Marta wśród książek,  Recenzje

Powódź-Paweł Fleszar

Znasz ten moment, gdy wszystko układa się w całość, każdy przyjmuję rzeczywistość za pewnik i idzie dalej, tylko ty jeden wciąż czujesz, że coś nie gra. To niby nic takiego, ale ten niewielki kamyczek w twoim bucie, ziarenko niepewności zacznie rosnąć i sprawiać ci nie dyskomfort, a ból. To on zmusi cię do odnalezienia niepasującego puzzla z tej układanki. Spiesz się, zanim wszystko wtopi się w tło i przestanie mieć znaczenie.

Czterdziestoletni  Kris właśnie dowiedział się o śmierci przyjaciela z dzieciństwa. Kuba wyskoczył z okna mieszkania na 9 pietrze, popełniając samobójstwo. Kris jako były wojskowy postanawia pomóc ojcu starego przyjaciela i w tym celu przybywa do Krakowa. Uczestniczy w identyfikacji ciała Kuby, czyta jego list pożegnalny i rozmawia z policją. Im dalej w las tym Krisowi coraz więcej rzeczy nie gra. Zaczyna podejrzewać, że Kuba nie chciał się zabić, a sprawa jego domniemanego samobójstwa ma drugie dno.

Rozpoczyna własne śledztwo, które przybiera dość niecodzienny obrót. Równie wyjątkowa okazuję się pomoc Mariki i jej kolegi Kamila, którzy pomimo młodego wieku i niezwykłych okoliczności, w jakich poznają Krisa, dość dobrze radzą sobie w tych strefach, które dla mężczyzny nie byłyby do przejścia. Wspólnie wkraczają na niebezpieczne wody, ryzykując swoim życiem. Czy śmierć Kuby to nie samobójczy akt? Co odkryją nietypowi detektywi? Niepokój wzrasta, potęgowany zbliżającą się powodzią. Woda to oczyszczający żywioł, który wiele może odkryć, ale i zniszczyć wszelkie tropy.

 

Powódź chwilę poczekała na swoją kolej i szczerze żałuje, że dopiero teraz macie okazje o niej czytać właśnie tu. Co urzekło mnie w powieści Pawła Fleszara?

 

Gdy zbieram myśli po przeczytaniu powieści, zazwyczaj skupiam się na fabule i bohaterach, oraz historii jako całości. W przypadku książki Powódź to za mało. Pierwszą rzeczą, która przyciąga czytelnika, jest forma powieści. Kartki z kalendarza, wycinki z prasy, fragmenty wpisów blogowych i dyskusji z czatów. Każdy element układanki odkrywamy wraz z głównym bohaterem. Czytelnik czuje wzrastający niepokój, ale i fascynacje. Taka forma wzmaga pracę szarych komórek, pozwalając czytającemu na czynny udział w śledztwie, bycie częścią tej misternie uknutej intrygi.

Powódź to klimat Krakowa, świetnie skrojony wątek kryminalny i specyficznie wykreowani bohaterowie. Choć to niecodzienne podejście, jeśli chodzi o mieszankę charakterów, tu sprawdza się świetnie. Doświadczony życiem mężczyzna, pamiętający trudy misji wojskowych, teraz nie przypomina siebie sprzed lat. Szukając prawdy, na powrót odnajduje sens życia. Jego młodzi pomocnicy zaskakują sprytem i bystrością umysłu, a także kunsztem aktorskim. To świetne, że mogą czerpać ze swoich umiejętności.

 

Bohaterowie potrafią skupić na sobie uwagę. Autor umiejętnie i z lekkością pióra godnego autora kryminałów wciąga nas w swoją opowieść. Zachęca, podsuwa pomysły i możliwe rozwiązania, ale czy prawdziwe?

 

Wartka akcja, pełna napięcia pogoń za prawdą i zmagania z czasem oraz nadchodzącym kataklizmem. Powódź się pochłania i to z wielkim niedosytem na końcu podróży. Powieściopisarz nie tylko zadbał o klimat, świetnie skonstruował postaci, ale i podjął się wielu trudnych tematów. Handel kobietami, ciemna strona internetu i filmy ostatniego tchnienia. Poradził sobie świetnie. Gdy akcja pędzi, napięcie rośnie, a klimatu dostarcza nadchodzący kataklizm, czytelnik nie jest w stanie oderwać się od powieści, nawet na moment.

To kawał dobrego kryminalnego tekstu, który dzięki odpowiedniej konstrukcji czyta się niezwykle ciekawie. Stajemy się częścią historii, która zaskakuje i daje ogrom czytelniczej satysfakcji. Z całą pewnością sprawdzi się zarówno dla dorosłych, jak i dla młodzieży.

 

Ocena:

Tytuł: Powódź
Autor: Paweł Fleszar
Wydawca: Księży Młyn Dom Wydawniczy
Liczba stron: 212
ISBN:9788377295038
Data wydania: 24 października 2019

Książki stanowią dla mnie całodobową dostawę tlenu. Staram się zarażać swoją pasją każdego kto tylko wejdzie na moją orbitę. Dusza przepełniona fantastyką, serce bijące w rytm romansów, rozum łaknący zagadek i akcji. Od niedawna fanka literatury dziecięcej.

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *