niedziela, 20 maja 2018

Nieodgadniony- Maureen Johnson [Przedpremierowo]

Udostępnij ten wpis:



Myślałam, że moim marzeniem, celem w życiu jest zostawienie za sobą rodziny i wyruszenie przed siebie w poszukiwaniu sensu moich zainteresowań. Wyrwanie się z domu, w którym moje poglądy i sposób bycia, były godne tylko niewypowiedzianej krytyki, ubranej w piękne słowa bez pokrycia. Akademia miała dać mi ukojenie i pozwolić na rozwój. Chciałam odkryć tajemnice sprzed lat, poczuć klimat miejsca, sprawdzić ślady i znaleźć trupa z szafy, przynajmniej do momentu, gdy rozegrały się te dziwne wydarzenia.



Akademia Ellinghama zarówno osiemdziesiąt lat temu, jak i dziś skrywa mnóstwo tajemnic. Jej mury miały wypełnić się dzieciakami, których łączył pęd do wiedzy, a dzieliło wszystko inne. Założyciel chciał udowodnić, że nauka to zabawa a wiedza nie potrzebuje pieniędzy i nie zna podziałów. Albert, jeden z najbogatszych ludzi w kraju nadzwyczaj cenił sobie naukę, zagadki i rodzinę. Każdy z tych elementów mógł przyczynić się do wydarzeń, które na zawsze wstrząsnęły Ellinghamem i jego Akademią. Gdy mężczyzna otrzymał list od niejakiego Nieodgadnionego, nie przeczuwał, że jego żonie i córeczce może grozić niebezpieczeństwo. Tragedia na lata spowiła mury szkoły. Gdy po latach jej szeregi zasiliła niezwykle bystra i spostrzegawcza Stevie Bell, którą to od zawsze fascynują zbrodnie, jej motywy i każdy element, który umknąłby większości ludzi, nikt nie przypuszcza, że teraźniejszość będzie równie zaskakująca.



Czy moje serce wychowane na klasykach takich jak Agatha Christie, czy Arthur Conan Doyle dało się uwieść Nieodgadnionemu i jego tajemnicom?



Jestem w całkowitym szoku, gdyż książka nie tylko fascynuje od pierwszych stron, lecz wciąga w świat, który nie wypuści czytelnika do ostatniej kropki, a może i dłużej. Poznajemy historię Akademii dwutorowo. Krok po kroku niczym detektyw analizujący dowody zdobywamy wiedzę na temat wydarzeń z 1936 roku, by chwile później próbować skorzystać z przekazanych nam faktów w 2016 roku. Każdy z wymienionych świadków może być potrzebnym elementem układanki, która ma nas przybliżyć do rozwiązania zagadki. Fabuła niespiesznie pozwala nam zapoznać się z jakże złożoną historią z przeszłości i równocześnie trwać w teraźniejszości naszej głównej bohaterki, która musi zmagać się nie tylko z tajemnicą sprzed lat, ale i dorastaniem, miłostkami, przyjaźnią i rodzicami, którym nie zależy.



Napisana z niezwykłą lekkością i precyzją historia, której nie powstydziłaby się mistrzyni kryminału. Świetnie i z wyczuciem skrojona intryga, opisy, które wprawiają czytelnika w osłupienie i malują świat wydarzeń niczym żywe i realne miejsce oraz bohaterowie, którzy swoją indywidualnością i charakterem nadają tempa akcji i głębi całej historii. Dzięki podzieleniu całości na dwa odrębne nurty czasowe, czytelnik może wczuć się w klimat miejsca zbrodni, wyczuć niepokój panujący w Wielkim domu w 1936 roku i zapach kurzu zamierzchłych wydarzeń, które widzimy oczami nastolatki.



To historia o dziewczynie, która, choć odrzucona przez rodziców, wciąż walczy o normalność, marzenia i przyjaźń, nieumiejącej odpuścić prawdy nawet w obliczu niebezpieczeństwa. To zarys czasów lat trzydziestych, w których obowiązywała prohibicja, a wiedzę posiąść mogli ci, którzy mieli pieniądze. Opowieść o człowieku, który zatracił się w swej idei zabawy nauką i pomocy bez względu na pochodzenie. Wreszcie to historia o tym, jak łatwo jest zapętlić się w swych planach, poglądach i zatracić granice tracąc coś najcenniejszego.



Książka idealnie sprawdzi się dla fanów kryminałów. Choć przedstawia losy nastolatków, śmiało może uchodzić za powieść bez granicy wieku, dla każdego, kto pragnie wytężyć umysł i rozwikłać zagadkę nieodgadnionego.



Nieodgadniony to ciekawa, zabawna i intrygująca część niezwykłej całości. Tajemnica, którą dopiero poznajemy i jest to niesamowicie piękny początek czegoś naprawdę dobrego.


Ocena książki:

Tytuł: Nieodgadniony
Autor: Maureen Johnson
Wydawca: Poradnia K
Liczba stron:480
ISBN: 9788366005051



piątek, 18 maja 2018

Bracia Slater. Kane - L.A. Casey

Udostępnij ten wpis:



Samotność może sparaliżować nasze serce bez względu na to, jak wielu ludzi mamy dookoła siebie. Strach przed pustką często trawi umysł, jednak boleśniejsza jest strata. To ta składowa strachu nie pozwala nam, by się otworzyć na innych, na życie, na miłość. Nagle pustka i lęk przed stratą ścierają się i niszczą. Czy da się to zmienić, otworzyć się na przyszłość, która nadchodzi wielkimi krokami?

Kane to kolejny z braci Slater. Skryty i niebezpieczny, postrzegany przez pryzmat blizn i pogłosek na jego temat. Jest typem samotnika, który, choć ceni swych braci i w pełni akceptuje ich partnerki. Sam jednak trzyma się na uboczu, nie zdradzając nikomu pochodzenia swych blizn i tajemnic, które się za nimi skrywają. Jedna noc, która na zawsze wywróci jego życie do góry nogami, sprawi, że pustka zostanie wypełniona pragnieniami, które będą podsycać lęk przed utratą tej, której jest w stanie oddać duszę. Jednak licho nie śpi, a źli ludzie z przeszłości wciąż chcą wyrównać rachunki. Czy Kane poradzi sobie z chorobą trawiącą jego ciało, wrogiem, który chce mu odebrać szczęście i miłością do kobiety, która potrafi zaleźć za skórę i odnaleźć najgłębsze instynkty?

Kolejna odsłona historii o pięciu braciach, którzy muszą zmagać się z błędami przeszłości i z tym, co daje im los na przyszłość. Czy L.A. Casey udało się kolejny raz zachwycić swoją historią?

- Przez takie osoby jak ty na szamponach do włosów umieszczają instrukcję obsługi.
- Sugerujesz, że jestem głupi?
- Nie, mówię wprost, że jesteś głupi.

Ten tom jest inny. Już od pierwszych stron można wyczuć mrok i ciężar niewypowiedzianych tragedii, których uczestnikiem był jeden z braci. Pozostali nie zdają sobie sprawy, z jakim ciężarem boryka się Kane. Nie wiedzą także, jak czuje się samotny i odtrącony. Sytuacje zmienia jego choroba, która staje się przepustką do częstszego przebywania z Aideen. Dziewczyna jest całkowicie nieświadoma tego, jaki ma wpływ na Kane'a. Kobieta myślała, że ich ciągłe kłótnie i przekomarzania nie prowadzą do niczego poza jedną wspólną nocą, jednak los sprawił, że połączy ich przyszłość.

Powrót w szeregi braci Slater nie mógł skończyć się inaczej niż zarwaniem nocy. Ci sami bohaterowie, którzy nie raz skradli serca. Kolejne perypetie miłosne i kolejni wrogowie z przeszłości. Tym razem jednak całość nabiera głębi. Zamknięty w sobie Kane intryguje, tajemnice i niedopowiedzenia nakręcają napięcie i strach przed tym, co przyniesie los. Sporo się dzieje, zarówno u głównych bohaterów, jak i u reszty. Nie tracą oni swojego poczucia humoru, nie raz będziecie się śmiać z kolejnych pomysłów Dominica, wzruszać się w czasie rozmów braci, kibicować Aideen w odkryciu swoich uczuć i zmuszenia Kane'a do podobnych refleksji.

- Zna już pani płeć dziecka?
Pokręciłam głową.
- Nie, ale mam nadzieję, że to będzie dziewczynka. Chłopiec na pewno wyrośnie na taką świnię jak jego ojciec.

Autorka zaprosiła nas po raz trzeci na spotkanie z dobrymi przyjaciółmi, którzy mają dla nas kolejne powody do wzruszeń, śmiechu i strachu. Choć tym razem jest trochę inaczej, to bohaterowie i świetnie rozmieszczone zwroty akcji nie pozwolą nam na nudę. Zakochacie się w stylu powieściopisarki, który nie traci swojej barwy i naturalności, jednak zyskuję głębie. Całość jest przemyślana i nie opiera się tylko na miłostkach i humorze. Ta część jest odzwierciedleniem duszy Kane'a, który to pomimo ran i paraliżującego strachu postanawia zawalczyć o kobietę swego życia, która swoim charakternym i niezwykle bojowym podejściem do życia i uczuć skradnie wam serca, łamiąc całkowicie stereotyp wkurzającej bohaterki.

Czuć zmiany, które idealnie współgrają z tym, co w poprzednich częściach było najlepsze. Mocni i pełni pasji bohaterowie, przemyślane zwroty akcji i ciekawa historia, która wciąż może zaskoczyć a otwarte zakończenie tomu potrzymać w niepewności co dalej. Lektura upłynie wam niezwykle szybko i przyjemnie a zakończenie wbije w fotel, jednak najlepsze jest to, że to wciąż nie koniec a bracia Slater mają nam sporo do zaoferowania.


Ocena książki:


Tytuł: Bracia Slater. Kane
Autor: L.A. Casey
Wydawca: Kobiece
Liczba stron:504
ISBN:9788365601292


czwartek, 17 maja 2018

Ja chyba zwariuję!- Agata Przybyłek

Udostępnij ten wpis:



Czasem najłatwiej jest iść przez życie utartą ścieżką. Przecież każda zmiana trasy może nieść za sobą konsekwencje, złe wybory i ogromne poczucie krzywdy, którą uwielbia serwować nam los. Trzymamy się rozwiązań, które nie wymagają od nas odkrywania naszej duszy. A może warto jednak pomyśleć nad małą zmianą, jednym krokiem ku drugiej osobie, wbrew przeszkodom?


Nina poza ośmioletnim Ignacym i jedenastoletnią Kalinką ma byłego męża, który jest wiecznym chłopcem, matkę Sabinę, która za punkt honoru postawiła sobie ponowne zamążpójście najstarszej z czterech córek oraz wielbiciela, który podąża za nią krok w krok. Niby nic takiego, chyba że pracuje się w szpitalu psychiatrycznym, a rzeczony jegomość jest pacjentem. Kobieta ma mnóstwo zajęć i jeszcze więcej przygód, którymi można by obdzielić nie jednego człowieka. Jest jeszcze Jacek lekarz psychiatra pracujący w tym samym szpitalu co Nina. Mężczyzna wciąż mieszka u matki, jednak powoli zaczyna mu doskwierać nadmiar matczynej miłości. Co wyniknie ze wspólnych spotkań tej dwójki? Jak zareagują obie matki?



Agata Przybyłek tym razem swoją magię splatania niepozornych słów w jedną całość zamknęła w płaszczyku historii obyczajowej, jednak z całą pewnością przeważa tu komediowa nuta. Czy można znaleźć miłość w psychiatryku? Okazuje się, że tak. Jednak nic nie jest tak proste, a szczególnie gdy na drodze do szczęścia pojawiają się niezliczone przeszkody i dwóch strażników, którzy w odmienny sposób patrzą na życie swoich pociech. Cóż może wyniknąć ze znajomości młodego lekarza z piękną salową po przejściach? Opowieść pełna miłości, zabawnych zwrotów akcji i niespodzianek, których mistrzyniami są matki dwójki bohaterów.



Autorka w niesamowicie lekki i pełen humoru sposób wprowadza nas w życie dwójki młodych ludzi, którzy będą musieli zmierzyć się z nadopiekuńczością i wścibstwem swoich rodziców. Próby stworzenia związku, gdy za plecami czają się nadgorliwe rodzicielki i były partner, który oznacza tylko kłopoty i nerwy mogą okazać się niezwykle ciekawe, nietuzinkowe i zabawne.



Dzięki świetnym opisom i narracji, która pozwala nam poznać zdanie każdego z bohaterów, lektura jest niezwykle płynna i niestety szybka. Nawet nie wiem, kiedy okazało się, że brzuch zaczął boleć od ciągłego śmiania się, a historia dobiegła końca. Bohaterowie skradną wasze serca od pierwszego słowa, a zachwyt nad ich kreacją i niesamowitą barwnością nie opuści was na długo po tym, jak zobaczycie ostatnią kropkę. Każdy z nich nadaje charakteru całości opowieści. Jest nierozerwalną częścią, wyjaśnieniem pewnych mechanizmów, jakie przejawiali główni bohaterowie.



Nina to kobieta, lekko zakręcona, która odczuwa ciężar rozpadu małżeństwa i opiekę nad dziećmi, którą musi łączyć z pracą w szpitalu. Nie dziwi fakt, że pomimo dwudziestu dziewięciu lat nie w głowie jej amory, fryzjer i zmiana życia, jaką proponuje jej własna matka. Jeśli o niej mowa to Sabina jest chodzącym przykładem upartości i braku taktu, co daje nam dość zabawne perypetie życiowe, które nieźle pasują do sytuacji życiowej Jacka, stojącego po drugiej stronie szali. Jego matka to czysta dobroć i nadopiekuńczość, ale nic dziwnego, w końcu nasz pan doktor to jedynak. Gdy jego losy splotą się z Niną, a ich matki wkroczą do akcji, mężczyzna będzie musiał zmienić wiele, ale czy zdoła?



Świetne pióro powieściopisarki, niebanalny pomysł i bohaterowie, których pokochasz, a oni w zamian zaserwują ci salwy śmiechu i wzruszenie. To świetna książka na majowe popołudnie, zarówno słoneczne, jak i to pochmurne i kapryśne. Uśmiech nie zejdzie wam z twarzy, a historia zapiszę się w pamięci na długo. Bardzo realistyczna i piękna historia o tym, jak łatwo odnaleźć szczęście pośród codzienności. Niebanalna komedia romantyczna, która zaskoczy, rozbawi i przekona do siebie każdego. Polecam czytelnikom w każdym wieku, na każdą pogodę i niezależnie od uwielbianego gatunku.

Ocena książki:


Tytuł: Ja chyba zwariuję!
Autor: Agata Przybyłek
Wydawca: Czwarta Strona
Liczba stron:384
ISBN:9788379769001


sobota, 12 maja 2018

Piekielna miłość- K.N.Haner [Przedpremierowo/Ambasadorska]

Udostępnij ten wpis:



Los bywa okrutny i bardzo przewrotny. Nie oszczędzi nikogo. Choćbyś starał się, jak możesz i nie godził się na to, co cię spotyka, nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkich możliwości. Każdy będzie walczył o swoje ideały i to, co najważniejsze w jego życiu. Jesteś w stanie wejść do świata, w którym cierpienie i ból nie ominą nikogo, a to, kto jest tym niedobrym, wcale nie jest tak oczywiste? Rosyjska ruletka, w której każdy trafi na swój własny koszmar.

Nicole budzi się w Meksyku, gdzie jedynymi wyznacznikami kolejnych dni są ból i narkotyki. Nie wie, gdzie jest jej nowo narodzony syn i czuje, że straciła wszystko. Serce, dusza i nadzieja na ratunek i odnalezienie dziecka obumierają każdego dnia, pozostawiając nienawiść przeplataną uzależniającym otępieniem. Marcus każdego dnia wraz z pomocą przyjaciół szuka kobiety, która wywróciła jego świat do góry nogami. 

Moim kompasem jest Nicole, która każdego dnia uczy mnie nowych rzeczy. I już nie raczkuje w sprawie uczuć. Teraz uczę się latać.

Czy znając przeciwnika, jest w stanie go pokonać? Nie zna wszystkich szczegółów, w których posiadaniu znajduje się jego wróg Alex. Jedno ich jednak łączy, obaj bowiem nie są w stanie przewidzieć, że do gry wkroczył ktoś trzeci. Czy Nicole wyrwie się z piekła, jakie zgotował jej los? Czy Marcus odzyska kobietę, którą pokochał, a Alex zostanie pokonany?

Każda z kolejnych powieści K.N.Haner podnosi poprzeczkę swoim poprzedniczkom. Historia jest jeszcze dojrzalsza i przemyślana niż wydarzenia z Zakazanego układu. Powieściopisarka nie daje nam chwili oddechu, tworząc historię, która gwarantuje czytelnikowi sponiewieranie.

 To nie tylko rollercoaster emocji, tu nic nie jest oczywiste. Granice zła i większego zła zacierają się wraz z cierpieniem każdego z bohaterów. Niebezpieczeństwo, podszyte pożądaniem i niepewnością zamiarów każdej z postaci czynią czas, który spędzicie na lekturze czymś niepowtarzalnym. Zagadki, niedopowiedzenia i cierpienie przenikają się ze świetnie skrojonymi scenami erotycznymi, których jest mniej, niż zazwyczaj, ale nie tracą na jakości.

Chce już zawsze myśleć o niej, jak o osobie, która sprawiła, że uwierzyłem w to, że moje serce potrafi kochać.

Autorce udało się podtrzymać, a nawet przeskoczyć poziom poprzedniego tomu nie tylko, jeżeli mowa o fabule. Także zmiany zachodzące w każdej z postaci podnoszą poziom całości. Nicole przechodzi piekło, a jej zachowania często są niespójne, jednak sumując wszystko, co przeszła, jej zachowanie idealnie pasuje do jej sytuacji. To chyba jej postać wzmaga najwięcej sprzecznych uczuć. 

Kasia Haner nie oszczędzała swojej głównej bohaterki, nie zniwelowała nagle zachowań, które poprzednio drażniły. Wprowadziła zmiany z taką dokładnością i mocą, że ta postać kobieca na długo zapadnie wam w pamięci. Autorka nie oszczędza nikogo, nie ugładza historii pod publikę, w zamian dając nam kawał ciekawej i mrożącej połączenia nerwowe opowieści, w której przemiana bohaterów i ich nowe drogi mogą zaskoczyć a ich wielowymiarowość nawet przerazić.

Miłość i nienawiść to bardzo podobne do siebie uczucia. Opierają się na tych samych emocjach. Dlatego mówi się, że od jednego do drugiego niedaleka droga.

Mocna opowieść o niezwykle mrocznym, niebezpiecznym i nieprzewidywalnym świecie mafii, gdzie czasem zemsta i nienawiść mogą przynieść niezamierzone skutki, przed którymi nie ucieknie nikt. Historia, w której dobro i zło zlewają się w obojętną szarość pokrytą mnóstwem cierpienia i przelanej krwi. Książka, która pochłonie was bez reszty, by na końcu pozostawić z totalną pustką w głowie. Napisana z pazurem i sporą dozą pieprzu opowieść o granicach ludzkiej wytrzymałości, o sile miłości i piekle, które każdy z nas nosi w sobie.

Ocena książki: 


Tytuł:Piekielna Miłość 
Autor: K.N.Haner
Wydawca: Editio Red
Liczba stron: 380
ISBN: 9788328338395


środa, 9 maja 2018

Tam dokąd zmierzamy- B.N.Toler [ Recenzja Premierowa]

Udostępnij ten wpis:

Smutek zmusza nas do robienia nieprzewidzianych rzeczy. Takich jak skakanie z mostu w środku nocy.


Gdy codzienność krok po kroku nas przytłacza, rzucając kłody pod nogi częściej niż innym, zastanawiamy się, jak żyć i nie stracić chęci, radości, duszy. Ciągłe cierpienie zmusza nas do radykalnych kroków, ale czy są one właściwe? Co wybrać? Tkwić samotnie, czuć odrzucenie czy skończyć to wszystko jednym krokiem.

Charlotte ostatnie pięć lat mieszkała w samochodzie swojego brata, po tym, gdy rodzice kazali jej zniknąć i nie obnosić się z jej darem. Pewnej nocy Char postanawia po raz ostatni udzielić pomocy potrzebującym i na zawsze odmienić swój los. Gdy pozostawia za sobą sprawę młodej dziewczyny, jej cierpienie niesie ją niczym nurt rzeki na most. Dziewczyna z rozpaczy i samotności chce skrócić swoje życie. Przeszkadza jej w tym Ike młody żołnierz, który jest ...duchem. Gdy dar dziewczyny dosięga ją nawet podczas próby samobójczej, dziewczyna w porywie chwili zgadza się na układ, jaki proponuje jej mężczyzna. Tylko jak duch może jej pomóc? I co ona będzie zmuszona zrobić dla niego?


Chwile przychodzą i odchodzą; są jak szybkie przebłyski czasu. A jednak mogą mieć największy wpływ na nasze życie. Albo je złapiemy i wykorzystamy do naszych potrzeb, albo wypuścimy. Te, którym pozwalamy odejść, wiążą się z nami najsilniej – ponieważ żal jest czymś, co nigdy nas nie opuszcza.



B.N.Toler rozbudza wyobraźnie, a kilka zdań opisu daje nam nadzieje na historię niesztampową, wzruszającą i całkiem inną. Czy tak było?

Po lekturze Tam dokąd zmierzamy, stałam się bombą emocjonalną. To powieść z gatunku tych, które pozostawiają radość z piękna historii oraz smutek i żal spowodowany jej szybkim końcem. Od pierwszych stron nasz los jest przesądzony. Powieściopisarka ma nas w szachu za sprawą lekkości słów zmieszanej z dużą dawką humoru. Czytelnik nie ma wyjścia, poddaje się emocjom, których ogrom nie przytłacza, a miło otula, niczym koc. Nietuzinkowa i nieprzesłodzona historia o poszukiwaniu drogi, sposobu na opuszczenie ziemskiego padołu, nie pozwala na oddech, jednak w prosty i niewymuszony sposób zaciekawia, tworzy magię, która zachwyca i rozpoczyna coś wspaniałego.

Fabuła zaskakuje, bohaterowie zachwycają, a ich różnorodność daje satysfakcje z czytania. Charlotte musi zmagać się z odrzuceniem ze strony własnej rodziny, walczyć z samotnością i być w ciągłym kontakcie ze zmarłymi, którym musi pomóc załatwić niedokończone sprawy. Pomimo próby samobójczej dziewczyna ma mnóstwo siły i jest bardzo konsekwentna w dążeniu do celu. George po śmierci swojego brata załamał się i zaczął więcej pić oraz brać narkotyki. Nie potrafił sobie poradzić z samotnością, dopiero pojawienie się Char uświadomiło mu, czego brakuje w jego życiu. Choć wraz z Ike, byli bliźniakami, dość mocno różnią się charakterami, co tylko podkreśla piękno tej historii.


Może jesteś załamany, ale ja też jestem. To, że tak się czujemy, wcale nie znaczy, że jesteśmy mniej wartościowi, tylko że kochaliśmy kogoś tak mocno i tak bez pamięci, że utrata tej osoby jest jak utrata części samego siebie.


Autorka daje nam piękną historię o tym, jak ważne dla każdego jest pożegnanie i rozliczenie się ze swojego życia. Jak ciężko jest żyć w poczuciu odrzucenia i ponownie zaufać, gdy nadszarpnie się więzi. To książka o pięknie uczucia, które potrafi ocalić od zapomnienia, niewidzialności i niebycia. B.N.Toler z niesamowitym wyczuciem pokazuje nam świat, którego nie jesteśmy świadomi, podkreśla, jak ważne są uczucia, emocje i pamięć o tych, którzy odeszli tylko pozornie, bo na zawsze zostawiają w nas część siebie.

Piękna, wzruszająca i pozostawiająca mętlik w głowie i sercu opowieść o kobiecie, która została pozbawiona wsparcia rodziny, a pomimo to potrafiła z oddaniem uratować rodziny innych ludzi. Polecam z największą przyjemnością i lekką zazdrością, że ta historia dopiero przed wami.


Ocena książki:


Tytuł: Tam dokąd zmierzamy 
Autor: B.N.Toler
Wydawca: Niezwykłe
Liczba stron:332 ( E-BOOK)
ISBN:9788378896357


sobota, 5 maja 2018

Przyciąganie- Elżbieta Rodzeń

Udostępnij ten wpis:

Jedna chwila, uderzenie, które odbiera ci wszystko. Czasami w życiu może nastąpić moment, który okazuje się punktem zwrotnym. Masz dwie drogi do wyboru. Poddać się i stać w miejscu, pozwalając by ból i niemoc przejęły kontrole lub ruszyć przed siebie w poszukiwaniu swojego miejsca. Bez względu na to, co zmieniło się w twoim życiu i jaką drogę wybierzesz, czekają cię zmiany.


Nadia to dwudziestosześcioletnia pielęgniarka, która stoi przed wyborem nowej drogi w życiu. O jedno uderzenie za dużo sprawiło, że uciekła i wciąż ogląda się za siebie, czując strach. Gdy udaje jej się znaleźć nową pracę, nie podejrzewa, z jakimi przeszkodami przyjdzie się jej zmierzyć. Garrett to niełatwy przeciwnik. Los doświadczył go w dniu jego osiemnastych urodzin i wciąż każdego dnia śmieje się mu w twarz. Młody i dość ekscentryczny prawnik stara się każdego dnia udowadniać sobie i innym, że niepełnosprawność nie jest ograniczeniem. Gdy jego ojciec zatrudnia Nadię, mężczyzna postanawia zrobić wszystko by się jej pozbyć. Czy ich znajomość stanie się czymś więcej niż drwiną losu i złudną nadzieją? Czy traumy i tajemnice nie przysłonią tego, co oczywiste?


Elżbieta Rodzeń ma wspaniały dar malowania emocji. Jej powieści pochłania się od pierwszych stron, każda z nich przynosi wachlarz uczuć, które poruszą każde serce. Jak ma się moje serce po lekturze?


Możecie drżeć o stan waszych serc, gdyż ilość przeżyć i moc uczuć, jakie przedstawia autorka, zapewni wam doskonałą lekturę. Poczujecie się niczym w odrębnej czasoprzestrzeni, która nie wypuszcza czytelnika aż do ostatniej kropki. Piękny i niezwykle plastyczny styl, barwny język i moc naturalności sprawia, że od początku chłoniemy każde słowo. Historia ta jest niezwykłe romantyczna, jednak zawiera cząstkę bólu, właściwie po garści cierpienia dla każdego z bohaterów. Bywa słodko i romantycznie, ale i gorzko. Jak w życiu, gdzie emocje tworzą nas od nowa każdego dnia, a wyzwania stawiane przez los są dla nas nauką.

(...) Nie miałam pojęcia, co mnie czekało, ale wiedziałam jedno. Przyciąganie między nami było tak silne, że nie mogłam
go zignorować. Pragnęłam poddać się tej miażdżącej sile i przekonać na własnej skórze, jak to jest być z tym mężczyzną.
Nie myślałam już o żadnych kosztach, które miałabym za to ponieść. Po prostu musiałam znaleźć się w jego ramionach.


Bohaterowie są bardzo realni i łatwo się z nimi zżyć. Nie wyczujemy żadnego przerysowania. Są tacy jak my i dzięki temu lepiej się z nimi utożsamimy. Nadia ma za sobą ciężkie dzieciństwo i późniejsze życie, pomimo tego każdym swoim dniem udowadnia, że trzeba walczyć o siebie, choć próbować podejmować ucieczkę, próbę zmiany swojego losu. Garrett to ciekawy przykład faceta, który miał pozornie wszystko i teraz, gdy jakaś część jego życia nie jest pod kontrolą, musi stoczyć walkę z samym sobą, by nie przegapić iskierki nadziei, jaką podsuwa mu los. Pozostałe postacie tworzą ciekawe tło, wzmacniają wydźwięk tajemnic czy wciąż czyhającego nieopodal niebezpieczeństwa.


Elżbieta Rodzeń na kilkuset stronach ukazała przemoc domową, mechanizmy, jakie rządzą umysłami ofiar. Można by się spierać, czy wydarzenia nie mają miejsca zbyt szybko, jednak przesłanie samo w sobie jest ważne. Jeśli doświadczasz takich zachowań, pamiętaj, nie ty jesteś winna i masz prawo do szczęścia i szacunku. Drugą ważną sprawą jest niepełnosprawność. Tu autorka ciekawie pokazuje zarówno to, jak nie dostosowane jest otoczenie do osób poruszających się na wózkach, jak i to, że niepełnosprawność nie definiuje, kim jest dana osoba. Ma ona prawo do wszelkich rozrywek, miłości czy godnej pracy.


Przyciąganie to słodko-gorzka historia o miłości ludzi, którzy by docenić siłę uczucia, jakie ich spotkało, muszą najpierw obalić swoje mury i zwalczyć demony. To historia, która ma wspierać i dawać nadzieje osobom, które doświadczają przemocy. Napisana pięknym językiem opowieść o poszukiwaniu siły, walce z przeszłością i odnajdywaniu siebie w szczęściu, które ofiaruje los.


Mogłabym przyczepić się do zbyt szybko pojawiających się prób bohaterki do wkraczania na ścieżkę normalności i za małej traumy, jednak całość czyta się z prędkością światła, miłość do bohaterów pojawia się nagle, a cała historia staje się częścią czytelnika, w którego żyłach zamiast krwi płynie emocja. To idealna powieść dla miłośników pióra autorki i dla każdego, kto lubi historię miłosne ze szczyptą goryczy w tle.

Ocena książki:

Tytuł: Przyciąganie
Autor: Elżbieta Rodzeń
Wydawca: Zysk i S-ka
Liczba stron:456
ISBN:9788381163002

Miłość i inne zadania na dziś- Kasie West [Przedpremierowo]

Udostępnij ten wpis:



Uczucia mogą wznosić nas na wyżyny naszych możliwości lub kurczowo trzymać nas w jednym miejscu, nie dając szansy na zmiany i rozwój. Gdy twoje uczucia są nieodwzajemnione, starasz się zasklepić pustkę w sercu przyjaźnią, tylko czy ciągłe narażanie serca na widok ukochanego z inną i tłumienie swoich uczuć się sprawdzi? Jak odnaleźć głębie i dać upust uczuciom, tak by nie stracić tego, co już posiadasz?

Abby ma siedemnaście lat, trójkę przyjaciół, kochającego dziadka i mamę, która coraz rzadziej wychodzi z domu. Jest jeszcze tata żołnierz, którego nieobecność bardzo ją boli. Jedyne co trzyma dziewczynę przy życiu to miłość do sztuki i zgrana grupka przyjaciół. Jednak wakacje staną się próbą dla przyjaźni i początkiem czegoś nowego. Gdy przyjaciele rozjeżdżają się w różnych kierunkach, spędzenie wakacji tylko w towarzystwie jednego z nich i to tego, któremu wyznało się miłość, może być wyzwaniem. Abby będzie walczyć z tłumionymi dotąd uczuciami i odrzuceniem jej prac przez miejscowe muzeum. By odnaleźć głębie i serce, których brakuje jej obrazom, nastolatka postanawia stworzyć listę, która pozwoli jej odkryć, kim jest i to jak wyrazić uczucia. Czy pozwoli jej to na uratowanie przyjaźni i odwzajemnioną miłość?

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Kasie West, przyciągnięta opisem, piękną okładką i pochlebnymi ocenami miałam nadzieje na lekką i chwytającą za serce historię. Jak było naprawdę?

Jestem zachwycona stylem autorki. Lekkością, z jaką ubiera mnóstwo emocji w słowa, dając czytelnikowi prawdziwą ucztę nowych, rozwijających się uczuć, które często odczuwane po raz pierwszy nadają charakteru postaciom i wydarzeniom. Powieściopisarka umiejętnie łączy świeżość i niewinność z problemami i poszukiwaniem własnych dróg. Abby, by zrozumieć zarzuty stawiane jej przez kustosza muzeum, musi odkryć, dlaczego tłumi uczucia i lęki, tworzy listę obszarów, które powinna pogłębić i odnaleźć przez to swoje prawdziwe ja. To czy jej się to uda zależy od niej samej.

West świetnie nakreśliła swoich bohaterów, tworząc niezwykłe rysy charakterologiczne. Abby to ciepła i niezwykle zakręcona nastolatka, próbująca tkwić w przyjaźni z kimś, kogo kocha. Ma wsparcie w rodzinie, która jest dość specyficzna. Próbuje za wszelką cenę ratować swoją paczkę i przy okazji spełnia swoje marzenia. Jej postać budzi ogromną sympatię i masę ciepłych uczuć. Od początku kibicujemy jej twórczej drodze i poszukiwaniu głębi emocji. Cooper to już inna para kaloszy, jego postawa często drażni tak, że ma się ochotę go czymś pacnąć. Jednak jego urok i postawa w końcu rozczulają, a jego niedomyślność pozostaje gdzieś w tle.

To niezwykła historia o tym, jak ograniczać mogą niespełnione uczucia, jak ważne jest otwieranie się na innych, a nie tkwienie w jednym sprawdzonym układzie. Siła, której potrzebujemy, by odnaleźć siebie, tkwi w nas i to tylko za nasze czyny odpowiadamy. Autorka pokazała piękno pierwszych uczuć, moc przyjaźni i emocje, jakie możemy odnaleźć w sztuce i małych codziennych radościach.

To ciekawe, trzymające za serce, ciepłe i godne polecenia Young Adult, które przypadnie do gustu każdej miłośniczce przyjaźni i pierwszych uczuć. To lekka i przyjemna powieść o zbieraniu doświadczeń, wiary w siebie i chęci pokonywania lęków, które nas ograniczają. Polecam z przyjemnością historię, która swym ciepłem otuli każdego.

Ocena Książki:


Tytuł: Miłość i inne zadania na dziś
Autor: Kasie West
Wydawca: Feeria Young
Liczba stron:416 

piątek, 4 maja 2018

Pierwszy raz- Agata Czykierda-Grabowska [Recenzja premierowa]

Udostępnij ten wpis:



Całe nasze życie składa się z pierwszych razów. Mnóstwo z nich kształtuje to, jaki stosunek mamy do sfer życia, które dopiero odkryliśmy. Często pierwszy uśmiech i wyraz oczu zostają z nami na lata i wypalają nas od środka. Czy warto wierzyć w to ulotne uczucie, chwilę, która na zawsze przeszywa twoje serce?


To było jak rażenie pioruna. W drzwiach pojawiło się najpiękniejsze stworzenie na świecie.Dziewczyna o długich blond włosach, jasnozielonych oczach i dołkach w policzkach, które uwydatniały się przy nieśmiałym uśmiechu. Uśmiechu, który odebrał mu cały rozum i spokój duszy na parę ładnych lat.




Kuba skończył szkołę i dostał ciekawą ofertę pracy. Jednak nie cieszy go wizja powrotu do miejsca, które nosi ślady jego cierpienia. Choć przez lata poza domem zdążył wyćwiczyć maskę pozornego szczęścia, to jego duszę trawią nieprzyjemne wspomnienia. Próby normalnego życia zaprowadzają go do baru, w którym przeszłość ogłuszy go jednym porządnym ciosem w brzuch. Spotkanie z Leną otworzy lekko zasklepione rany a latami skrywane uczucie, nagle wybuchnie falą złośliwości i zazdrości. Czy Lena pozna i zaakceptuje motywy Kuby? Czy da szanse, by jej serce znowu coś czuło?



Agata Czykierda-Grabowska to jedna z autorek, których powieści biorę w ciemno. Czy tym razem nie żałuje po raz pierwszy?



Absolutnie nie, choć historia nie oczaruje nas szybkością akcji. Tu czas płynie wolno, głównym aktorem na scenie są uczucia. Emocji nie zabraknie przez całą powieść. Utworzą wachlarz, w którym znajdziecie przyjaźń, miłość i radość, ale i nostalgię, smutek i ogrom bólu. Nie będziecie w stanie oderwać się od wydarzeń, które powieściopisarka nakreśliła w swoim nietuzinkowym stylu.


Kuba nigdy nie był ani wyjątkowo romantyczny, ani specjalnie przesądny, ale biorąc po uwagę wszystko, co wydarzyło się w ciągu tych kilku ostatnich godzin, był niemal pewny,że tak oto wygląda przeznaczenie.


Opisy miejsc i wydarzeń oplotą czytelnika niczym bluszcz, a w miarę odkrywania tajników całej opowieści nabiorą sensu i wtopią się w tło. Autorka świetnie radzi sobie z tematami, którymi obarczyła swoich bohaterów. Każde z nich po swoich przejściach, nie będzie w stanie od razu rzucić się w wir uczucia. Będą poznawać się i odkrywać swoje słabości powoli, często popełniając przy tym błędy. Nie raz zirytuje was Lena i jej rozważania na temat tego, jak powinna się zachować. Jednak, gdy odkryjecie wszystko to, co ją dręczy, irytacja odejdzie w niepamięć, zachwyci was jej delikatność i upór, cięty język i niemożność nazwania uczuć.


Nachylił się nad nią i biorąc jej twarz w obie dłonie, pocałował ją w czoło. Po czym w pośpiechu wyszedł na zewnątrz. Zaczął łapczywie nabierać powietrza, jakby właśnie obudził się ze strasznego koszmaru. Jak na ironię, jego własna rzeczywistość stała się koszmarem, z którego nie było pobudki, i z którym musiał się zmierzyć, chociaż nie wiedział jeszcze, jak tego dokonać.


To połączenie pełne kontrastów tworzy obraz osoby niedoskonałej i naturalnej, dzięki czemu Lena może być kimś obok nas. Kuba zachwyci nie jedną z was, pomimo sporej liczby przewinień i głupich zachowań jest wart każdej chwili zainteresowania. Nie jest idealny, jednak jego charakter z całą gamą potknięć sprawia, że łatwo go pokochać.



Podobnie sprawa ma się z pozostałymi bohaterami, to naturalność i niedoskonałość tworzą ich siłę i jakość całej powieści. Czykierda-Grabowska w ciekawy sposób przedstawia to, jak czyny innych mogą mieć wpływ na nasze życie, jak bolesne konsekwencje czekają tych, którzy próbują ukryć przed samymi sobą uczucia. Świetnie obrazuje, jak łatwo jest ocenić kogoś na podstawie skrawków informacji i jak ciężko naprawić błędy.



Pierwszy raz ma dla was wiele niespodzianek okraszonych świetnym i niezwykle lekkim stylem Agaty Czykierdy-Grabowskiej. To powieść o wielu pierwszych krokach ku przyjaźni, pokonywaniu koszmarów z przeszłości i ciężkiej drodze ku miłości, o którą zawsze warto walczyć. Słodko-gorzka opowieść o tym, co w życiu jest najważniejsze, a nie dane nam bez walki.


Można kogoś ranić na milion różnych sposobów, a ślady mogą pozostać niewidoczne przez wiele lat.


Znam tę historię od zawsze i ciesze się, że i wy możecie ją wziąć w dłonie i cieszyć się losami Kuby i Leny. Pamiętajcie, że to jeszcze nie koniec a bohaterowie będą do was powracać.

Ocena książki:


Tytuł: Pierwszy raz
Autor: Agata Czykierda-Grabowska
Wydawca: Novae Res
Liczba stron:368
ISBN:9788380839113


czwartek, 3 maja 2018

Biały kruk- J.L. Weil

Udostępnij ten wpis:



Gdy tracisz bliską ci osobę, czujesz, jakby ziemia usuwała ci się spod nóg. Nic nie będzie już takie samo, nie usłyszysz śmiechu, nie zobaczysz śmiejących się do ciebie oczu. Straciłaś matkę wtedy, gdy potrzebowałaś jej najbardziej. Jednak to dopiero początek zmian, które czyhają na ciebie za rogiem. Zacznij od poznania babci, o której nie wiedziałaś i wakacji na wyspie, na której nic się nie dzieje. Czy aby na pewno? Co kryje się za pozornym spokojem wyspy?

“Czy wszyscy na tej potwornej wyspie mają ptasi fetysz? Kruki. Wrony. Jastrzębie.” 

Matka Piper zostaje zastrzelona. Po tragedii, jaką przeżyła dziewczyna i jej młodszy brat wyjazd na wyspę Raven Hallow do nieznanej babci mieni się totalną tragedią. Rodzeństwo będzie musiało spędzić czas w posiadłości swojej babki Rose. Gdy dziewczyna zwiedza wyspę i spotyka kolejnych mieszkańców, powoli zaczyna doceniać pobyt w tym dziwnym miejscu. Gdy los na jej drodze stawia Zane'a powietrze aż iskrzy od napięcia, jednak chłopak trzyma ją na dystans. W miasteczku zaczynają się dziać dziwne rzeczy a życie Piper jest zagrożone. Kto czyha na życie dziewczyny? Jakie tajemnice odkryje Piper w przeszłości swojej rodziny i o co chodzi z Zane’em?

Zanim sięgnęłam po Białego kruka, który całkowicie zawładnął mym sercem poprzez okładkę i blurb zdążyłam naczytać się kilku opinii na temat tej powieści. Czy to zaburzyło mi odbiór całości?

Właściwie to wcale nie. Książkę pochłonęłam w kilka godzin i ogólny odbiór był dobry.

Historia ma jeden defekt, trochę się ciągnie na początku. Na szczęście chwilowa monotonność i uczucie znużenia mija równie szybko, jak się pojawia. Gdy całość nabiera tempa, nie wiadomo co tak naprawdę nie grało na początku. Ciekawa fabuła połączona z interesującymi bohaterami sprawdza się świetnie i choć nie jest to coś odkrywczego, porywa czytelnika, a zakończenie sprawia, że chcesz więcej.


- Zane, przestań się na chwilę dąsać i oddaj damie swoją bluzę. Zimno jej.
Próbowałam protestować, ale już zdjął ją z polana i mi ją podał.
- Proszę - powiedział ten mroczny i grzesznie piękny półbóg. 
Nie cierpiałam tego. Nie cierpiałam jego.
Kłamca, kłamca, kłamca, powtarzała moja podświadomość.

Jeśli chodzi o bohaterów to najbardziej zapada w pamięć postać Zane'a, łatwo go polubić i zatracić się w relacji zły, tajemniczy chłopak i ty. Piper wzbudza mieszane uczucia, gdyż jest zabawna, wytrwała i waleczna, do momentu, gdy obok pojawia się Zane. Nagle jej postawa zaczyna irytować, a jej rozpływanie się nad chłopakiem drażni. Na szczęście bohaterowie drugoplanowi są ciekawi, strasznie żałuje, że tak mało było wzmianek o rodzeństwie Zane'a.

Autorka stworzyła ciekawą mieszankę, która trafi w gusta miłośników paranormal romanse. Jest tajemniczo, zabawnie i sarkastycznie, nie brakuje iskier i ciągłego napięcia zarówno między bohaterami, jak i z niepewności i niebezpieczeństwa. Biały kruk to dobry początek ciekawie zapowiadającej się historii, której warto dać szanse pomimo niewielkich minusów. Dobry pomysł i nietuzinkowe postaci fantastyczne połączone z dobrym humorem to elementy, które bronią całości.


- Nagle jesteś ekspertką od wariatów? 
- Po poznaniu ciebie mogłabym napisać na ten temat doktorat.

Napisana lekko i z pomysłem historia zasługuje na uwagę. Powieściopisarka kusi pomysłem i ciekawym stylem, daję nadzieje na to, że to dopiero początek czegoś większego.

Jeśli nie szukasz skomplikowanych historii, lubisz książki z tajemnicą i iskrami w tle, pełną humoru i przekomarzanek to Biały kruk jest dla ciebie.


Ocena książki:

Tytuł: Biały kruk
Autor: J.L.Weil
Wydawca: Kobiece/ seria Young
Liczba stron:376
ISBN:9788365601964


środa, 2 maja 2018

Grzech pierworodny- Anna Szafrańska

Udostępnij ten wpis:



Gdy jesteś młody, od świata oczekujesz braku granic i wsparcia w trudnych chwilach. Stabilizacja, bezpieczna przystań, tym w razie zawirowań powinna być rodzina. Co, jeśli rodzina ma tajemnice, które nie pozwolą ci wejść w dorosłość? Czy pokonasz przeszkody, które podrzucają ci najbliżsi?


Nel Augustyniak musi się zmagać z konsekwencjami jednej imprezy, która zmieniła jej życie w chaos. Dziewczyna ma wsparcie w swojej przyjaciółce Oldze i chłopaku Gilbercie, jednak ich wsparcie w obliczu nowych wydarzeń i przeszkód, które staną na drodze Nel, może okazać się niewystarczające. Przeciwstawiając się zakazowi rodziców, dziewczyna ściągnęła na siebie mnóstwo tajemnic i niedopowiedzeń. Czy szukanie na własną rękę rozwiązań nie wpakuje jej w kłopoty? Czy uczucie do młodego Kraszewskiego przetrwa wszystko?


Przyjaciel to drogowskaz, który nie zardzewieje, którego nie złamie wiatr, nie zasypie śnieg ani nie spali słońce.


Anna Szafrańska niepostrzeżenie i z niesamowitą płynnością wprowadziła nas do świata, który tak pokochaliśmy, czytając Widmo grzechu. Nadal czujemy na karku powiew wydarzeń, które przerwały naszą przygodę. Czas płynie, jednak dalej i wydarzenia z poprzedniego tomu mają swoje konsekwencje. Nel musi stawić czoła przytykom i plotkom powstałym przez feralny wieczór, ma jednak wsparcie Gilberta i Olgi. 


Widziałam, słyszałam i czułam. Odzyskałam dzięki niemu zmysły.

Pięknie nakreślona młodzieńcza przyjaźń, która przetrwa największe zawirowania i miłość, która pomimo przeszkód wyrywa się z serca i gna ku drugiej połowie. To wszystko okraszone świetnym stylem autorki tworzy niezwykłą lekturę.



Bohaterowie są niczym przyjaciele, z którymi rozstaliśmy się na chwile, a oni zdążyli nieźle namieszać w swoim życiu. Dobrze znane nam wątki doczekały się pogłębienia, a sama historia nabiera lekko sensacyjnego wydźwięku. Autorka umiejętnie i z wyczuciem łączy wiele wątków tworząc historię niepowtarzalną, w której bohaterowie muszą zmagać się z przeciwnościami losu i brakiem wsparcia ze strony rodziny. Świetne opisy i nieprzewidywalność dają gwarancje dobrze spędzonego czasu, a dobrze wykreowane postaci idealnie spinają całość historii, która wprawi w osłupienie i pozwoli przyjemnie spędzić czas.

Ale żadne środki znieczulające, żadne leki nie są w stanie uśmierzyć bólu, który zrodził się z rozbitego serca. Nie da się uleczyć miłości. To śmiertelna choroba, która dopada każdego człowieka. Boli, choć znieczula na inne rodzaje cierpień. Ten ból jest pochłaniający


To ciekawa powieść o młodzieńczej miłości i przeciwnościach, jakie mogą czyhać na niewinne uczucia. Sprawdzi się świetnie zarówno dla starszego czytelnika, który może przypomnieć sobie swoją młodość oraz problemy, z jakimi musiał się zmierzyć, jak i młodego, który poczuje, że jego rozterki nie są błahe i nic nieznaczące.


To udany powrót w świat dobrze znany fanom autorki, który daje nadzieje na ciąg dalszy. Polecam.


Ocena książki:

Tytuł: Grzech pierworodny
Autor: Anna Szafrańska
Wydawca: Novae Res
Liczba stron:392
ISBN:9788380835771


Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia