Jej pierwszy błąd
Marta wśród książek,  Recenzje

Jej pierwszy błąd-Sandie Jones

Od pierwszych chwil naszego życia towarzyszy nam zaufanie. Musimy powierzyć swoje życie w czyjeś ręce i mieć nadzieje, że osoba obdarowana nie wykorzysta tej władzy przeciwko nam. Z wiekiem dzielimy się na dwie grupy. Możemy ufać lub wykorzystywać ufność innych. Tylko kto w tej wiecznej grze jest ofiarą?

 

Alice wciąż zmaga się z echami tragedii, która miała miejsce 10 lat temu. Jej pierwszy mąż zmarł, zostawiając ją samą z firmą i ich małą córeczką. Po latach kobieta odzyskuje równowagę i spokój ducha. Ponownie wychodzi za mąż za Nathana i również z nim ma córeczkę. Pozornie wszystko się układa, jednak obecny mąż zaczyna dziwnie się zachowywać. Intuicja żony podpowiada sporo scenariuszy, tylko czy któryś będzie tym właściwym? Czy jest powód do niepokoju?

Kobieta ze swoich rozterek i podejrzeń zwierza się swojej przyjaciółce, licząc, że nie tylko wesprze ją dobrym słowem, ale i pomoże odkryć tajemnice męża. Beth od początku znajomości była dla Alice wsparciem, jednak i ona skrywa sekret. Jaki to sekret i jak wpłynie na relacje obu kobiet? Alice będzie musiała poradzić sobie z natłokiem emocji przywołującym lęki z przeszłości. Tylko czy teraźniejszość nie okaże się dużo bardziej przerażająca?

 

Miałam w planach poprzednią powieść autorki, ale dziwny splot okoliczności sprawił, że to Jej pierwszy błąd szybciej trafił w moje ręce. Czy taka rotacja wyszła na dobre i Sandie Jones przekonała mnie do swojego pióra tą powieścią?

 

Ostatnio sporo zaczytuje się w thrillerach psychologicznych wszelkiej maści. Jedne trzymają w napięciu i wywołują lęk i niepokój, a inne są poprawne i łatwe do przewidzenia. W przypadku powieści Jej pierwszy błąd mogę śmiało stwierdzić, że tytuł ten jest gdzieś pośrodku. Już epilog zasiewa ziarno niepokoju, które każe mieć się na baczności i przyglądać się każdej pojawiającej się postaci. Zaufanie? Dla mnie w tej historii nie miało prawa bytu od początku, każdy był podejrzany i musiał mocno zapracować na moją uwagę i sympatię.

Jej pierwszy błąd opowiedziany został z perspektywy obu przyjaciółek. Od Alice dowiadujemy się o jej pierwszym małżeństwie, załamaniu nerwowym i trudzie prowadzenia firmy oraz wątpliwościach dotyczących jej drugiego męża. Beth ma dla nas opowieść o swoim samotnym macierzyństwie i facecie, który się ulotnił, zostawiając żal i złamane serce. Fabuła toczy się swoim rytmem, powoli i do celu. Autorka jednak dba, by napięcie nie malało, a poznawane co rusz smaczne kąski nie ułatwiały nam rozwikłania tej historii.

 

Bohaterowie…

 

Z pewnością postaci są jednym z ogromnych plusów Jej pierwszy błąd. O ile postać Alice może być postrzegana jako naiwna, to w moich oczach potrafiła się bronić, zauważała, że w jej otoczeniu coś nie gra. Mam wrażenie, że była dość łatwym celem z powodu jej dolegliwości i przeszłości. Sporą uwagę czytelnika z pewnością przykuje pozostała dwójka bohaterów. Nathan z jednej strony uwodzi dobrem, czułością i opiekuńczością, a z drugiej kusi tajemnicą i dziwnymi zachowaniami. Z Beth miałam zgoła inny problem, ale nie zdradzę wam przez co, ciężko mi było się do niej przekonać.

Pewne jest to, że wszyscy razem tworzą charakterystyczną i nieprzewidywalną mieszankę. Dzięki wyrazistości każdego z osobna Jej pierwszy błąd czyta się szybko, a lekkość pióra autorki pozwala czerpać z tejże literackiej przygody przyjemność. To historia na jeden wieczór, wciągająca, poprawna i w większości wątków nieprzewidywalna. Autorka umiejętnie tworzy sieć tajemnic, podsuwa błędne tropy i miesza w głowie. Czytający może wczuć się bez problemu w losy każdej postaci, poczuć na własnej skórze jej emocje, lęki i prawdziwe intencje.

 

Podsumowanie…

 

Sandie Jones z pewnością potrafi zaciekawić swoją twórczością i przykuć uwagę czytelnika niemalże na równym poziomie przez całą opowieść. Momentami napięcie jakby malało, a fakty trafiały na swoje miejsce przed finałem, ale nadal uważam, że jest to niezła książka. Kłóciłabym się czy już nazwać ją thrillerem, ale niezaprzeczalnie zasługuje na parę godzin uwagi. Śmiało mogę ją polecić na początek poznawania się z gatunkiem.

 

Ocena:

osiem czarnych kruków stanowiących ocenę książki

Tytuł: Jej pierwszy błąd
Autor: Sandie Jones
Wydawca: Otwarte
Liczba stron:304
ISBN:9788381358774
Tłumacz:Agnieszka Myśliwy

 

Książki stanowią dla mnie całodobową dostawę tlenu. Staram się zarażać swoją pasją każdego kto tylko wejdzie na moją orbitę. Dusza przepełniona fantastyką, serce bijące w rytm romansów, rozum łaknący zagadek i akcji. Od niedawna fanka literatury dziecięcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *