Marta wśród książek,  Recenzje

List z Limbazi-Stach Szulist

 
Rodzisz się, dorastasz, podejmujesz decyzje, które kształtują twoją przyszłość. Nie zawsze podjęte kroki są tymi w dobrym kierunku. Zdarza się, że sami zaganiamy się w kozi róg i nagle to, co pozornie poukładane nie daje nam satysfakcji, szczęścia, bezpieczeństwa. Strach przed zmianą, tym co powiedzą ludzie i czy znajdziesz w sobie siłę do dalszej drogi to tylko kropla w morzu wątpliwości, które z wiekiem i szeregiem niepowodzeń otoczą cię murem. Odnajdziesz w sobie siłę na ten krok?
 
Ela to pięćdziesięciolatka, która ceni dobrą literaturę i lubuje się w rockowych klimatach. Jej poukładane, jak sądziła, życie zmienia się o 360 stopni, gdy kobieta rozpoczyna z pozoru niewinną internetową znajomość. Zwykłe rozmowy zmienią się w regularny flirt, który stanie się motorem zapalnym do powrotu w przeszłość i analizy tego, co stało się z jej życiem. Nowe spojrzenie na stare błędy ułatwia Eli jej mąż, który przyłapany na zdradzie i kłamstwach dotyczących ich syna przyspiesza proces rewidowania przeszłości. Elżbieta nie tylko przestanie być służącą w swym domu, ale pozna również swoje pochodzenie. Jeden list z małego łotewskiego miasteczka, kilka na nowo zrewidowanych wspomnień i decyzje, które dla innych mogą wydawać się śmieszne, a na horyzoncie już majaczy zmiana. Czy Ela będzie w stanie odrzucić wszystko, co do tej pory dał jej los?
Opis brzmiał ciekawie, nazwisko znajomo, tytuł obiecująco i tajemniczo zarazem. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że książka ta na długo zostanie w mej pamięci. Czy się nie myliłam?
Nie myliłam i to w żadnym z powyższych punktów. Opis faktycznie oddaje ducha powieści i jest zapowiedzią tego, co dostałam czytając List z Limbazi. Tajemnica i obiecujący tytuł to klucz do tego, co zastaniemy w środku. Nazwisko, a właściwie osoba autora okazały się chyba największą niespodzianką, ale o tym potem.
List z Limbazi to wolno płynąca opowieść o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Autor umiejętnie władając piórem, stworzył historię, która świetnie podkreśla, że nigdy nie jest za późno by zawalczyć o siebie. Nie ważny jest wiek, popełnione błędy czy sposób, w jaki doszło się do chęci zmian.
To jak wygląda życie głównej bohaterki, to często obraz tego, co można spotkać w wielu polskich domach. Schemat, w którym rutyna i przekonanie o braku własnej wartości może niszczyć człowieka od środka. Ela z pozoru ma wszystko, czego od życia oczekuje kobieta dobiegająca do pięćdziesiątki. Dom, mąż i dwójka dzieci. Tylko że za pozorami jest to co prawdziwe, czyli codzienne wmawianie sobie, że bycie matką wystarczy na zawsze. Co jednak dzieje się, gdy dzieci dorastają, a tak pielęgnowane małżeństwo, stworzone z poświęcenia własnej wartości okazuje się ułudą? Stach Szulist zabiera nas w podróż, która każe nam się zastanowić nad tym, czy warto tkwić na raz obranej ścieżce. W niezwykle lekkim stylu pokazuje nam cały proces zmian. Wraz ze swoją bohaterką powraca do przeszłości, nakreślając nam pierwsze niewielkie błędy, rysy na obrazku doskonałości. Pokazuje, że często nasze wspomnienia tworzymy pod konkretne zachowanie, szukając pocieszenia, rozgrzeszenia dla naszych błędów, a przede wszystkim tkwienia w nich.
Mam spory sentyment do tej powieści, ze względu na to gdzie miejsce mają wydarzenia. Moje strony i miejsca, które znam nie tylko z nazwy, działały na moją wyobraźnię, tworząc bardzo realną otoczkę dla toczącej się historii. Nie obyło się bez małych potknięć. List z Limbazi jako całość jest godna polecenia. Z przesłaniem, z ciekawym tłem zarówno wydarzeń z przeszłości, jak i tych obecnych, z wiarygodnie stworzonymi bohaterami. Początek może okazać się dość toporny, ale każda kolejna strona i pojawiające się tajemnice sprawiają, że przez resztę losów bohaterki i jej rodziny niemal się płynie.
Stach Szulist to jak się okazuje nie tylko nauczyciel historii, ale i posiadacz ciekawego pióra, który potrafi przedstawić realnie kobiece rozterki. Perspektywa ta wyszła autorowi nadzwyczaj dobrze, a w połączeniu z ciekawym tłem zapewnia przyjemną lekturę. Choć List z Limbazi ma niedociągnięcia, to wiem, że trafi do wielu czytelników. Ja mam nadzieje, że będę mieć okazje poznać kolejne powieści spod pióra autora.
Ocena:
Tytuł: List z Limbazi
Autor: Stach Szulist
Wydawca: Poligraf
Liczba stron:304
ISBN:9788381590143
Data premiery: 7 listopada 2018

Książki stanowią dla mnie całodobową dostawę tlenu. Staram się zarażać swoją pasją każdego kto tylko wejdzie na moją orbitę. Dusza przepełniona fantastyką, serce bijące w rytm romansów, rozum łaknący zagadek i akcji. Od niedawna fanka literatury dziecięcej.

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *