Marta wśród książek,  Recenzje

Powrót do domu- Allan Stratton





Przedmioty są wspomnieniami. Tak się boję stracić wspomnienia. Jeżeli nie ma się wspomnień, jaki jest sens żyć?


Ta niewidzialna cienka nić łącząca całe rodziny, czasem zerwana siłą, innym razem za zgodą dwóch stron. Bywa i tak, że przykrywa ją sieć emocji i niedopowiedzeń przepleciona kurzem z minionego czasu. Próby naprawienia przeszłości, mogą oczyścić to, co niszczy teraźniejszość.

Zoe Bird najbardziej na świecie kocha swoją babcię, która jest jedyną osobą rozumiejącą jej wrażliwość i podejście do świata. Dziewczyna na co dzień musi zmagać się z niezrozumieniem ze strony rodziców oraz kuzynką, która sądzi, że należy jej się wszystko a samą Zoe traktuje jak kogoś gorszego. Sytuacja pogarsza się, gdy rodzice panny Bird postanawiają zamknąć seniorkę w domu opieki. Zoe nie mogąc znieść zachowania rodziny i ciągłych ataków ze strony Madi postanawia wykraść babcie z domu opieki i wyruszyć na poszukiwania wuja Teddiego. Czy dziewczyna poradzi sobie z opieką nad staruszką? Co przyniesie odkrycie tajemnicy sprzed lat?



Allan Stratton całkowicie porywa serce czytelnika, tworząc piękną opowieść o więzach rodzinnych, o magicznym porozumieniu między pokoleniami. Pokazuje nam rodzinę, która zagalopowała się w robieniu wszystkiego pod dyktando innych. Co niedzielne wyjścia do kościoła i stwarzanie pozorów podczas rodzinnych obiadów, to fałszywa codzienność, której nie chce się poddać bohaterka.



Oczywiście nie możemy od razu pojechać do Greenview, bo to byłoby zbyt proste. Musimy najpierw pójść do kościoła. Dlaczego? Ponieważ:
– Przecież wiesz, że nigdy nie opuszczamy niedzielnego nabożeństwa.
– Jasne. – Przewracam oczami. – Bóg jest najważniejszy. Ludzie umierają z głodu, ale gdyby rodzina Birdów nie udała się do kościoła, nastąpiłby koniec świata.

Autor zabiera nas w podróż, którą zapamiętamy na długo. Masa emocji i problemów, z jakimi muszą zmierzyć się bohaterowie, pozwoli na pełną refleksji lekturę, która dość mocno zapiszę się w umyśle czytelnika.


„Powrót do domu” to powieść, których w dzisiejszych czasach wciąż jest zbyt mało. Opowiada nie tylko o więzi babci z wnuczką, lecz także o szacunku do osób starszych. Zoe to bardzo empatyczna dziewczyna pragnąca dobra swojej babci. Dla niej oddanie babci do ośrodka to zabranie jej godności i zabranie tożsamości. Z całych sił dziewczyna walczy o to, by jej babcia miała godną starość, pielęgnuje wspomnienia babci i stara się, by każdy dzień sprawiaj jej radość. Jej postawa powinna stać się wzorem zachowania, jakie powinniśmy stosować w kontaktach z osobami starszymi.



Autor zachwyca stylem i pomysłem na fabułę oraz kreacją bohaterów. Powieść uczy nas, jak ważny jest szacunek do osób starszych, ale również i do nas samych. To ciekawa i bardzo pouczająca historia o sile miłości, wrażliwości i o tym, jak ważna jest akceptacja rodziny. Można stracić wiele lat przez nieporozumienia i brak akceptacji, jednak zawsze należy walczyć.



Czy polecam? Oczywiście. To świetnie napisana, ciepła powieść o rodzinie, o trudach starości i wrażliwości. Małe przypomnienie o tym, że każdego kiedyś czeka starość. Powieść z przesłaniem dla każdego, napisana lekko i ze smakiem i ogromną dawką emocji.


Ocena książki:



Tytuł: Powrót do domu 
Autor: Allan Stratton
Wydawca: YA!
Ilość stron:320
ISBN:9788328048638




Książki stanowią dla mnie całodobową dostawę tlenu. Staram się zarażać swoją pasją każdego kto tylko wejdzie na moją orbitę. Dusza przepełniona fantastyką, serce bijące w rytm romansów, rozum łaknący zagadek i akcji. Od niedawna fanka literatury dziecięcej.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *