Menu

czwartek, 20 grudnia 2018

Mikołajkowa szóstka- Pogodowa aura

Czas na kolejne pytanie i odpowiedzi autorek antologii. 

ADRIANA RAK

Tak, przyznam szczerze, że nie było to łatwe zadanie. Swoje opowiadanie pisałam we wrześniu, jednakże jak doskonale wszyscy pamiętamy, doskonała pogoda dopisywała nam nie tylko we wrześniu, ale nawet i październiku, więc nie ukrywam, że Święta w tamtym czasie były dla mnie niezwykle odległe.

ANETA GRABOWSKA

Osobiście nie stanowiło to dla mnie problemu. Lubię pisać i gdy dostałam wytyczne, po prostu siadłam i napisałam, praktycznie w jeden dzień, kolejnego były poprawki. Chyba po prostu zżyłam się z moimi bohaterami, stąd lekkość pisania bez względu na scenerię.



MAŁGORZATA MANELSKA

Nie. Pisałam opowiadanie pod koniec września, kiedy jeszcze mogliśmy cieszyć się piękną, ciepłą pogodą. Mieszkając na mazurskiej wsi, gdzie na co dzień słyszy się klęgor żurawi, szum lasu czy rykowisko jeleni, nietrudno jest wyobrazić sobie mazurską zimę. Taką z mrozem, szadzią na drzewach, szronem za oknem, rozgwieżdżonym niebem. I wszechobecną ciszą dzwoniącą pośród połaci pól i lasów.


KINGA BARAN

 Dla mnie nie stanowiło to najmniejszego problemu. Oczami wyobraźni widziałam otaczający mnie świat w bieli. Wnętrze mojego salonu, wypełniło się w jednej chwili choinką i stołem gotowym do Wieczerzy Wigilijnej. Można powiedzieć, że byłam w samym środku zdarzeń, które opisywałam.

GRETA GULSEN

Moje było napisane dużo wcześniej, bo powstało prawie dwa lata temu. Nie lubię pisać na zawołanie i wiedziałam, że w ciągu kilku tygodni na pewno nic sensownego nie powstanie. Wykorzystałam więc to co miałam. Poszło mi raczej sprawnie.


MERIDIANE SAGE

Nie ma to wielkiego wpływu na proces pisania. Pracując nad rozdziałem, mój wzrok tak czy siak skupia się na ekranie laptopa. Grunt to wyobraźnia, która pomaga przenieść się myślami w każde miejsce i każdy czas.


Jak zauważyliście, będziemy przeplatać odpowiedzi autorek, a na kolejne sześć odpowiedzi zapraszam na bloga Zapatrzona w książki

1 komentarz:

  1. Fajny pomysł z tym postem, gdzie możemy poznać kulisy powstawania opowiadań. Przyznam że kiedyś rzadko sięgałam po opowiadania, ale teraz dostrzegam w nich spory potencjał. I przede wszystkim sprawdzają się wtedy, kiedy mam mniej czasu. :)

    OdpowiedzUsuń