildefons Gałczyński, taki jeden gość- oznajmił, wzruszając ramionami.
-Teatrzyk Zielona Gęś... Czy się mylę?- dodałam, na co chłopak uśmiechnął się do mnie szeroko.
-Jak widać w bezmiarach tysięcy światów jednak nie tak trudno znaleźć pokrewną duszę.

Delikatna okładka utrzymana w jasnych tonacjach, niezwykle lekki i jakże zwodniczy tytuł nie oddają nawet w połowie tego, co w treści. Czy ta różnica jest pozytywna?

Jestem oczarowana powieścią spod pióra Gabrieli Kusz. Nie wiem, czy bardziej porwała mnie fabuła i pomysł na skonstruowanie tak ciekawego świata, czy styl autorki. Pisarka ma bowiem niesamowite wyczucie, jeśli chodzi o równowagę pomiędzy wątkami oraz lekkość pisania, która na każdej stronie oczarowuje czytelnika, nie pozwalając mu się oderwać od tej opowieści choćby na chwile. Zaprasza nas do świata, w którym rozegra się walka dobra ze złem, ale zanim to nastąpi, gra dotyczyć będzie z pozoru zwykłej dziewczyny, która równoważy oba światy, a jej przejście na którąś ze stron może zaważyć na losach wojny.


Po obu stronach drogi rosły wysokie, rozłożyste drzewa o czarnych, nagich koronach. Ich gałęzie przypominały spopielone i zesztywniałe palce, które gdyby tylko mogły, zacisnęłyby swoje szpony na nieuważnym przechodniu. Wokół nas ciągle coś brzęczało jak stada tęczowych ważek, jednak gdy patrzyłam w górę, widziałam tylko niczym niezmąconą biel jak kartka papieru, na której artysta jeszcze nic nie narysował.

Przez cały czas odnosimy wrażenie, że czegoś wciąż nie wiemy, że ucieka nam jakiś niewielki szczegół, bez którego nie poznamy całej prawdy. Napięcie wzrasta z każdym rozdziałem, a wybór strony nie zawsze będzie tak oczywisty, jak powinien. Autorka przez losy swoich bohaterów zgrabnie ukazuje, jaki wpływ miała na nich przeszłość.

Dzisiaj wszystkie demony powstają. 
Dzisiejszej nocy zatrzęsie się ziemia pod ich stopami.
Najgorsze koszmary zaczynają tańczyć.
Nikt nie może się czuć bezpieczny.
Żywy czy umarły. 
Koszmary zaczynają swój bal.
Krzycz.
Mroczne organy zagłuszą twój głos. 
Płacz.
Twoja umęczona twarz zginie pomiędzy ich trupimi oczami.

 Dzięki stopniowemu odkrywaniu kart czytelnik dowiaduje się, że w tej grze jest więcej odcieni niż tylko czerń i biel, a każdy ma w sobie zarówno światłość, jak i mrok. Musi tylko odkryć, po której stronie stanąć. W tym całym chaosie odnajdziecie różne oblicza miłości od rodzicielskiej, poprzez jednostronną i zaborczą, aż do tej prawdziwie romantycznej, która potrafi połączyć dwa odległe bieguny. Będzie zazdrość, chciwość i chęć zemsty, strach i mnóstwo złych decyzji, które podjęto z dobrych pobudek.
Bohaterowie są zabawni, przerażający i tajemniczy. Każdego z nich na swój sposób można polubić, a przynajmniej raz na całą powieść, zmienić o nich zdanie. Pomimo posiadanych nadprzyrodzonych mocy są niezwykle ludzcy. Odczuwają dobre i złe emocje, źle oceniają sytuacje i nie raz mylą się w ocenie towarzyszy. Dzięki temu nie mamy wrażenia, że to fikcja, a ich normalność scala z nimi czytelnika. Łączy nicią porozumienia i fascynuje do ostatniej kropki.

W oku zakręciła mi się łza, ale jej nie uroniłam. Tutaj nie było miejsca na płacz. Chyba, że jako zmarły człowiek zostałeś potępionym na wieki skazańcem. Wtedy płacz. Płacz śmiało, ale nie oczekuj litości. Litość tu nie istnieje.

Powieściopisarka ciekawie ukazała odwieczną walkę dobra ze złem, więzy rodzinne i poświęcanie się dla innych. Jej wizja nieśmiertelności jest niezwykle ciekawa i trochę przerażająca. To dobrze dopracowana fantastyka z wątkiem New Adult. Jej idealnie wyważone wątki przekonają do siebie miłośników romansów i tych, ceniących sobie świetnie wykreowane magiczne światy, których historia oparta jest na legendzie żywiołów.

Nie wahała się. Nigdy po raz drugi. Zamknęła blade powieki poznaczone niebieskimi pajęczynkami żył i rozłożyła chude ramiona niczym feniks znów gotowy na śmierć. Popioły nie miały jednak przywrócić jej życia. Spokojnie runęła w dół, a jej czerwona sukienka załopotała za nią złowieszczo.
Następna samobójczyni.

Pełna emocji, tajemnic i humoru opowieść o trudnych wyborach, sile, jaką może mieć nad nami strach i wartościach, takich jak rodzina, przyjaciele i uczucie ponad przysięgi, podziały i czas. Idealnie sprawdzi się na wieczór i początek przygody z fantastyką, której elementy przedstawiono przystępnie, dzięki czemu nie odstraszą. Lekkie pióro, pełne magii i niepewności opisy i nietuzinkowi bohaterowie. Chcecie się przekonać co stanie się, gdy zakocha się Demon ognia, zwykła dziewczyna odnajdzie swą moc, a zaślepiony miłością Żywiołak postanowi okraść Szatana? To powieść dla was.


Można było patrzeć na nie z boku, z bezpiecznej odległości, jednak będąc w cyklonie ich działania czuło się trawiącą od środka chorobę ludzkości. To właśnie była kwintesencja Piekła. Kusiło cudownością i niezwykłością, a gdy złapało ofiarę w sidła, pomału dusiło ją w sobie tym złotem, marmurem i diamentami

Ocena książki:


Tytuł: Biały wróbel
Autor: Gabriela Kusz
Wydawca: Novae Res
Liczba stron: 354
ISBN:9788380839632

10 komentarzy:

  1. Bardzo chętnie przeczytam! Wydaje się naprawdę interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, a przyznaje, że zarówno okładka jak i treść zwracają uwagę ;)

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyka i New Adult to nie moje klimaty, ale z tego co piszesz, fani tych gatunków będą zadowoleni :) Fajnie, że styl autorki przypadł Ci do gustu, a skoro trzyma w napięciu przez cały czas, to i fabuła musi być niczego sobie :)
    PS Nie myślałaś o tym, żeby nie wysrodkowywać tekstu? Trochę niewygodnie się go czyta w tej formie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuje porzucić wyśrodkowanie i zobaczę jak to wygląda w innej wersji. Dzięki za zwrócenie uwagi, fakt nie każdemu może to pasować.

      Usuń
  4. Widać że książka zrobiła na Tobie wrażenie, ten tytuł to gratka dla fanów fantastyki, autorka wykonała świetną pracę

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta okładka jest tak piękna <3 Na pewno sięgnę, uwielbiam te gatunki i zainteresowałaś mnie teraz mocno!

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się ciekawie, muszę sobie gdzieś zapisać tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdzie jeszcze tej powieści nie widziałam. Muszę sobie zapisać tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do tej pory nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale po Twojej notce mam ochotę po nią sięgnąć i ją przeczytać. Zapisuję sobie tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam i bardzo mi się podobała. Polecam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia