O mnie

Pisanie o książkach to przyjemność. Patrzenie, jak powstają słowa wyłaniające się z chmury nieokrzesanych myśli od zawsze pomagało mi komunikować się ze światem, łączyć się z tymi, których umysł podobnie do mojego składa się z miliona książkowych światów. Gdy miłość do pisania i książek połączyła się w jedność powstał blog Marta wśród książek.

Nazwa jest podkreśleniem stanu czytelnictwa u mnie w domu, czymś całkowicie moim. Logo to moja dusza, w której odnajdziecie delikatność i ulotność, które symbolizuje pióro. Otwartość na wiele światów, które niczym ptaki chcą czuć wolność w doborze lektur. Mrok, który pod postacią kruka jest częścią mego serca wielbiącego to, co inne, fantastyczne i nieoczywiste. Kim jest Marta? Za dnia przede wszystkim łowcą smoków, mechanikiem maszyn rolniczych i zaganiaczem kucyków.

Mam dyplom budowniczego statków kosmicznych i zamków godnych księżniczek. Wieczorami staje się tym, kim jestem całe życie, wędrowcem. Strona po stronie przemierzam szlaki, żyje milionem żyć i chłonę ludzkie emocje. Czerpie z łez, uśmiechów i miłości. Gdy emocje zaczęły brać górę, musiały znaleźć ujście, tak powstał mój skrawek sieci, który tworzę codziennie na nowo od ponad trzech lat. Po drodze stałam się podwójną mamą z pełnym wachlarzem wyzwań, bo córka i syn to dwa różne światy. Dwie wersje mnie samej. Dzięki nim poznałam się na nowo z książkami dla dzieci i grami planszowymi.

Wciąż pędzę do przodu, od maja 2019 już całkowicie na swoim. Moja niespokojna, artystyczna dusza wciąż pędzi do przodu tworząc coś nowego, a tematyka wnętrz, DIY i codzienności z dziećmi i chorobowym alfabetem nie jest mi obca. Jeśli kochasz książki, twój dzień jest tak samo pokręcony i pełen wyzwań jak mój, a dusza tak barwna i nieoczywista z pewnością się tu odnajdziesz. Bo możesz żyć milionem żyć i mieć dusze w barwach tęczy, kochać szum morza i czerń kruczych skrzydeł. Jestem sobą, zorganizowaną choć nie zawsze planującą, romantyczną duszą z blizną realizmu gdzieś koło serca, analitycznym umysłem łaknącym zagadek.

Marta Daft

Marta po 30, ale na zawsze wśród książek