Menu

środa, 5 grudnia 2018

Nigdy nie pozwolę ci odejść- Katy Regnery [Patronat medialny]

Udostępnij ten wpis:



Ja skaczę, Ty skaczesz.

Czasami sytuacja widziana z dwóch różnych perspektyw nabiera innego wymiaru. Gdy prócz wspólnego strachu i iskry nadziei każdy odczuwa jeszcze paletę innych, jakże różnych od siebie emocji. Zła decyzja, nieudana próba naprawy sytuacji i rodzące się poczucie winy. Czy ważna jest przyczyna rodzącej się siły do walki, stawiania kolejnych kroków i wiary w niemożliwe?


Griselda wiele w życiu przeszła, tułając się od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Praca niani stała się odskocznią od bolesnych wspomnień i środkiem do celu. Dziewczyna chce zrobić wszystko by naprawić swój błąd sprzed dziesięciu lat, gdy sama przekroczyła rzekę i uciekła z trzyletniego piekła na farmie Caleba Fostera zostawiając w rękach porywacza Holdena. Poczucie winy i nieopisany ból pchnęły dziewczynę w ramiona Jonaha, który zabiera ją z powrotem do Wirginii Zachodniej, gdzie lata temu straciła część siebie. Czy powrót w miejsce osnute traumą może okazać się dobrym rozwiązaniem? Czy jedno spotkanie może być równocześnie utkane ze smutku i radości?


Właśnie tu. Właśnie teraz. Ja trzymający ją, a ona trzymająca mnie...to jest najbliższe niebu, co człowiek może otrzymać na ziemi.


Nadzieja, radość, ból i łzy oraz uczucie, które swoją siłą zwala z nóg, to znak rozpoznawczy Katy Regnery, który napawa mnie strachem i ekscytacją za każdym razem, gdy mam możliwość zagłębiania się w kolejne tytuły spod pióra autorki. Czy Nigdy nie pozwolę ci odejść wywołało podobne emocje?



Jeśli chodzi o uczucia to powieść Regnery nie ma sobie równych. Już od pierwszych stron autorka wystawia czytelnika na mocne i niczym nieskrępowane przeżycia, które będą nam towarzyszyć aż do ostatniej kropki. Poprzez historię Griseldy i Holdena powieściopisarka przypomina nam, że życie nie składa się tylko z czerni i bieli, ale zawiera miliony szarości pomiędzy. Nie jest łatwo ocenić zachowania bohaterów, ich punkt widzenia. Czytelnik wchłania ich historię, ból, cierpienie i łzy niczym spragniona deszczu sucha ziemia. Z każdym powrotem do wydarzeń z przeszłości czujemy wolno otwierającą się ranę, która musi na nowo się zagoić. Przeżywamy ich cierpienie jak własne, ale równocześnie dostrzegamy to, co mogłoby nam umknąć, gdyby nie forma przedstawienia wydarzeń. Retrospekcje niczym okruszki chleba rzucane przez Jasia i Małgosię prowadzą nas przez historie Gris i Holdena, pokazują znaczenie drobnych gestów, decyzji i uchylają czytelnikom niewielką furtkę, która daje możliwość zrozumienia zdarzeń i kroków, które doprowadziły do teraźniejszości.



Mógłbym obejmować cię przez milion lat byś poczuła moją miłość.


Bez chwili wahania zżyłam się z bohaterami i z napięciem na twarzy i w sercu oczekiwałam ich kolejnych kroków. Moja dusza krzyczała, płakała i przeżywała chwile szczęścia bohaterów. Katy nadała im tak realne cechy charakteru, że nikt nie oprze się delikatności i wewnętrznej sile Griseldy oraz urokowi i szczerości, jaka bije z Holdena. Powieściopisarka przeprowadziła swoich bohaterów przez trudy smutnego dzieciństwa, odarła ich z wielkich pokładów nadziei, rozbiła poczucie własnej wartości, w zamian ofiarując więź, która chwyta za serce i gardło. Pozwoliła na wybory łamiące czytelnicze serca, ucząc nas przy tym, co tak naprawdę się liczy.



Nigdy nie pozwolę ci odejść to powieść o nadziei, która wyzwala niepohamowane pokłady siły unoszące człowieka ponad jego bariery, historia o tym, że raz złączone duszę bez względu na ilość przeszkód ponownie są w stanie się odnaleźć, opowieść o tym, że dziecko obdarte z dzieciństwa i pozbawione miłości nie jest złamane, musi tylko odkryć kogoś lub coś, co je naprawi.



Istnieje taki ból w twoim życiu, że kiedy go doświadczysz, jesteś wstrząśnięty do głębi, że cię nie zabił. Czujesz, że powinien cię zabić, że twoje serce powinno przestać bić i że twoje płuca powinny przestać oddychać i że twoje oczy powinny przestać widzieć. Wszystko powinno się po prostu... zatrzymać.


Piękno miłosnych scen, opisów chwytających za serce i nadziei złączone ze smutkiem, strachem i bólem, który wdziera się w najgłębsze zakamarki umysłu, to wszystko znajdziecie w powieści Katy Regnery, którą polecam całym sercem i złamaną duszą. Sięgnijcie po opowieść równie bolesną co piękną, gdzie żaden wybór nie jest oczywisty a potwór całkowicie zły. Okruch po okruchu przejdźcie przez las, w którym czyha zło i nadzieja na ratunek, trzeba tylko uwierzyć i dotrzeć na właściwy brzeg rzeki.

Ocena:

Tytuł: Nigdy nie pozwolę ci odejść
Autor: Katy Regnery 
Wydawca: Niezwykłe
Liczba stron:488
ISBN:9788378897828

4 komentarze:

  1. Strasznie chcę upolować tę książkę. Gratuluję patronatu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka zapowiada się wspaniale <3 Ja ostatnio przeczytałam książkę jak powstają filmy promocyjne dla firm :) i muszę przyznać bardzo ciekawa pozycja :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozycja obowiązkowa na mojej liście :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam poprzednia książkę autorki z tej serii i uwielbiam jej sposób retellingu baśni! Na swój egzemplarz czekam i to niecierpliwie! 😍

    Pozdrawiam,
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia