niedziela, 24 czerwca 2018

Cała ja- Augusta Docher

Udostępnij ten wpis:


Ile razy może rozlecieć się nasz świat? Każda przeszkoda zostawia na nas trwały ślad, ból i cierpienie tworzą pęknięcia a śmierć lub strata mogą sprawić, że rozpadniemy się na kawałki. Można się podnieść, odbudować, ale czy zawsze?


Świat Mileny zadrżał po raz pierwszy parę miesięcy temu, gdy dziewczyna straciła ojca. Ostatnie miesiące wypełnia jej żałoba. Uczucie pustki i osamotnienia są dołujące. Gdy do całego ogromu cierpienia dochodzi informacja, która całkowicie niszczy jej związek, dziewczyna szuka pocieszenia i bezpieczeństwa. Gdy odnajduje wszystko to, czego szukała w ramionach starszego od niej przyjaciela rodziny Jacka, ma nadzieje, że wszystko się ułoży, a różnica wieku nie będzie stanowić problemu, gdy są tak szczęśliwi. Los jednak postanawia odcisnąć na nich kolejny znak, który zmieni ich życie już na zawsze.


Czasami nie ma się nic do powiedzenia, a czasem słów jest za dużo.


Paula zamieszkała w świeżo odnowionym domu, stroni od ludzi a w szczególności mężczyzn i zależy jej na pracy bez umowy. Co poza ogromną tragedią próbuje ukryć dziewczyna przed otoczeniem i sobą samą? Dwie młode kobiety, które los okrutnie doświadczył. Obie chcą zapomnieć o przeszłości i poszukują siebie. Co je łączy? Jakie tajemnice skrywa przyszłość i przeszłość? Czy uda się im ponownie otworzyć serca, zaufać i być szczęśliwą?





Augusta Docher kolejny raz oddaje w nasze ręce powieść, która zbija czytelnika z tropu. Całość nie jest oczywista, a powiązania pomiędzy obydwoma historiami są subtelne. Autorka pozwala we własnym tempie odkrywać co tak naprawdę łączy obie dziewczyny i jakie tajemnice sączą się za ich plecami. I tak w niezauważalny sposób pochłaniamy opowieść o dwóch różnych drogach, życiowych wyborach i błędach, a także stracie, która ma wiele oblicz.



Można kochać bez wzajemności, ale jednostronna przyjaźń raczej się nie zdarza.


Obie bohaterki są niezwykle realne, nie są przerysowane i wywołują sporo emocji. Nie zawsze będzie to podziw i zrozumienie, czasem będziesz miał ochotę drogi czytelniku złapać się za głowę i spytać: Serio? Fabuła wciąga, niedopowiedzenia trzymają w napięciu, a bohaterowie wywołują całą gamę emocji, czegóż chcieć więcej? Czasu na przyswojenie biegu wydarzeń, gdyż ich natłok szczególnie w końcówce może czytelnika przygnieść. Ten niewielki mankament umyka gdzieś jednak po dłuższym skupieniu się na samej treści.



Cała ja trafiła w moje ręce przedpremierowo, od razu została przeczytana, jednak wywarła na mnie spore wrażenie, a to wymagało zastanowienia się nad całością. Autorka w niebanalny sposób stworzyła swoje postaci. Z każdą stroną wciąż rosnące napięcie daje nam świetną historię, która pozostanie z nami na długo. To ciekawa lektura, która wymusza czas na refleksje. Nietuzinkowa opowieść o stracie, miłości i nadziei, którą często musimy dać sobie sami, by móc wykonać krok naprzód. Zachwycające opisy i lekkość, z jaką Augusta Docher maluje historię Mileny i Pauli dają gwarancje dobrej historii, która nie raz zadziwi i wyzwoli emocje.


- Będę płakać – uprzedzam, znów czując pieczenie pod powiekami.
A ja będę podawał ci chusteczki, a kiedy się skończą, przyniosę rolkę papieru toaletowego. W najgorszym wypadku jest jeszcze moja bluza.


Powieść w świetnym stylu, ciekawie skonstruowana z pełną paletą emocji. Nie każdemu się spodoba, nie wszyscy tak naturalnie podejdą do związku ze starszym mężczyzną i do decyzji, jakie podjęła Milena. Znajdą się też tacy, których nie zachwyci postać Pauli, która głównie na początku nie pozostawiała dobrego wrażenia, jednak warto poświęcić czas dla tej powieści, choćby ze względu na tematykę, jaką porusza.

Ocena książki:

Tytuł: Cała Ja
Autor: Augusta Docher
Wydawca: Omgbooks 
Liczba stron:380
ISBN:9788324047956


poniedziałek, 18 czerwca 2018

Arsen- Mia Asher

Udostępnij ten wpis:




Czasem zastanawiamy się, ile razy można kochać tak naprawdę i bez granic. Czy na każdego człowieka przypada jakiś limit, który może się wyczerpać? Czy jesteśmy w stanie wybaczyć sobie i innym, gdy miłość gna nas w ramiona zdrady? Granice można przesunąć, zmienić zdanie, pokochać kogoś innego. Co, jeśli kocha się dwie osoby jednocześnie i chce się korzystać z siły obu uczuć.


Cathy poznała, czym jest miłość, gdy poznała swego męża Bena. Jednak to kolejne uczucie zdawało się jej być tym właściwym, głębszym i bardziej na zawsze. Kobieta uwikłała się w związek, który przewrócił do góry nogami całe jej życie. Postanowiła rzucić się w nieznane, niszcząc wszystko, co posiadała do tej pory. Bo czy można pokochać dwóch mężczyzn i nie zranić żadnego z nich?


Nie zakochałam się tak po prostu. Chwyciłam miłość za rogi, a potem poniosłam spektakularną klęskę.


Tę powieść okrzyknięto mianem tej rozbrajającej i zapadającej w pamięć. Długo podchodziłam do niej dość sceptycznie. Czy słuszne miałam obawy?



Arsen rozwala emocjonalnie, te pewne i niezaprzeczalne. To pierwsza powieść, której głównej bohaterki nie da się pokochać czy nawet polubić. Gdy zaczniecie poznawać tę historię, przez długi czas będą was nawiedzać myśli o tym, jak byście postąpili na miejscu Cathy. Czyją miłość byście wybrali Bena czy Arsena. Nie zdradzę wam, jak potoczyły się losy tej trójki. Wy sami musicie się z nią zmierzyć i zastanowić się jakie macie na jej temat zdanie.


Miłość nie powinna ranić. Miłość powinna leczyć, być ucieczką od nieszczęścia, sprawiać, by jebane życie było coś warte. Ale gdy patrzę na swoją żonę, wiem, że to wszystko pierdolenie.
Miłość może zniszczyć.
Miłość może pogrzebać cię żywcem w trumnie pełnej bólu i rozpaczy, odebrać ci oddech, odebrać wolę życia


To historia kobiety, która postanawia zmienić wszystko i rzucić się w ramiona innego mężczyzny, pomimo tego, że nie była pewna tej relacji. Jej zachowanie i podejmowane decyzje sprawią, że emocji często też negatywnych podczas lektury na pewno nie zabraknie. Fabuła kipi emocjami, zmusza czytelnika do refleksji i analizy własnych odczuć. Autorka stawia swoich bohaterów w obliczu wielu wyzwań, rani i miesza w głowach, często pozostawiając pustkę w sercu.



To absolutnie genialna powieść, która przemieli wasze dusze i zostawi z nich wrak. Lekki styl i niezwykłe wyczucie w tworzeniu fabuły są znakiem rozpoznawczymi Mii Asher. Jej niezwykły dar tworzenia realnych i jakże niesztampowych bohaterów. Ich losy przeniosą nas w świat gdzie moralność i to, co wypada, miesza się z uczuciami i głupim zachowaniem.



Emocje, z których utkano tę historię, nie raz będą krzyczeć do ucha, byś drogi czytelniku wyrzucił powieść przez okno, walnął nią o ścianę. Gdy już złość ustąpi miejsca łzom i smutek rozleje się w twoim ciele, wiec, że taka historia często ma miejsce, a ludzie dopuszczają się zdrad. Dla każdego z nas ta historia może stać się przestrogą, by doceniać to, co posiadamy i nie ranić ludzi dla własnych korzyści. Strona po stronie, łza po łzie, przekleństwo za przekleństwem będziecie żyć tą historią i tylko od was zależy, po czyjej stronie staniecie i czy zakończenie, jakie zaserwowała nam powieściopisarka, jest satysfakcjonujące.


Nawet kiedy horyzont wydaje się ponury i pełen bólu, musimy nauczyć się walczyć i przetrwać, ponieważ korzyści wynikające z tej bolesnej walki oznaczają, że odzyskujemy swoje życie.


To historia, która niczym huragan emocji dobrych i złych wciąga nas w wir wydarzeń i ani na krok nie pozwala odkryć prawdziwego kierunku, w którym podąża akcja. Bohaterowie, którzy dzielą się na tych, których obdarzycie miłością i na tych, którzy nie zasługują nawet na złość. Niedojrzałe i egoistyczne decyzje Cathy przeciwko nieidealnemu, szczeremu zachowaniu Bena i Arsena, którego rolę a właściwie jej ocenę pozostawię wam. Opowieść o tym, jak poważne konsekwencje może nieść za sobą uczucie. Jak wielką siłą niszczącą może okazać się miłość.



Historia dla czytelnika lubiącego cały wachlarz emocji, niebojącego się wyrażać niechęci do bohaterów i gotowego na chłodną ocenę opowieści gdzie miłość nie zawsze jest tym dobrym i ciepłym uczuciem. Polecam z całego serca książkę, która jest inna, nieprzewidywalna i trzyma w napięciu do ostatniej kropki.



Ocena książki: 


Tytuł: Arsen
Autor: Mia Asher
Wydawca: Szósty zmysł
Liczba stron:450
ISBN:9788365830395

Za książkę dziękuje portalowi Papierowe Motyle oraz Wydawnictwu Szósty zmysł.


wtorek, 12 czerwca 2018

Helvete. Wrota piekieł-Michał Skuza

Udostępnij ten wpis:

Myślisz, że śmierć to ostateczność. Dalej nic już nie ma i nie można jej zapobiec. Wierzysz, że powieści fantastyczne już cię nie zaskoczą i wszystko już czytałeś. Nic bardziej mylnego, gdyż przed tobą powieść, w której zaskoczą cię krainy, postaci i cały świat przedstawiony.


Gdy na świecie panuje era zła i śmierć zbiera swoje żniwo, a każda kraina zostaje zaatakowana przez stwory zwane Pokręconymi, wiedźma Sara zastanawia się nad sensem wizji, które nawiedzają ją od dłuższego czasu. Co kryje się pod wizerunkiem chłopca objawiającego się na korze magicznego dębu, gdzieś w odległej krainie? Czy uda się uratować jego życie? Kobieta będzie musiała wyruszyć w drogę, która przyniesie wiele niebezpieczeństw i pytań mnożących się w jej głowie. Kobiecie będzie towarzyszyć bliska jej sercu dziewczynka śniąca nieprzeniknionym snem. Jak zakończy się ta wędrówka i czy przyniesie odpowiedzi na pytania dręczące młodą wiedźmę?



Michał Skuza zaskakuje swoim debiutem. Sprawiając jednocześnie, że nie można się oderwać od losów wiedźmy Sary i równocześnie czasami chce się rzucić książką w kąt.



Już od pierwszych stron wkraczacie w niezwykłą, nieprzewidywalną i jakże ciekawą opowieść o wiedźmach, ziołach i poszukiwaniach sposobu na nieutracenie tego, co najcenniejsze. Wykreowanie świata w powieści fantasy tak, by był spójny i potrafił wciągnąć w swe progi, jest niezwykle trudnym zadaniem, szczególnie gdy chcesz zaskoczyć czytelnika i wprawić go w osłupienie. Przy debiutach sprawa ma się różnie. Często pojawiają się niespójności lub któryś z elementów nie współgra z całością. Tym razem jednak autor dał sobie radę nadzwyczaj dobrze, tworząc świat, który jest niesztampową, świetnie współgrającą całością.



Kreacja bohaterów jest bardzo naturalna, pozwala nam zżyć się z bohaterami, obdarzyć ich sympatią i kibicować w drodze pełnej niebezpieczeństw i tajemnic. Główna bohaterka wyrusza w podróż, która odmieni jej życie. Jej postać bardzo intryguje i przyciąga, a jej próby odrzucania prawdziwie złej natury wiedźmy śledzi się wyjątkowo dobrze. Każda z postaci jest pasującym elementem układanki tworzącym coś świeżego, innego i wciąga nas w świat, w którym wyruszasz przed siebie, by odnaleźć sposób na uratowanie tego, co najcenniejsze, życia.



Powieść ta trzyma w napięciu, intryguje i żyje własnym życiem. Ta historia wciągnie was do swego świata, wchłonie całkowicie wasze zmysły a jej prosty i jakże przyjemny styl zachwyci wielu miłośników gatunku. Trzecioosobowa narracja daje nam ciekawy ogląd na całą historię, która na długo zostanie w waszej pamięci.



To ciekawy i wart uwagi debiut, który trafi w gusta wielu czytelników. Prostota wykonania porwie w świat, gdzie śmierć to nie koniec a los zawsze można odmienić. Jestem pod wrażeniem pióra Michała Skuzy i liczę, iż niedługo będę miała okazje poznać kolejne historie jego autorstwa.


Ocena książki:


Tytuł: Helvete. Wrota piekieł
Autor: Michał Skuza
Wydawca: Novae Res 
Liczba stron:366
ISBN:9788380838338


piątek, 8 czerwca 2018

Mała baletnica- Wiktor Mrok

Udostępnij ten wpis:

Nasz świat ma mroczne czeluści, strony, o których się słyszy, lecz ich istnienie stara się wyprzeć z umysłu. Tam, gdzie w imię zysku krzywdzi się tych, którzy nie potrafią się obronić, gdzie dobro i bezpieczeństwo dziecka jest niczym ważnym. Tak nasz świat jest pełen mroku i potworów, które czyhają na nieszczęście innych.


Kijów 1991, Anastazja, której los nie oszczędzał, dając ojca pijaka i matkę, której nie interesuje los własnej córki, ma jedno marzenie, chce zostać baletnicą. Gdy poznaje Larisę Aleksandrową, nauczycielkę tańca wierzy, że jej marzenie się spełni. Dziewczynka, mając do wyboru biedny żywot bez miłości i bogatą opiekunkę oferującą „pomoc” daje się wplątać w świat dziecięcego porno biznesu.


Rok 2017 major Alona Nikiszina zostaje wezwana pod pewien adres, tam zastaje zwłoki nagiej kobiety rozpostarte na łóżku. Twarz ofiary jest zmasakrowana, to Anastazja, której losy poznajemy wcześniej. Kolejne odkrycie z miejsca zbrodni rozpoczyna lawinę zdarzeń, których głębia przerazi każdego. W domu kobiety odnajdują pokój do tortur seksualnych a na jednym z przyrządów nagą trzynastoletnią dziewczynkę, z którą nie ma kontaktu. Czy śledczy odkryją drugie dno tej sprawy? Pomogą ofierze i odnajdą jej oprawców?


Wiktor Mrok z niesamowitą płynnością wprowadza nas w świat, który powinien być tylko fikcją, bądź nigdy nie istnieć nawet na kartach powieści. Niestety istnieje naprawdę i przynosi mnóstwo zysków tym, którzy z cierpieniem innych się nie liczą.


Mała baletnica to powieść oparta na faktach, niezwykle przerażającej rzeczywistości, która jest gdzieś obok nas. Powieść ta dzieje się dwutorowo. W pierwszej odsłonie poznajemy historię Anastazji, wchodzimy do środka świata pornografii dziecięcej, odkrywając jak przerażający i niebezpiecznie inny niż można sobie go wyobrazić, jest ten obrzydliwy światek. Na jak wielką skalę funkcjonuje i kto z niego czerpie korzyści.


Druga część powieści to raporty i przebieg śledztwa, które miało na celu rozbicie szajki zajmujących się dręczeniem i stręczycielstwem wśród nieletnich. To świetnie i niezwykle realistycznie przedstawiona historia, która w dosadny i nieugładzony sposób ukazuje porn child biznes. Realizm, który podkreślają przesłuchania ofiar i przestępców nadaje książce charakteru, czyniąc ją jednocześnie dobrą jakościowo i niezwykle traumatyczną w odbiorze.


Lektura tej powieści nie była łatwą i przyjemną, pozostawia niesmak, przerażenie i masę emocji, które rodzą w głowie masę pytań i refleksji.


Po przeczytaniu tej powieści pozostaniecie długo w szoku. Przerazi was skala problemu, metody pozyskiwania ofiar, a także mechanizmy, które kierują ludźmi napędzającymi ten biznes.


Wiktor Mrok bez ogródek i z dosadnością przedstawia wam potwory, które mieszkają wokół nas, tworząc powieść, która zachwyci i zniesmaczy jednocześnie.


Czy polecam? Mnie powieść pozostawiła w ogromnym zawieszeniu, czytałam ją na raty, gdyż czułam przytłoczenie tematem a zbyt duża dawka emocji, tak ciężkich, jak te zawarte w tej książce nie pozwala na jednostajną lekturę. Jednak to pozycja warta uwagi, otwierająca oczy i potrzebna w świecie gdzie zabiegany rodzić łatwo może przeoczyć niebezpieczeństwo, które wcale nie musi czyhać w internetowych odmętach, lecz choćby klatkę obok. Dla czytelnika o mocnych nerwach, który wie, że świat nie jest tylko dobry, a za maską pozornej pomocy czasem czai się drugie dno.

Ocena książki: 

Tytuł: Mała baletnica
Autor: Wiktor Mrok
Wydawca: Initium 
Liczba stron:672
ISBN:9788362577705


wtorek, 5 czerwca 2018

Until Lilly- Aurora Rose Reynolds [Premierowo]

Udostępnij ten wpis:



Jedno spojrzenie w jej oczy i wiesz, że to twoja przyszłość, twój dom i druga połowa twego serca. Los jednak ma dla ciebie inny plan. Da ci garść tęsknoty, szczyptę samotności i cierpienie, które w pełni pozwoli ci docenić to, co czeka za zakrętem. Od ciebie zależy, jak wykorzystasz daną ci drogę i czy gdzieś nie zagubisz swojego uczucia.


Cash od pierwszej chwili wiedział, że jego serce bije tylko dla Lilly. Los jednak postawił na jego drodze Jules, która miała swój plan i nie zawaha się go zrealizować. Gdy mężczyzna musi wybrać między miłością do Lill a życiem nienarodzonego dziecka, wybiera drogę, która pomimo bólu, jaki go czeka, wydaje się jedyną właściwą opcją. Nie wie, że Lilly także zaszła z nim w ciąże. Jeden SMS przekreśli wszystkie wypowiedziane do tej pory słowa. Gdy po kilku latach los daje mu szanse na odzyskanie utraconego szczęścia, Cash postanawia nie zmarnować szansy, jednak czy będzie mu dane zaznać szczęścia u boku Lill i stworzyć dom dla swoich dzieci, gdy jest ktoś, kto uparcie chce zniszczyć mu życie?



To trwało stanowczo zbyt długo. Oczekiwanie na kolejny tom historii braci Maysonów dłużyło się strasznie. Czy było warto czekać na kolejną odsłonę cyklu?



Jeśli tylko spodobały się wam dwa poprzednie tomy, to historia zawarta w trzecim z nich zawładnie wami całkowicie. Lekturę tej części można porównać do spotkania z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Spijacie każde słowo i cieszycie się z powrotu w dobrze wam znane rejony.



Ci sami bohaterowie, których naznaczyło życie i ciężar ostatnich lat. Nic nie dzieje się zbyt szybko i przypadkiem. Wciąż widać tę wspaniałą wieź między ciągle rozrastającą się rodziną, która rozczula i uderza w romantyczną nutę naszej duszy. To normalni ludzie wierzący w miłość na całe życie, trzymający się zasad i wspierający się w dobrych i złych chwilach. W przypadku Cash'a można mówić o drodze pod sporą górę. Nieudane małżeństwo nie zniszczyło go, jednak zostawiło ślad. Pomimo to świetnie poradził sobie z opieką nad swoim synkiem, z całych sił starając się dać mu normalną rodzinę. Lilly przeszła równie ciężką przeprawę, jednak nie czuła urazy do losu i do Cash'a. Pokazała piękno swej duszy, tworząc rodzinę, która z każdą przeszkodą rosła w siłę.




Nie brakuje również wzmianek o pozostałych z braci, gdyż ich losy autorka niezwykle umiejętnie i lekko wplata w fabułę Until Lilly. Uchyla nam rąbka tajemnicy, nakreśla kolejne wydarzenia naturalnie i z wyczuciem. Całość ma o wiele więcej ciepła i humoru niż poprzednie części. Być może dzieje się tak przez sporą dawkę bólu i cierpienia oraz temat, który wplata Aurora Rose Reynolds a o którym warto rozmawiać.



To lekka i piękna opowieść o sile miłości, która nie ugnie się pod ciężarem czasu, niewłaściwych wyborów i zbyt ciężkich słów. Powieściopisarka w znakomitym stylu oddaje w nasze ręce kolejny tom, który pod względem zarówno zawartości, jak i techniki podnosi poziom względem swoich poprzedniczek. To miks tego, co najlepsze w tego typu powieściach. Wciągająca historia, napisana niezwykle lekko i z charakterem, w której naprzemiennie pojawiają się ciarki wywołane niespodziewaną akcją i pikantnymi scenami, by chwilę później wzruszać i roztapiać serce. Świetna, delikatna, poważniejsza.



Autorce nie tylko udało się przyciągnąć znanymi już elementami, ale i zaskoczyć pozytywnie jakością oddanego w ręce czytelnika tekstu. Rozwój techniki połączony z tym, co najlepsze w stylu Reynolds zapewnia ucztę dla miłośników romansów, historii gdzie rodzina jest siłą i każdego, kto zechce poznać twórczość autorki. Zapewniam, że warto spędzić z Until Lilly kilka godzin i przekonać się, że Maysonowie kochają na zabój.



Teraz pozostaje czekać tylko na Until Nico i podziękować za przyjemność, jaką jest powrót do Tennessee Wydawnictwu Editio Red.


Ocena książki:


Tytuł: Until Lilly 
Autor: Aurora Rose Reynolds
Wydawca: Editio Red
Liczba stron:220
ISBN:9788328330184


niedziela, 3 czerwca 2018

Bracia Slater. Aideen.- L.A.Casey

Udostępnij ten wpis:


Myślisz, że nic ci się nie stało, gdy nie nawiedzają cię senne koszmary? Minione wydarzenia odeszły w zapomnienie, a twój umysł poradził sobie z obrazami, zapachami i uczuciem gorąca. Nic bardziej mylnego, czasem gorsze są te koszmary przeżywane na jawie. Ciągła gonitwa myśli, której nie sposób wyciszyć a wydarzenia, których jesteś świadkiem, nagle nabierają innego znaczenia. Czy jesteś bezpieczna? Czy on coś przed tobą ukrywa? Jak ochronić siebie i nienarodzone dziecko, gdy nie wiesz czego się spodziewać?

Na świecie żyje siedem milionów ludzi, a ja toleruję tylko jedenastu z nich.


Kilka tygodni, tylko albo aż tyle minęło od wydarzeń, które omal nie zabiły Aideen i jej dziecka. Gdy kobieta oczekuje mającego nadejść niedługo porodu, wszystkie lęki pojawiają się ze zdwojoną siłą a niewiedza i tajemnice, jakie skrywa Kane Slater tylko zwiększają wciąż rosnące napięcie. Pojawienie się w domu Damien'a, drugiego z bliźniaków Slater trochę rozluźnia atmosferę. Czy dziewczyna otoczona przez swoje rodziny opieką będzie w stanie ze spokojem doczekać narodzin potomka? Co przyniesie przyszłość i jakie tajemnice nadal skrywa przeszłość braci?


Kolejny raz trzymam w ręku nowelkę tworzącą całość z serią o braciach Slater i kolejny raz to przyjemna lektura nadająca całości głębi. Z każdym kolejnym dodatkiem serii autorka powoli wprowadza nas w nadchodzące wydarzenia i uchyla nam rąbka tajemnicy. Tym razem nie czuć dużego napięcia i stresu, jednak nadal można wyczuć czające się gdzieś niebezpieczeństwo. Historia zawiera kilka przeskoków do wydarzeń minionych kilku tygodni, czyli wydarzeń bezpośrednio po zakończeniu tomu z przygodami Kane'a. To świetnie obrazuje nam całą fabułę i pozwala poczuć emocje, z jakimi musieli się zmagać bohaterowie.

Kocham cię. Nigdy nie myślałem, że to możliwe, by aż tak kochać kobietę.- Uśmiechnął się szeroko, a jego oczy błyszczały


Ten krótki tom, skupia się jednak na budowie relacji między Aideen a Kane’em i ich rodzinami. Zatem mamy kolejną sporą dawkę humoru w stylu braci i ich wybranek serca oraz dużo zabawnych sytuacji, których częścią są bracia Aideen. Będziecie świadkami porodu, zmagań braci z noworodkiem czy też wydarzeń, które zachwieją związkiem Kane'a.


To chyba najlepszy jak do tej pory dodatek serii, gdyż zawiera to, co najlepsze w całości i delikatnie zarysowuje kolejne wydarzenia. Koniec tego tomu wprawi was w dobry nastrój a oczekiwanie na część o Ryderze stanie się przyjemnością, tylko ta niepewność co do wydarzeń i zachowania najstarszego z braci zostawi nutkę niepewności.

- Prosiłem cię o chłopaka, nie dziewczynkę! To nie było częścią naszej umowy!
- Do kogo on mówi?
- Do Jezusa.


Widać, że z każdym tomem L.A. Casey udoskonala swój styl i lekkie pióro. Poprawia błędy i niedociągnięcia, które mogą co niektórym zaburzać przyjemność z czytania tej serii, nie zapominając o tym, co w jej stylu i samej historii najlepsze. Humor i silna więź między braćmi i ich kobietami. Wciąż rosnąca i scalająca się rodzina, która jest w stanie przetrwać wiele, ale czy to wszystko, co zgotował dla nich los?


Polecam fanom serii i każdemu, kto ma ochotę na coś lekkiego z dużą dawką humoru.

Ocena książki: 


Tytuł: Bracia Slater. Aideen
Autor: L.A.Casey
Wydawca: Kobiece
Liczba stron:176
ISBN:9788365601018


środa, 30 maja 2018

Skradzione laleczki- Ker Dukey, K.Webster [Premierowo+ Patronacka]

Udostępnij ten wpis:



Jeden błąd może odmienić całe życie. Źle podjęta decyzja okaże się zgubna w skutkach. Zniszczy twój umysł, potarga serce i zabierze resztki godności, zostawiając ci coś, co inni uważają za najcenniejsze, życie, które dla ciebie jest koszmarem, z którego nie da się obudzić. On wciąż tu jest, widzi cię i w końcu po ciebie przyjdzie.


Jade tego pamiętnego dnia była po prostu nieostrożną, lekko zwodzoną przez hormony nastolatką, która na pchlim targu uległa swojej siostrzyczce pragnącej lalkę. Benny miał piękne złociste oczy i burze loków, a jego uśmiechnięta twarz nie ukazywała jego wnętrza, które niosło za sobą kłopoty. Gdy Jade i Macy trafiają w ręce psychopatycznego Benjamina Statona, w niczym nie przypominał już chłopaka z targu. Gdy po czterech latach męczarni Jade trafia się okazja do ucieczki, dziewczyna postanawia spróbować i sprowadzić pomoc. Osiem lat później Jade to wzięta pani detektyw z dość osobistym podejściem do spraw zaginięć. Kobieta wciąż szuka i analizuje tropy, które mogą doprowadzić ją do jej siostry. Jade nie zapomniała ani chwili spędzonej w celi, Benny nie zapomniał o swojej laleczce, którą chce sprowadzić z powrotem. Czy mu się uda? Czy Jade zdoła ocalić Macy i siebie?



Niezwykle pikantny i mroczny duet, który łącząc swe siły, wyniósł literaturę na wyższy poziom. Każda z autorek słynie z odważnego podejścia do literatury, a ich powieści rozgrzewają czytelników za oceanem. Mieszanka thrillera, erotyku i dark romance nadaje tej historii niepowtarzalności i sprawia, że książka tak bardzo przeraża i szokuje, że nie możesz się oderwać.



Historię Jade i jej siostry poznałam już jakiś czas temu w oryginalnej wersji i gdy tylko usłyszałam o polskiej wersji, nie mogłam przejść obok niej obojętnie. To powieść, która wciąga od pierwszego słowa, wchłania cię i wypluwa gdzieś pod koniec, dając pstryczka w nos zakończeniem.



Czy warto sięgnąć po coś tak mocnego? Jeśli tylko jesteś fanem emocji i zaskakującej fabuły, która pociąga swoją innością, mroczną stroną, czymś nieokiełznanym i nie do końca dającym się zamknąć w ramach jako coś całkowicie złego lub dobrego, to powieść dla ciebie.



Autorki stworzyły niezwykle realny obraz zachowań osób porwanych i przebywających w długim zamknięciu. Stąpały na dość cienkiej i słabo zarysowanej linii dobrego smaku, tworząc sceny mocne, nieprzewidywalne i wciągające, gdzie bohaterowie i ich wybory są bardzo subiektywne i nie zawsze zrozumiałe. Młoda dziewczyna, której ojciec zawsze wpajał, by wystrzegać się obcych, popełnia błąd, który na zawsze zmieni jej życie. Tracąc czujność, skazuje siebie i swoją młodszą siostrę na lata życia w odosobnieniu i w towarzystwie psychopaty, który jest niepozorny, ale jakże niebezpieczny. Po latach od ucieczki jest wciąż pod wpływem wydarzeń, które pchają ją w ręce obsesji.



Ta powieść to świetnie wykreowane profile psychologiczne, otoczone świetnym stylem i niebanalną, niezwykle sugestywną fabułą. Każde słowo, zabieg stylistyczny i bohater stający na drodze Jade jest elementem układanki, która wciąga, zabiera poczucie czasu i zostawia nas z jedną myślą: Co o tym sądzić? Jak my byśmy się zachowali i czy zachowanie kobiety, jest naprawdę tak dziwne?



Skradzione laleczki to literatura nie dla każdego, gdyż zawarte w niej sceny mogą zrazić co wrażliwszego czytelnika, jednak warto poznać ukryte w niej emocje i tajemnice, niepokój, który nie opuści nas długo po lekturze. To mocna i wyrazista powieść, dzięki której poczujesz ciarki na plecach i dwukrotnie częściej zastanowisz się nad tym, komu można zaufać. Świetna, bezkompromisowa i warta przeczytania część pierwsza, która absolutnie nie przygotuje was na kolejne emocje.

Ocena książki:


Tytuł: Skradzione laleczki
Autor: Ker Dukey, K.Webster
Wydawca: Niezwykłe
Liczba stron:350
ISBN:9788378896647


wtorek, 29 maja 2018

Jestem Tobą- Monika Hołyk-Arora

Udostępnij ten wpis:



Zaufanie to ważny element życia każdego człowieka. Gdy nie wiesz komu ufać, ciągłe napięcie z tym związane może doprowadzić do ogromnego stresu. Czasami ciężko jest odkryć prawdziwe intencje i stawić czoła niebezpieczeństwu.

Napięcie, niewiedza i ciągły niepokój, to uczucia, które najczęściej odczuwa główna bohaterka. Gdy budzi się w obcym sobie miejscu niewiele pamięta, jednak luki w pamięci to nie jedyna dziwna rzecz, jaka czeka na nią po przebudzeniu. Obok niej leżą bowiem zwłoki młodej kobiety, która łudząco przypomina ją samą. Odzyskując świadomość kobieta zyskuje nową przeszłość, musi bowiem zająć miejsce zmarłej kobiety i wydobyć jak najwięcej informacji potrzebnych Interpolowi. Rozpoczyna się gra, w której wróg może okazać się największym sprzymierzeńcem, bo czasem czarne rozmywa się z białym.

Monika Hołyk- Arora ma na swoim koncie kilka świetnych obyczajówek. Tym razem jednak zaskoczy czytelników lekkością i precyzją, z jaką wprowadzi ich w świat pełen intryg, niedopowiedzeń i napięcia, które pojawia się już na pierwszej stronie a trzyma w swych szponach do ostatniej kropki.

Jestem Tobą to bardzo ciekawa i pełna zwrotów akcji powieść, w której świetnie wykreowani bohaterowie nie dają ci chwili oddechu. Niewiedza, z jaką wkraczasz w barwnie prowadzoną fabułę pozwala na wchłanianie całości w zaskakująco szybkim tempie. Autorka ma niesamowicie lekkie i barwne pióro, potrafi po mistrzowsku poprowadzić akcje, którą misternie układa z opisów i dialogów. Równoważy oba elementy tworząc tym samym klimat, który utrzyma uwagę czytelnika.

Od pierwszej strony mamy uczucie, że bierzemy czynny udział w wydarzeniach, których doświadcza główna bohaterka. Emocje, które powieściopisarka bezbłędnie przelewa na papier, niczym żywe istoty porywają nas w wir wydarzeń. Realistycznie skonstruowani bohaterowie od razu zyskują naszą sympatię i uwagę, a naturalność, jaka im towarzyszy pozwala na głębsze odczuwanie historii.

Monika Hołyk-Arora w dobrym stylu przyciąga czytelnika dając nadzieje na coś dorównującego jakością do jej poprzednich, jakże innych powieści i nie zawodzi. Lekka, naturalna i nieprzewidywalna powieść dla miłośników sensacji i thrillerów, dla kochających niebezpieczeństwo i niedopowiedzenia. Jestem Tobą zaskakuje pomysłem na fabułę, przebija jakość wykonania poprzednich tekstów spod pióra powieściopisarki i wyciąga masę emocji z czytelnika. Aura tajemniczości i bohaterowie, którzy przyciągają wzrok połączone ze świetną fabułą i dobrym wykonaniem są godne polecenia.

Myślę, że Jestem Tobą znajdzie swoją rzeszę fanów, którzy z ciekawością i utęsknieniem będą sięgać po kolejne powieści Autorki. Warto zagłębić się w świat, który nie do końca może być taki, jak nam się wydaje. Polecam.

Ocena książki: 


Tytuł: Jestem Tobą 
Autor: Monika Hołyk- Arora
Wydawca: E-bookowo
Liczba stron:296
ISBN:9788378599371


poniedziałek, 28 maja 2018

Chłopak taki jak ty- Ginger Scott

Udostępnij ten wpis:

Gdy każdy dzień przynosi ci wyzwanie, ból i samotność przestajesz walczyć i tłumisz krzyk gdzieś głęboko. Uczucia chowane za maską arogancji i obojętności tkwią głęboko w środku, odciskają swoje piętno na lata. Cały ból, masa emocji i pretensji, nagle może przestać się liczyć. To od ciebie zależy czy położysz się, czekając na koniec, czy może dasz pstryczka w nos tym, którzy uważają cię za słabą. On może przewrócić twój świat do góry nogami lub odbudować klocek po klocku na nowo.

Zawsze będę o ciebie walczył. Nie potrafię inaczej.


Joss kochała rywalizacje od zawsze. Gdy z Tarryn organizowały wyścigi, niezmiennie starały się je wygrać. To była przyjemność, móc działać wraz z przyjaciółmi i rywalizować o palmę pierwszeństwa. Aż do pamiętnego dnia, który zmienił życie dziewczyny na zawsze. Tego dnia Christopher staje się bohaterem dziewczynki, jednak po uratowaniu jej życia znika. Gdy osiem lat później Jossie to młoda kobieta mająca zadatki na gwiazdę sportu, wciąż żywe urazy z przeszłości i brak wsparcia ojca nie pozwalają jej na normalne funkcjonowanie. Tamtego letniego dnia zdarzył się wypadek, matka odeszła, ojciec zaczął się staczać a Jossie nie potrafiła już pozbierać się w całość. Jednak przeszłość powraca i pewien chłopak spróbuje przejąć na siebie ten przejmujący ciężar. Kim jest Wes i czy będzie w stanie uchronić Josselyn przed nią samą? Jak dziewczyna poradzi sobie z brakiem wsparcia od ojca i mrokiem, który już na nią czeka?



Uwielbiam książki, w których młodzi ludzie dopiero poznają smak dorosłości i pierwszych głębszych uczuć, czasami jednak życie ma dla nich inny plan, który po prostu się spełni, nie licząc się z ich zdaniem. Ginger Scott zaskakuję tym, że to nie jest kolejna ckliwa książka z gatunku New adult a problemy, z jakimi przyjdzie się zmierzyć głównej bohaterce, mogłyby być wyzwaniem nie do przejścia dla wielu z nas.


Szum jego ciężkiego oddechu jest dźwiękiem, który mnie budzi - ratuje przed tym,
co złe i ma się wydarzyć w mojej głowie


Od pierwszych stron czuć w powietrzu tajemnice, jakieś niedopowiedzenia, które potęgują niepokój i piękno ukryte gdzieś głęboko za tragedią. Lekki i bardzo płynny styl zabiera czytelnika w podróż, w której chusteczki staną się niezbędnym elementem.



Historię poznajemy z perspektywy głównej bohaterki, która jest rozbitą i zapomnianą przez rodzinę dziewczyną z problemami, które ukrywa, dzięki swojej masce obojętności. Strach wywołany przez brak wsparcia i bliskości ojca ma nad nią kontrole. Jej życie to równia pochyła, każdego dnia musi walczyć z niechęcią w oczach ojca i dojmującym poczuciem winy, że to przez nią jej rodzina nie istnieje.


Nie jestem jakimś superbohaterem. A ty... 
ty nie jesteś nieśmiertelna!
Musisz przestać Joss.


To, czym powieściopisarka postanowiła obdarować swoich bohaterów, sprawia, że historia zyskuje głębie, pokazując, jak ważna jest przeszłość i jak pozornie błahe wydarzenia mogą zmienić postrzeganie innych. Bohaterowie są zwyczajni, mają mnóstwo wad i nie powinni być stawiani za przykład, jednak to ich wyrazistość i naturalność są atutem tej powieści. Każdy z nich może zafascynować i wprowadza do historii swój wkład. Całość czyta się z ogromnym przejęciem i napięciem.


Minęło osiem lat, odkąd patrzyłam, jak pewien chłopiec
balansuje na murku, nie chcąc dopuścić do pobrudzenia ulubionych butów.
I serce mi mówi, że właśnie byłam świadkiem tego, 
jak ten sam chłopak robi to ponownie.


Ciężko opisać powieść, która tak wpływa na czytelnika, zmienia nasze spojrzenie na wyrażanie uczuć i pozostawia niedosyt. Tak, tej opowieści chce się wciąż więcej. Emocje przepływają przez ciebie od pierwszego słowa i nie opuszczą cię po ostatniej kropce. Ginger Scott daje ci możliwość wtopienia się w umysł dziewczyny, która, pomimo że pamięta to, co dobre i jasne ze swojej przeszłości, nie może wyprzeć z pamięci tej chwili, w której straciła wszystko.



Świetni bohaterowie, oryginalna fabuła i niesamowicie ciepły i emocjonalny styl to niewielki ułamek tego, co odkryje czytelnik, gdy sięgnie po Chłopaka takiego jak ty. To emocje, tajemnica i mocno zarysowani charakterologicznie bohaterowie, którzy będą każdego dnia starali się odkryć sposób na pokonanie demonów i odnalezienie siły na pójście dalej. To historia o sile przyjaźni, uczuciu silniejszym niż ból i samotności, która może nas dopaść nawet w tłumie. Piękna i fascynująca opowieść o chłopaku, który uratował swoje serce, oddając je całkowicie i na zawsze oraz historia dziewczyny, która odnalazła siłę w jego sercu.

Ocena książki:

Tytuł: Chłopak taki jak ty 
Autor: Ginger Scott
Wydawca: Kobiece/ Young
Liczba stron:352
ISBN:9788365740427

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia