Menu

sobota, 24 listopada 2018

Uleczę twe serce- Tillie Cole



Posłuszeństwo i silna wiara w czyjeś słowa nie musi być przeszyta złem, jednak tylko wtedy gdy intencje, które przyświecają kierującemu, są czyste. Zło ma wiele twarzy, skąd więc wiadomo, co jest dobre? Czasem w obliczu miłości należy odrzucić całą wiedzę na temat świata i pozwolić sercu odnaleźć prawdę.


Delilah zna tylko jedno życie, to spędzone w przekonaniu o swym grzechu i w całkowitym posłuszeństwu słowom proroka. Wbrew własnej woli trafia jednak do świata gangsterów i marzy, by powrócić do życia, które zna. Jej serce ma jednak inny plan. Gdy trafia pod opiekę Kylera zaczyna odczuwać emocje, przed którymi się wzbraniała. On zatwardziały i bezwzględny wiceprezes klubu motocyklowego niestroniący od kobiet, alkoholu i adrenaliny. Nie uśmiecha mu się niańczenie więźnia, jednak gdy zaczyna dostrzegać jej piękno i przepada w czeluściach jej urody, już nic nie będzie takie samo. Oboje będą musieli nauczyć się poruszania na nieznanym gruncie i wyrzec się wszystkiego, co znali do tej pory. Czy tak pełna różnic i odmiennych spojrzeń na życie para może odnaleźć szczęście?

Nie można ciągle siedzieć w bańce ochronnej, Życie ma więcej do zaoferowania.


Kolejny tom spod pióra Tillie Cole trochę czekał na swoją kolej. Musiałam ochłonąć po wydarzeniach z poprzedniego tomu, by z czystym umysłem podejść do kolejnej odsłony świata sekty. Czy drugi tom przypadł mi do gustu?


Przed sięgnięciem po Uleczę twe serce przeczytałam sporo opinii, które na zmianę głosiły, że to kopia tomu pierwszego lub świetna kontynuacja utrzymana w podobnym klimacie. Jak jest? Cóż, zacznę od tego, co zazwyczaj ląduje na końcu recenzji, czyli polecenia. Zarówno seria Kaci Hadesa, jak i samo pióro Tillie Cole muszą sobie zjednać czytelnika od początku. To od tego sparowania zależeć będzie wasze podejście do kolejnych tomów i serii.

Uleczę twe serce, podobnie do pierwszego tomu zamyka się w ramach facet z gangu i kobieta z sekty, jednak na tym podobieństwa się kończą. Bohaterowie są zgoła różni i muszą walczyć z innymi przeciwnościami. Owszem wciąż jest tu sporo brutalności, przekleństw i seksu, a w powietrzu czuć charakterystyczny zapach spalin i adrenaliny, ale historia ma inny przebieg. Rodzące się uczucie między Delilah'a i Kyler'em nie ma łatwo i żeby móc zaistnieć musi przebrnąć przez styl bycia mężczyzny i niechęć kobiety do zmian. W przeciwieństwie do swojej poprzedniczki Delilah została wyrwana z sekty siłą i wciąż wierzy w jej założenia, których uczono ją od narodzin.


Tillie Cole udało się utrzymać klimat i napięcie, które nie opuszczało mnie podczas czytania obu tomów. Poruszyła mocną tematykę i kolejny raz zmusiła do przemyśleń nad tym, jak rzeczywiście wygląda życie w sekcie i czy można trwać w takiej ufności co do jej założeń. Nie zgubiła jednak lekkości i erotyzmu całej pozycji. Cały cykl Katów Hadesa jest wyrazisty, brutalny i gorący, a skrywana w nim nutka nie oczywistości podkreśla styl samej autorki, której powieści zawsze dotykają mocnych tematów i obierają niejednoznaczny kierunek.


Ciekawie i niesztampowo poprowadzona fabuła, opisy doprowadzające do gorączki i bohaterowie tworzący klimat, który wciąga od pierwszych stron. To wszystko powinno przekonać fanów pióra Cole i zjednać jej kolejnych czytelników, którzy nie zrażą się mocniejszym zabarwieniem całości. Niesiona nurtem całej serii sięgnę po kolejne części, by przekonać się, jak potoczą się losy kolejnych członków tej hermetycznej grupy.

Ocena: 



Tytuł: Uleczę twe serce
Seria: Kaci Hadesa
Autor: Tillie Cole
Wydawca: Editio Red
Liczba stron:376
ISBN:9788328339613
Data premiery: 28 sierpnia 2018

1 komentarz:

  1. Co prawda, przeczytałam do tej pory tylko jedną książkę autorki, ale bardzo mi się podobała i mam w planach sięgnąć po ten cykl. 😊

    OdpowiedzUsuń