Menu

poniedziałek, 5 listopada 2018

Krwawy księżyc- K.C.Hiddenstorm

Udostępnij ten wpis:



Każde marzenie może stać się koszmarem. Każdy człowiek może stać się potworem.



Człowiek, by działać, potrzebuje motywacji. Każda droga, bez względu na jej trudność wymaga od nas podjęcia konkretnych kroków. Tylko co może stać się motorem napędowym waszych działań? W zależności od napotkanej przeszkody motywująco działa nadzieja, która potrafi przenosić góry. To na niej zbudowano nasze marzenia i z nią budujemy każdy plan. Jest jednak ukryty element, który sprawia, że nadzieja nigdy nie stanie się niczym więcej, a marzenia pozostaną w naszej głowie. To strach. Przed nieznanym i znanym, potęgujący to, co ukryte w naszym umyśle i sercu. Czy jesteś w stanie podążać za marzeniami, gdy nie znasz siebie i skrywanych lęków?



Victoria Paige wiedzie spokojne pisarskie życie u boku Thomasa Wilde'a, męża i pisarza w jednym. Sielankę kończy jednak marzenie jej małżonka o napisaniu pierwszego kryminału. Kobieta tchnięta niejasnym uczuciem niepokoju nie może spać spokojnie. Uczucie to nie opuszcza jej, nawet gdy pisana przez jej męża historia uzyskuje status bestsellera. Zamiast cieszyć się sukcesem, jaki osiągnął Krwawy zabójca, Victoria zaczyna mierzyć się z koszmarami, w których to ona jest ofiarą i ginie z rąk własnego męża. Przerażenie nie opuszcza jej nawet na chwile, bo na jawie zmiany w zachowaniu Thomasa są równie niepokojące. To jednak nie koniec historii, gdyż w mieście zaczyna działać prawdziwy zabójca, który wzoruje się na tym książkowym, a kolejna krwawa pełnia będzie najgorszą w jej życiu. Co przyniesie Krwawy księżyc? Kto jest odpowiedzialny za wydarzenia ostatnich dni?



Z twórczością K.C.Hiddenstorm lubię się nie od dziś. Jej styl wciąż ewoluuje i z każdą powieścią jest jeszcze lepszy, jednak to, co stało się przy czytaniu tego tytułu, pozostanie w mej pamięci na długo.


Autorka ma niezaprzeczalnie umiejętność przykuwania uwagi czytelnika. Jej historię wywołują masę emocji, od radości i zachwytu po niepokój i fascynacje. Czytając Krwawy księżyc, ma się wrażenie, że gdzieś tam pod całą historią kryje się malutki element, który jest rozwiązaniem zagadki, a jego odkrycie daje satysfakcje i splendor. Nie miejcie złudzeń, na samym końcu i tak opadną wam szczęki.


Przeszłość zaklęta jest w dźwiękach, zapachach, kształtach. A my ochoczo przestępujemy jej próg, niepomni, że zwiedzając kolejne komnaty i bratając się z duchami, gubimy teraźniejszość. Jednak czasami warto ją zgubić, czasem warto zgubić teraźniejszość, która okazuje się być niczym więcej jak tylko przereklamowanym produktem, oszustwem z przeceny. Bywa tak, że to właśnie przeszłość jest naszym jedynym azylem, mydlaną bańką, która zagwarantuje nam pozorne, błogie bezpieczeństwo.


Powieściopisarka zabiera nas w podróż po świecie pełnym niedopowiedzeń, tajemnic i niepokoju. Nie wiesz, co jest prawdą, a granica między jawą a snem szybko się zaciera, tworząc mgłę, która powoli, kartka po kartce zabiera was do świata, w którym marzenia to koszmary a ludzie... no właśnie. Fabuła to mocno i przekonująco zarysowana opowieść o tym, jak marzenia mogą obrócić się przeciwko nam, jak dużą siłą dysponuje nasz strach w walce z nami i jak łatwo zatracić się w tym, co na co dzień ukrywamy głęboko w środku.



Krwawy księżyc dusi, przeraża i fascynuje jednocześnie. Napisany w świetnym, pełnym napięcia stylu, który krok po kroku łapie nas w pułapkę umysłu, naszego umysłu. To, co rzeczywiście przerazi was w tej powieści, może się okazać głęboko skrywanym lękiem.



Skoro już o lękach mowa, tu przekonałam się, że nawet niepozorne zdanie może już na stałe zmienić znaczenie i wydźwięk emocji, jakie za sobą niesie. Ta powieść to czysta uczta dla osób uwielbiających historie nieoczywiste, pisane emocjami, dla tych lubiących się bać i tych, którzy chcą się zmierzyć z prawdą.



Mogłabym pisać o tym tytule sporo, jednak nie chce psuć wam niespodzianek, jakie na was czekają. Bohaterowie swoją realnością i wyrazistością od razu przykują waszą uwagę. Karina Hiddenstorm z lekkością stworzyła postaci nieoczywiste, pełne niespodzianek. Połączyła je z ciekawą i niesztampową fabułą, która pochłania bez reszty. Krwawy księżyc to strach i fascynacja, postaci, o których nie łatwo zapomnieć i sytuacje, których zakończenie zwala z nóg i pozostawia otwarte ze zdziwienia usta.


Książkę K.C.Hiddenstorm polecam miłośnikom historii trzymających w napięciu, lubiących się bać i tych, którzy są gotowi, by odpowiedzieć na pytanie- A ty jesteś szczęśliwa/wy?

Ocena książki:


Tytuł: Krwawy księżyc
Autor: K.C.Hiddenstorm
Wydawca: Kobiece
Liczba stron: 360
ISBN:9788366074927

7 komentarzy:

  1. Czytałam skrajnie różne opinie o tej książce, ale skoro Tobie się tak podobała zaufam Ci i przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Obok fantastyki, którą uwielbiam zaczytuję się także książkami w stylu tej z recenzji, gdy trafię na jakąś dobrą pomimo ostatnich zastojów, jestem w stanie przeczytać w jeden dzień ;p
    Jestem ciekawa tej pozycji, bo temat powieściopisarza (nawet jeżeli jest nim mąż głównej bohaterki a nie sama główna bohaterka) jest bliski mojemu sercu (i większości książkoholików pewnie też) Czuję, że to będzie naprawdę dobra książka.
    Pozdrawiam cieplutko ;)
    miedzyplanetarne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Już wcześniej miałam na oku te pozycje, a po twojej recenzji wiem, że na prawdę warto.Jestem bardzo ciekawa tej książki.

    Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie coś historia nie zachęca :c
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, taką straszną książka to nie dla mnie, choć fabuła wydaje się intrygująca. Niestety nie lubię za dużo mordu w książce i krwi,wyobraźnia podsuwa mi wtedy przeróżne nieprzyjemne obrazy...Znam jednak kogos, kto lubi tego typu literaturę więc podrzucę jej tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka niezaprzeczalnie robi wrażenie:)
    https://slonecznastronazycia.blog/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia