Menu

wtorek, 29 stycznia 2019

Dom pełen kłamstw- Karolina Wójciak [Patronacka]



Euforia ogarniająca umysł, rozchodzące się ciepło i ekscytacja wywołująca motyle w brzuchu. Miłość może przysłonić świat, dać poczucie bezpieczeństwa, być podstawą stabilizacji. Gdy z jakiegoś powodu znika, pojawia się cierpienie i uczucie przegranej, w głowie widzisz te wszystkie znaki, które mówiły, że coś się kończy. A jeśli wszystko, co odczuwałaś to kłamstwo? Jeśli twoje życie było spektaklem, w którym tylko ty byłaś niczego nieświadoma?

Kaja miała wszystko, dom i kochającego męża Michała. Jego śmierć nie tylko trafiła jej serce, ale i usunęła grunt pod nogami, a wychodzące na jaw kłamstwa zmarłego mężczyzny to dopiero wierzchołek góry lodowej. Dochodzenie w sprawie wypadku i szereg dziwnych zachowań denata sprowadza na młodą wdowę policjanta Sebastiana, który chce pomóc w odkryciu całej prawdy. Co przyniesie ich wspólne śledztwo? Czy Kaja jest gotowa na całą prawdę o swoim życiu, jakie dzieliła z mężem?
Wszystko działo się tak szybko, a jednocześnie miałam wrażenie, jakbym zbyt wolno uciekała i reagowała. Moje przerażenie odebrało mi możliwość oceny sytuacji.

To już kolejna powieść Karoliny Wójciak, która trafiła w moje ręce i ponownie mogę napisać wam swoją opinię. Jaka ona jest?

Chyba nie może być bardziej pozytywna. Karolina ma świetne wyczucie tekstu pisanego, dzięki czemu tworzy powieści oryginalne, niezwykłe i zapadające w pamięć. Jej styl zaskakuje przy każdej styczności. Powieściopisarka włada emocjami i maluje nimi postaci jak rasowy twórca-malarz. Spotkanie z nimi to zawsze czytelnicza przyjemność. Nie jesteśmy w stanie przejrzeć ich zbyt szybko, często błędnie oceniamy czyjeś intencje, a autorka z radością miesza nam w głowach.


Wtedy widziałam to tak: oddawał się pracy, podejmował ryzyko, liczył się ze stresem, porażkami i sukcesami, robił to dla dobra firmy, dla Piotra, dla kasy. Byliśmy jak duża machina, w której wszystkie tryby pracowały bezawaryjnie

W przypadku Domu pełnego kłamstw nie było inaczej. Nieoczywista i intrygująca mieszanka obyczajówki, romansu i kryminału wciągnęła mnie bez reszty w wir zdarzeń, które niejednokrotnie pozostawiały mnie w niedowierzaniu i zmuszały do refleksji.

Musimy wraz z Kają odkryć, jaka właściwie jest prawda, która była skryta głęboko pod idealnym małżeństwem i dobrobytem i brakiem jakichkolwiek problemów. Po śmierci męża zostaje rzucona na głęboką wodę. Nagle jej życie to pasmo cierpienia, niezrozumiałych wydarzeń i samotności. Nie wie komu ufać i jak poradzić sobie w zaistniałej sytuacji. Postać Kai momentami irytowała, lecz w miarę zagłębiania się w całą historię, nie dziwiłam się żadnej reakcji kobiety.


Wyglądał dokładnie jak gliniarz z amerykańskiego filmu: jeansy, skórzana, zdarta na łokciach kurtka i lustrzane okulary przeciwsłoneczne, takie, w których widać odbicie osoby stojącej naprzeciwko. Kilkudniowy zarost na twarzy i ciemne włosy sprawiały, że przypominał aktora. Wyglądał na twardziela, co potwierdzało jego umięśnione ciało. Byłam pewna, że mógłby zabić gołymi rękami.

Karolina Wójciak zadbała o każdego z bohaterów, nadając każdemu z nich głębi i realności. Wielotorowa narracja daję nam szeroki obraz na wydarzenia. Możemy poznać emocje, jakie skrywają się zarówno za postawą Kai, jak i dowiedzieć się czegoś o policjancie prowadzącym śledztwo. Autorka znakomicie wykreowała intrygę kryminalną, która jest podstawą powieści i nadaje jej ciekawej formy. To nie lada przyjemność dla fanów gatunku, lubujących się w dopracowanych, pokręconych i nieoczywistych zagadkach. Połączenie jej z wątkiem romansowym, który nie wybija się nadto przed szereg i jest bardzo naturalnie poprowadzony to świetny pomysł. Całość dopełniona warstwą obyczajową, która porusza ważne aspekty życia tj. żałoba, trudne relacje na linii matka-córka czy model świata, w którym rządzi patriarchat.


Mogłabym pisać o tym tytule długo, ale wiem, że nie uda mi się zawrzeć wszystkich ciekawych i wartych uwagi elementów. To wielowątkowa historia, której nie da się wrzucić w żadne ramy. Każdy odkryje w niej coś, co go przyciągnie. Autorka zagwarantuje wam podróż pełną tajemnic, chwil na zastanowienie i całą masą zaskoczenia. Ja gwarantuje, że nie zapomnicie tej powieści długo i zakochacie się w nieprzewidywalnym i pełnym emocji stylu Karoliny Wójciak.

Ocena: 

Tytuł: Dom pełen kłamstw
Autor: Karolina Wójciak
Wydawca: Karolina Wójciak
Liczba stron:532
ISBN:9788394801342
Data premiery: 14 listopada 2018

3 komentarze:

  1. Oj kusisz kochana, kusisz. Zapisuję tytuł. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie będę musiała przeczytać :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie w moim guście ale wpis fajnie zrobiony.

    OdpowiedzUsuń