Menu

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Światło anioła-Izabela Zawis

Udostępnij ten wpis:


Odwieczna walka dobra ze złem może przybrać przeróżne formy. Jeśli twój wybór ogranicza się do dwóch najprostszych opcji, nie powinno być problemu. Po prostu podążysz za tą opcją, która wypełnia twe serce w większości. Czy aby na pewno? Co, jeśli wybór traci na oczywistości, gdy po obu stronach pozostawiasz kogoś, kogo kochasz?


Megan to zwykła siedemnastolatka mieszkająca z samotnie wychowującą ją matką. Nie poznała nigdy swego ojca, jednak nie cierpi z tego powodu. Każdego dnia otoczona ludźmi, którzy chcą się z nią przyjaźnić, rozmyśla o chłopcach, szkolnym balu i nauce. Wszystko układa się idealnie, aż do dnia, w którym po raz pierwszy dopadają ją dziwne dolegliwości, a w lustrze dostrzega oblicze przystojnego chłopaka. Adam, chłopak z lustra okazuje się jej własnym światłem, a nie wytworem zmęczonej wyobraźni. Dziewczyna pozna tajemnice skrywane od lat przez jej rodzinę. W wirze wydarzeń będzie musiała wybrać stronę, po której się opowie, gdy świat stanie na skraju zagłady. Czy Megan odnajdzie na czas właściwą drogę? Czy chłopak z lustra zrozumie jej wybór?



Intrygująca okładka oraz opis, który zafascynował postacią chłopaka w lustrze, wystarczyły, żeby sięgnąć po tę historię. Czy było warto?


Od zawsze fascynują mnie opowieści, w których pojawia się motyw anioła. Myślałam, że w tym wątku nie zaskoczy mnie już nic, a jednak Izabeli Zawis się udało. To, w jaki sposób ugryzła tak znany motyw i połączyła go z jeszcze bardziej przewidywalną walką dobra ze złem, urzekło mnie od pierwszych stron.



Nie zdradzę wam co czeka Megan i jej nowego, a w zasadzie odwiecznego towarzysza. Mogę jednak wspomnieć o tym, że autorce udało się utrzymać moje zainteresowanie od pierwszego słowa, aż po ostatnią kropkę. Co mnie tak zachwyciło? Sam pomysł na fabułę, który, choć zawiera znane elementy, przynosi masę zaskoczenia i zwrotów akcji. Jak na tak niewielką w rozmiarach powieść historia toczy się szybko, jednocześnie dając nam czas na przyswojenie tajemnic i poskładanie wszystkich elementów układanki.



Świetnie wykreowani bohaterowie, których obdarzacie sympatią bez mrugnięcia okiem i bezwzględu na to, po której stronie stoją. Ich przeszłość i powiązania tworzą niesamowity obraz i całkowicie nieznane mi podejście do historii aniołów i ich pochodzenia, czy pojawiania się w ludzkich relacjach.



Światło anioła przyciąga lekkim stylem, który zachwyca prostotą i wyważeniem. Autorka krok po kroku według zamierzonego planu naprowadza czytelnika na właściwy tok myślenia, nie przyspieszając bez potrzeby samej akcji.


Jeśli w powieści pojawiają się jakieś nieścisłości, ja ich nie wyłapałam, całkowicie pochłonięta losem Megan, jej przeszłością i przyszłością, a także samą historią powstania aniołów i ich świateł. To historia o sile miłości, wyborach, które nie zawsze są proste i oczywiste oraz aniołach, które w tej powieści ujęły moje serce jeszcze bardziej niż zwykle. Liczę na dalsze odsłony historii i kolejne powieści spod pióra Izabeli Zawis.



Powieść ta idealnie sprawdzi się dla czytelniczek z romantyczną duszą, może być pierwszym subtelnym romansem i sprawić, że czas z nią spędzony będzie niezwykle przyjemny i nostalgiczny. Myślę, że warto zatrzymać się i poznać historię tak lekką i niezwykle romantyczną jak Światło anioła. Sama będę polecać ten tytuł i wracać do niego niejednokrotnie.

Ocena:

Tytuł: Światło anioła
Autor: Izabela Zawis 
Wydawca: Novae Res
Liczba stron: 220
ISBN:9788381471732

2 komentarze:

  1. Lubię sięgać po książki tego typu, więc zapisuję sobie tytuł, bo przyznaję, że wcześniej o nim nie słyszałam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie planowałam sięgać po tę książkę, ale teraz chyba zmienię zdanie, dzięki Twojej recenzji

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia