Marta wśród książek,  Recenzje

Cząstka pomarańczy- Lidia Tasarz

Dokonywanie wyboru. Chyba całe nasze życie to ciągłe pasmo wyborów, przed którymi przyjdzie nam stanąć nie raz i nie dwa, a niemal codziennie. Tylko gdy jest się nastolatką, każda podejmowana decyzja urasta do rangi co najmniej ośmiotysięcznika. Stać się gwiazdą i rozpocząć nowe życie, czy może zdać maturę, bo przecież na osiąganie szczytów wciąż jeszcze masz czas?

Maja to uczennica jednej z toruńskich szkół średnich. Poznajemy ją na początku roku szkolnego, gdy to powraca po ponad półrocznej nieobecności. Jakaż to choroba spotkała dziewczynę, że ta z dnia na dzień zniknęła ze szkolnych radarów? Gwiazdorstwo. Jeden casting bowiem wystarczyłby dziewczyna dostała wymarzoną rolę w ekranizacji sagi Twilight. Zdjęcia się skończyły, Mai pozostało uczucie, jakim obdarzyła odtwórcę roli Jacoba i powrót na szkolne podwórko. Dziewczyna musi poradzić sobie z rozłąką z chłopakiem, nadchodzącą maturą i ruszającą z rozpędu machiną promocyjną filmu. Dużo jak na jedną dziewczynę, prawda? Wybór wcale nie będzie tak oczywisty, gdyż powrót do starych znajomych, znanych miejsc okazuje się strasznie trudny, wszak Maja nie jest już tą samą nastolatką, co pół roku wcześniej.

Spodziewałam się historii lekkiej i przyjemnej. Lekką nie była ze względu na jej wielkość, a czy treść okazała się równie nie przyjemna, co trzymanie tej cegiełki?

Czytanie o nastolatkach, ich problemach i marzeniach jest dla mnie podróżą nostalgiczną, wywołującą uśmiech na twarzy. Przypominam sobie, jak sama zmagałam się z tymi ogromnymi problemami i przymusem wyboru drogi, której wtedy jeszcze nie miałam czasu odkrywać. Cząstka pomarańczy to fan fik, w którym można przyczepić się do wielu zabiegów, jednak to postać głównej bohaterki okazuje się najsłabszym ogniwem. Jej rozterki raz wydają się nad wyraz dorosłe, by po chwili drażnić niezdecydowaniem i po prostu niedojrzalstwem. Podejście do wielu spraw jest nierealne nawet dla kogoś w jej wieku.

Całość faktycznie czyta się dość szybko, często zaśmiewając się w głos. Nie jest to wymagająca lektura, która w należyty sposób poruszy problemy nastolatki stojącej przed schodami do kariery, jednak może rozbawić w jesienne wieczory. Jak dla mnie w powieści jest za dużo odnośników do sagi, jej ekranizacji, nawet jeśli mówimy o fan fiku. Autorka sporo miejsca poświęciła na fakty, które zna niemal każdy, kto czytał, bądź oglądał Twilight.

Cząstka pomarańczy to infantylna i pokazująca nastolatków w złym świetle powieść. Dlaczego? Czy każdy maturzysta zachowuje się, jakby nie myślał o przyszłości? Co więcej, żaden z polskich uczniów nie jest w stanie sklecić choćby jednego zdania po angielsku, oprócz bohaterki oczywiście? Jak na litość boską mówić o trwałym uczuciu po dwóch dniach znajomości? Tych pytań po lekturze jest sporo więcej i chyba od dawna nie odebrałam żadnej książki w tak mieszany sposób. To tak jakby za część treści, miejsc, bohaterów odpowiedzialna była osoba dorosła, która od czasu do czasu zamienia się miejscami z nastolatką. Chociaż nie, bo wierze, że nastolatki są dojrzalsze, a zachowania przedstawione w książce to tylko wymysł.

Śmiech przez łzy.

To idealne odwzorowanie moich odczuć po lekturze powieści Cząstka pomarańczy. Nie jest źle, ale dobrze też nie. Nie mam nic do takiej formy tworzenia opowieści, lecz ta przedstawiona przez autorkę po prostu do mnie nie trafia. Chyba spodziewałam się czegoś innego po przeczytaniu opisu. Nie żałuje lektury, jednak nie jestem w stanie jej polecić.

Ocena:

Tytuł: Cząstka pomarańczy

Autor: Lidia Tasarz

Wydawca: Psychoskok

Liczba stron:750

ISBN:9788381192569

Data wydania: 23 października 2018

Książki stanowią dla mnie całodobową dostawę tlenu. Staram się zarażać swoją pasją każdego kto tylko wejdzie na moją orbitę. Dusza przepełniona fantastyką, serce bijące w rytm romansów, rozum łaknący zagadek i akcji. Od niedawna fanka literatury dziecięcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *